Bez słów

Tłumaczenie: Martyna Tomczak
Wydawnictwo: Otwarte
7,97 (4306 ocen i 656 opinii) Zobacz oceny
10
1 074
9
789
8
906
7
752
6
398
5
187
4
85
3
73
2
30
1
12
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Archer's Voice
data wydania
ISBN
9788375153873
liczba stron
384
język
polski
dodała
Ag2S

Czy są takie rany, których miłość nie zdoła uleczyć? Archer, obarczony niewypowiedzianym cierpieniem, mieszka w swojej samotni blisko lasu. Jest przekonany, że tylko tyle mu zostało. Do sennego, pobliskiego miasteczka przybywa Bree. Dziewczyna liczy na to, że w końcu odnajdzie rozpaczliwie poszukiwany spokój. Gdy spotyka Archera, jej początkowa nieufność zamienia się w rosnącą fascynację...

Czy są takie rany, których miłość nie zdoła uleczyć?

Archer, obarczony niewypowiedzianym cierpieniem, mieszka w swojej samotni blisko lasu. Jest przekonany, że tylko tyle mu zostało.
Do sennego, pobliskiego miasteczka przybywa Bree. Dziewczyna liczy na to, że w końcu odnajdzie rozpaczliwie poszukiwany spokój. Gdy spotyka Archera, jej początkowa nieufność zamienia się w rosnącą fascynację outsiderem. Próbując przedrzeć się przez warstwy niedostępności i dzikości, jakimi Archer przez lata zasłaniał się przed innymi, Bree powoli rozbiera go z kolejnych tajemnic.
Czy budzące się w ciszy uczucie uwolni ich od bolesnej przeszłości?

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 160
Paula | 2016-04-07
Przeczytana: 07 kwietnia 2016

Chyba będę jedyną osobą, która tak nisko oceni tę książkę. Powiem szczerze, że miałam bardzo wysokie oczekiwania względem niej. Nie wiem dlaczego... Może przez tyle pochlebnych opinii, albo samą reklamę. Bo spójrzmy prawdzie w oczy, ta książka jest teraz wszędzie, a sama okładka sprawia, że nie można oderwać od niej wzroku. Niestety na okładce się kończy. Nie mogę powiedzieć, że ta książka jest beznadziejna. Gdybym to zrobiła, bez wątpienia bym skłamała, bo nie zaprzeczę, że sam pomysł jest całkiem ciekawy. Ale nie jestem w stanie pojąć jej fenomenu. Ludzie piszą, że płaczą, a ja zastanawiam się w którym momencie im się to zdarza, bo ja nawet nie poczułam lekkiego smutku czytając tę książkę.

Sama historia głównego bohatera do najprzyjemniejszych nie należy, ale dla mnie osobiście jest niesamowicie przewidywalna. Do ostatnich stron liczyłam na element zaskoczenia... Niestety się nie doczekałam.

W oczach Bree Archer jest wręcz Bogiem. Czego się nie dotknie, staje się istnym cudem. Pomijając fakt, ze on sam przedstawiony jest jako ósmy cud świata. Ale mnie on kompletnie do siebie nie przekonał. Był taki nijaki. Nie mam pojęcia jak to inaczej ująć. Wiecznie cierpiący, a jak już zazna odrobiny szczęścia to i tak od niego ucieka. Jest pozbawiony wszelkiej moralność. Nie wie, nawet kiedy krzywdzi osobę, którą kocha. Ogólnie powiedziałabym, że on niewiele wie o życiu... Ale jak można mu się dziwić? W końcu jest pokrzywdzony. Zachowuje się niczym dziecko, które nie jest w stanie odróżnić dobra od zła, żyjące we własnym świecie. A Bree to niesamowicie przyciąga. Staje się bardziej jego opiekunką niż partnerką. Z początku traktuje Archera jak eksperyment. Wybiera mężczyznę, w którym nie ma w sobie w ogóle pierwiastka męskości... Nie licząc wyglądu.

Sama Bree musi oczywiście uciekać przed przeszłością. Skąd ja to znam? A już wiem... Oni wszyscy teraz uciekają. Nowa moda w książkach. Ciągnie ją do chłopaka, który z początku nie jest nawet trochę przedstawiony jako pociągający. Ale ona nie może się mu oprzeć. Dlaczego? Sama chciałabym to wiedzieć.

Ogólnie wszyscy bohaterowie w tej książce są pozbawieni jakiegokolwiek elementu, który sprawiłby, że zapamięta się ich na dłużej. Mamy to mieszankę postaci całkowicie przewidywanych, które niczym nie zaskakują.
I jeszcze dialogi... Nudne i sztuczne. Nawet w wyznaniu miłości brakowało pewnej iskry. Ciężko jest poznać bohaterów przez samą wypowiedź, ponieważ przekazują oni suche informacje bez emocji.

Do zakończenia nie będę się odwoływać, ponieważ dosłownie "brak mi słów".
Napisałam chyba wszystko, co mnie rozczarowało, ale warto też podkreślić, że sama książka opowiada o tym jak słowa mogą zniszczyć człowieka. Na szczęście zawsze może on odbić się od dna. Wystarczy tylko spotkać osobę, która nas odbuduje.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
W ciemność

Gdzieś za naszą południową granicą, na czeskiej wsi, mieszka sobie kobieta, zakochana w ziołach, które wchłonęły ją w swój świat całkowicie, wymagając...

zgłoś błąd zgłoś błąd