Pogrzebane życie

Tłumaczenie: Robert P. Lipski
Wydawnictwo: Burda Książki
6,97 (275 ocen i 48 opinii) Zobacz oceny
10
15
9
23
8
56
7
82
6
64
5
23
4
8
3
1
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Life We Bury
data wydania
ISBN
9788380530461
liczba stron
380
słowa kluczowe
morderstwo, tajemnica
język
polski
dodał
dasio72

Joe Talbert ciężko pracuje, żeby wyrwać się z domu i rozpocząć studia na Uniwersytecie Minnesota, ale matka alkoholiczka, która nie jest w stanie zapewnić należytej opieki jego autystycznemu bratu, wciąż domaga się od niego pieniędzy i pomocy. Życie Joego odmienia wizyta w domu opieki w Richfield, gdzie ma przeprowadzić wywiad z interesująca osobą na zaliczenie z angielskiego. Joe wybiera...

Joe Talbert ciężko pracuje, żeby wyrwać się z domu i rozpocząć studia na Uniwersytecie Minnesota, ale matka alkoholiczka, która nie jest w stanie zapewnić należytej opieki jego autystycznemu bratu, wciąż domaga się od niego pieniędzy i pomocy. Życie Joego odmienia wizyta w domu opieki w Richfield, gdzie ma przeprowadzić wywiad z interesująca osobą na zaliczenie z angielskiego.
Joe wybiera Carla Iversona, skazanego przed laty za gwałt i zamordowanie czternastolatki. Wypuszczony z więzienia umierający na raka trzustki Carl zgadza się opowiedzieć Joemu swoją historię. Za namową Lili Nash, atrakcyjnej sąsiadki i studentki, Joe zagłębia tajniki procesu Carla. Gdy dowiaduje się więcej o szczegółach morderstwa, odkrywa przerażającą prawdę skrywaną od trzydziestu lat, i choć jego życie jest odtąd zagrożone, postanawia ujawnić tę tajemnicę światu. Nie bacząc na własne bezpieczeństwo, Joe i Lila podejmują kolejne kroki, by doprowadzić do uniewinnienia Carla Iversona, oczyszczenia jego imienia i postawienia prawdziwego zbrodniarza przed obliczem sprawiedliwości. A czas ucieka…

 

źródło opisu: www.burdaksiazki.pl

źródło okładki: www.burdaksiazki.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1100
malena | 2017-09-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 września 2017

"Sąd sądem, ale sprawiedliwość musi być po... właściwej stronie"

Przyznaję, że przyciągnął mnie do tej książki... tytuł, który kryje w sobie mroczną zapowiedź nieszczęścia, cierpienia, rozpaczy, niemocy, bezradności. Pogrzebane marzenia, nadzieje, tajemnice, wspomnienia. Taaak. Ale życie? Życie w całości? To trochę tak, jakby się miało do czynienia ze śmiercią za życia. Moje myśli powędrowały siłą rzeczy w kierunku opowiadania "Przedwczesny pogrzeb" Edgara Allana Poego, w którym to narrator całkowicie podporządkowuje swe życie panicznemu, paranoicznemu strachowi, fobii, usilnej, ale złudnej potrzebie kontrolowania sytuacji, której kontrolować - jak się okazuje - nie sposób.

U Allena Eskena widzimy całkowicie zniszczone życie ludzkie, zniszczone za sprawą przypadku, sprzężenia wrogich, niewidzialnych sił, ale też, a może przede wszystkim - innych ludzi. Życie rozsypane w drobny mak, którego nikt i nic, mimo usilnych chęci nie jest w stanie naprawić, scalić, skleić. Podoba mi się, że autor już niemal od samego początku pozbawia nas złudzeń. Niezależnie od przebiegu akcji, działań innych bohaterów - los Carla Iversona zdaje się być przesądzony. Nie można cofnąć czasu, zwłaszcza gdy ten czas kurczy się w zastraszającym tempie. Nie można naprawić błędów, które popełniono w przeszłości, przynajmniej nie w sposób, który zrekompensowałby danej osobie wszelkie doznane krzywdy. Można jedynie spróbować naprawić to, co naprawić się da i to właśnie robi Joe Talbert, dwudziestojednoletni student, który za sprawą zbiegu okoliczności, przypadku (konieczność napisania biografii na zaliczenie z angielskiego) poznaje umierającego na nowotwór trzustki Carla Iversona. Joe zmuszony jest zagłębić się w życie człowieka, którego skazano za zgwałcenie, zamordowanie i zbeszczeszczenie zwłok czternastoletniej dziewczynki. Już podczas pierwszej rozmowy Carl sugeruje, że jest: i zabójcą, i mordercą. Na pytanie o różnicę między tymi pojęciami odpowiada enigmatycznie: "To jak różnica między tym, że masz nadzieję, iż wzejdzie słońce, a nadzieją, że wschód słońca jednak nie nastąpi". [1] Proste zadanie, na jakie po cichu liczył Joe zaczyna się komplikować. Jego rozmówca mu go nie ułatwia. Joe wraz ze swą sąsiadką - Lili, rozpoczynają własne śledztwo w tej sprawie, która zaczyna ich coraz bardziej pochłaniać i fascynować.

W tym miejscu warto wspomnieć, że czytelnik jest w stanie przewidzieć przebieg akcji. Eskens nie sili się na powszechnie stosowane we wszelkiej maści podobnego typu książkach oryginalne, ale zazwyczaj pozbawione logiki rozwiązania. To akurat odbieram pozytywnie. Zaczynam powoli doceniać urok przewidywalności, przyziemności, bo w nich ukrywa się zazwyczaj prawdopodobieństwo, a bez niego nie można napisać udanej powieści kryminalnej, sensacyjnej, obyczajowej. Nie, nie chcę powiedzieć, że zaprezentowany w "Pogrzebanym życiu" wątek kryminalno-sensacyjny jest skonstruowany idealnie. Przeciwnie, uważam, że Eskens nie do końca go dopracował. W wielu miejscach ucieka w schematyczne, uproszczone, by nie rzec dość naiwne - rozwiązania fabularne. Przybliżeniem szczegółów z dochodzenia, wątkiem obyczajowym próbuje przesłonić brak, a raczej ubogą charakterystykę centralnej postaci, tj. Carla. I nie chodzi tu tylko o walory, jakie powieść zyskałaby na stworzeniu przekonujacego portretu psychologicznego, ale o koncept, oś fabularną. Przecież Joe pisze jego biografię, więc wypadałoby, by oprócz prób weryfikacji faktów, zgłębił psychikę swego rozmówcy. Brakuje tu też jakichś uniwersalnych rozważań na temat sprawiedliwości, jej braku, rozszerzenia, a raczej pociągnięcia rozpoczętych i niedokończonych wątków na temat: człowieczeństwa, moralności, odpowiedzialności za siebie i innych, dobrych i złych wyborów życiowych...

Dysonanse w wątku kryminalno- sensacyjnym rekompensuje wątek obyczajowy, Postać Joego, w przeciwieństwie do Carla, jest należycie skonstruowana. Mamy tu młodego mężczyznę, który dopiero rozpoczyna swe samodzielne, dorosłe życie. Rozpoczęcie studiów stanowi dla niego furtkę do wolności, odcięcia się od trudnej przeszłości, uosabianej przez - uzależnioną od alkoholu, cierpiącą na chorobę dwubiegunową matkę i autystycznego przyrodniego brata. Ceną za porzucenie dysfunkcyjnej rodziny są wyrzuty sumienia. Jak można się spodziewać, przeszłość rzadko daje się pogrzebać i całkowite od niej uwolnienie jest niewykonalne. Spotkanie z Carlem zmusza Joego do przewartościowania życia i wzięcia za nie pełnej odpowiedzialności. Bohater porzuca złudne i egoistyczne marzenie o nieskrępowanej wolności. Podąża za głosem swojego sumienia. Niemal widzimy, jak dojrzewa, dorasta, przemienia się z chłopca w mężczyznę. Wątek obyczajowy jest świetny, przemyślany, opisany ze smakiem i wyczuciem i co najważniejsze - interesujący.

Reasumując: Jestem daleka od zachwytu, ale nie mogę nie zauważyć, że udało się Eskensowi stworzyć przyzwoitą (i pod względem treści, i pod względem formy) powieść. Według mnie to bardzo udany debiut. Mimo przewidywalności, braku napięcia, zahaczenia o sentymentalne, ckliwe nuty - tak charakterystyczne dla współczesnych amerykańskich pisarzy i pseudopisarzy, dysonansów w wątku kryminalno-sensacyjnym, o których nie można nie wspomnieć - czytałam tę książkę z niesłabnącym zainteresowaniem i prawdziwą przyjemnością. Myślę, że wybija się na tle ostatnich moich przygód czytelniczych, stąd moja dość wysoka ocena.

1- A. Eskens, "Pogrzebane życie", tłum. R. P. Lipski, Warszawa 2016, s. 57.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zgadnij kto

Mogran Sheppard jako jedenastolatek rozwiązuje zagadkę śmierci nauczyciela od matematyki. Chociaż wszyscy myśleli, że to samobójstwo, chłopiec dociera...

zgłoś błąd zgłoś błąd