Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ofiara bez twarzy

Tłumaczenie: Ewa Wojciechowska
Cykl: Fabian Risk (tom 1)
Wydawnictwo: Marginesy
7,14 (410 ocen i 79 opinii) Zobacz oceny
10
22
9
46
8
101
7
131
6
58
5
30
4
9
3
10
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Offer utan ansikte. The Fabian Risk
data wydania
ISBN
9788365282385
liczba stron
528
język
polski
dodała
Ag2S

Dwudziestu absolwentów i nieuchwytny przestępca. W szkolnej pracowni stolarskiej zostają znalezione zwłoki brutalnie zamordowanego nauczyciela. Obok ciała leży stare zdjęcie klasowe z przekreśloną głową zabitego. Fabian Risk – po wielu latach pracy w sztokholmskiej policji – wraz z rodziną przenosi się do rodzinnego Helsingborga. Ledwo wprowadza się do nowego domu, a już zostaje wezwany na...

Dwudziestu absolwentów i nieuchwytny przestępca.

W szkolnej pracowni stolarskiej zostają znalezione zwłoki brutalnie zamordowanego nauczyciela. Obok ciała leży stare zdjęcie klasowe z przekreśloną głową zabitego.
Fabian Risk – po wielu latach pracy w sztokholmskiej policji – wraz z rodziną przenosi się do rodzinnego Helsingborga. Ledwo wprowadza się do nowego domu, a już zostaje wezwany na miejsce zbrodni. Zabity nauczyciel to jego dawny kolega z klasy. Szybko staje się jasne, że zabójca postępuje zgodnie z drobiazgowym planem. Na liście ma więcej osób. Kto będzie następny?
Fabian wpada w skomplikowane śledztwo, które budzi w nim wspomnienia z czasów szkolnych, pełne obrazów brutalnego znęcania się nad jednym z uczniów. Nie ma powodów do dumy. Wkrótce sprawy przybierają tak nieoczekiwany obrót, że nikt nie potrafi odgadnąć, co tak naprawdę się dzieje.

 

źródło opisu: http://marginesy.com.pl/

źródło okładki: http://marginesy.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 174
bookowska | 2016-03-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 lipca 2017

Więcej na: panibookowska.blogspot.com

Najmocniejszą stroną powieści jest sama intryga kryminalna i nakreślony za jej sprawą problem społeczny. Mamy oto seryjnego mordercę, najwyraźniej w czasach szkolnych skrzywdzonego, przez lata noszącego w sobie to poczucie krzywdy, przez lata skrupulatnie przygotowującego się do zemsty na swoich kolegach i koleżankach z klasy, by w końcu wyrównać rachunki. Długo się do tej misji przygotowywał, dlatego jego plan działania opracowany jest skrupulatnie, a zbrodnie, których dokonuje, stają się jednocześnie przesłaniem: kto biernie patrzył na przemoc, temu najlepiej wypalić oczy. Sam zabójca prowadzi inteligentną grę z policją, podsuwa tropy (lub myli), zostawia podpis. Stawką w tej grze jest natomiast życie jego szkolnych kolegów. Jemu zależy na sławie. Czy hasła Blacksburg, Bailey, Jacksboro, Red Lake coś Wam mówią? To tylko niektóre z długiej listy miejsc, w których doszło do szkolnych masakr. Dziś poza bliskimi ofiar niewiele osób pewnie kojarzy te nazwy. Ich pięć minut skończyło się dawno. Zabójca ścigany przez Riska ma natomiast plan, który zapewni mu nieśmiertelną sławę. Jest zdeterminowany, przebiegły i nie cofnie się przed niczym.

Sprawa inteligentnego, psychopatycznego mordercy, motywów, które nim kierują, gry z policją, którą prowadzi, wymyślne i pełne makabry zbrodnie z przesłaniem – to wszystko przywodzi mi na myśl znakomity thriller z Bradem Pittem, Morganem Freemanem i Kevinem Spacey w rolach głównych. Tak jak w genialnym „Siedem” Davida Finchera tak u Ahnhema niespokojna atmosfera towarzyszy nam od samego początku, z każdą kolejna stroną gęstniejąc i powodując jeszcze większe przerażanie. Pisarz wielokrotnie myli tropy, misternie konstruując samą intrygę, która sama w sobie zbudowana jest z tak licznych elementów, że naprawdę łatwo się pisarsko na tym wysypać. Ahnhem wychodzi z tego obronną ręką, co już dowodzi jego znakomitego wyczucia gatunku.

I wreszcie: moje wysoko ocena dla tej powieści związana jest też z umiejętnym żonglowaniem przez autora odpowiedzialnością za wydarzenia. Punktem wyjścia do całej historii jest to, co wydarzyło się kiedyś w szkole. Czy może być dla dziecka coś gorszego niż bycie fizyczną i psychiczną ofiarą przemocy? Gdy niektórzy znęcają się, inni temu przyklaskują, jeszcze inni biernie się przyglądają, ciesząc w duchu, że to nie na nich padło, a jeszcze inni odwracają głowy. Gdy nawet dorośli nie widzą lub nie chcą widzieć tego, co się dzieje. Gdy jest się zupełnie samemu i znikąd nie można liczyć na pomoc. Otóż – może być jeszcze coś gorszego. I temu winni są Risk i jego szkolni koledzy.

Wciąga tak samo jak Nesbø, złowrogi tak samo jak Larsson i mroczny jak Mankell. Nie stawiałabym Ahnhema ponad tą trójką znakomitych pisarzy, ale już jego debiut zasługuje na to, by postawić „Ofiarę bez głowy” na tej samej półce co kryminały Nesbø, Larssona, Mankella. Na najwyższej kryminalnej półce.
Pierwszą rzeczą, którą zrobiłam po przeczytaniu „Ofiary bez głowy”, było sprawdzenie, czy i kiedy można się spodziewać kontynuacji serii z Fabianem Riskiem w roli głównej. To chyba o czymś świadczy. Cóż, teraz byle do czerwca.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zemsta Hana Solo

Drugi tom przygód Hana Solo spokojnie można czytać bez znajomości pierwszego tomu. Nawiązania są minimalne. Postać Hana jest rozbudowana. Nasz bohate...

zgłoś błąd zgłoś błąd