Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Białe jabłka

Tłumaczenie: Jacek Wietecki
Cykl: Vincent Ettrich (tom 1) | Seria: Salamandra
Wydawnictwo: Rebis
6,53 (1755 ocen i 91 opinii) Zobacz oceny
10
74
9
167
8
213
7
512
6
334
5
276
4
65
3
80
2
15
1
19
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
White Apples
data wydania
ISBN
8373012575
liczba stron
290
słowa kluczowe
chaos, Ettrich, Vincent
język
polski

Najnowsze dzieło Carrolla to jak zawsze porywająca i zaskakująca opowieść o życiu, śmierci i tym tajemniczym świecie, który gdzieś tam się między nimi kryje. Vincent Ettrich, lekkoduch i kobieciarz, odkrywa znienacka, że umarł i wrócił między żywych, nie zna jednak okoliczności własnej śmierci i nie potrafi sobie wytłumaczyć, dlaczego znowu żyje. Nękany dziwacznymi omenami i zjawami, wśród...

Najnowsze dzieło Carrolla to jak zawsze porywająca i zaskakująca opowieść o życiu, śmierci i tym tajemniczym świecie, który gdzieś tam się między nimi kryje. Vincent Ettrich, lekkoduch i kobieciarz, odkrywa znienacka, że umarł i wrócił między żywych, nie zna jednak okoliczności własnej śmierci i nie potrafi sobie wytłumaczyć, dlaczego znowu żyje. Nękany dziwacznymi omenami i zjawami, wśród których jest na przykład gadający szczur albo niezrozumiały tatuaż na szyi kochanki, stopniowo dociera do rozwiązania zagadki: do życia przywróciła go Isabelle, jedyna kobieta, którą naprawdę kochał, a to dlatego, że spodziewa się jego dziecka, które być może odegra kluczową rolę w uratowaniu tej kosmicznej mozaiki, jaką jest wszechświat, pod takim wszakże warunkiem, że zostanie właściwie wychowane. Wychować może je tylko własny ojciec, w ten sposób, że przekaże mu wiedzę, którą nabył po tamtej stronie. Jest tylko jeden szkopuł: Ettrich musi sobie tę wiedzę przypomnieć...

 

źródło opisu: https://www.rebis.com.pl/

źródło okładki: https://www.rebis.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1591
Marcin | 2015-02-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 lutego 2015

Przyznam że trochę dziwią mnie te niskie oceny i niepochlebne opinie. Jak dla mnie Jonathan Carroll naprawdę się tu spisał. I choć dedykuje on "Białe Jabłka" Neilowi Gaimanowi, to jednak stopniem "zakręcenia" i skomplikowania ta powieść przypomina mi bardziej książki sci-fi Philipa Dicka. Jest naprawdę dziwnie i surrealistycznie, czytając nie wiedziałem z czym jeszcze Carroll wyskoczy. Taką fantastykę właśnie lubię. Nie jest to sztampowe fantasy, tutaj elementy "nadprzyrodzone" ingerują w nasz rzeczywisty świat i zmieniają jego logikę. Czasem jest absurdalnie, a czasem strasznie, ale zawsze dziwnie i intrygująco.

"Białe Jabłka" można potraktować jako kolejną opowieść o walce dobra ze złem, lecz tutaj jest ona dokładniej sprecyzowana - to miłość przeciwstawiająca się chaosowi (u Dicka z kolei tą złą siłą jest entropia). Bardzo podoba mi się to jak autor konstruuje poszczególne sceny i dialogi, od najzwyczajniejszych w świecie scenek obyczajowych (otwierająca książkę scena flirtu i podrywu) po te bardziej dziwaczne (wizyta u fryzjera). Wszystko to świetnie i lekko się czyta, mając przed oczami każde wydarzenie. Jeden fragment utknął mi szczególnie w pamięci, ten z dziećmi i słonikiem (kto czytał ten wie o co chodzi), było to tak okrutne i niespodziewane że przeraziło mnie bardziej niż niejeden czytany przeze mnie horror! Zresztą czytając grozę pewnych rzeczy się człowiek spodziewa, a tutaj Carroll mnie zupełnie zaskoczył utrzymując przez większość czasu dowcipne tony, by nagle skręcić w zupełnie inną stronę.

Choć w powieści dominuje fajny humor i lekki odcień absurdu, to jednak nie brakuje w niej garstki ciekawych przemyśleń i refleksji bohaterów. Te takie typowe Carrollowskie złote myśli, jedni ich nie lubią, dla mnie to dodatkowa wartość jego książek. Generalnie podobały mi się wszystkie koncepcje życia i śmierci zawarte w tej powieści przez autora, zwłaszcza teoria mozaikowego Boga, którą czytałem kilka razy by ją w pełni ogarnąć.

"Białe jabłka" nie są jednak bez wad. Osobiście największy szkopuł widzę w finale i zakończeniu. Końcówka sprawia wrażenie zbyt szybkiej, zbyt nagłej, po prostu takiej urwanej. Czytamy, czytamy i nagle koniec... ale jak to? już? Poczucie niedosytu... nawet nie tyle że chciałoby się więcej, po prostu jakoś tak nijako jest ta historia dokończona. Carroll który przez całą powieść zaskakiwał i bawił, nagle pod koniec rozczarowuje. A jak wiemy, dobre zakończenie poprawia całościowy odbiór powieści, złe może rzutować odwrotnie. Ja tylko trochę obniżam ocenę, bo "Białe Jabłka" to świetna i zakręcona lektura, z ciekawymi postaciami i zwariowanymi pomysłami. To love story na pograniczu życia i śmierci, fizyki i metafizyki, zwyczajnego i niezwyczajnego.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Gorączka

Po wpisaniu w wyszukiwarce nazwiska Mary Mallon pojawia się długa lista wyników. "Tyfusowa Mary", jak określiły ją media, ma nawet własne ha...

zgłoś błąd zgłoś błąd