Wielki Marsz

Tłumaczenie: Paweł Korombel
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,72 (7354 ocen i 693 opinie) Zobacz oceny
10
905
9
1 512
8
1 828
7
1 754
6
798
5
363
4
92
3
73
2
17
1
12
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Long Walk
data wydania
ISBN
9788376483009
liczba stron
264
słowa kluczowe
powieść amerykańska, king
język
polski

Mroczna alegoryczna wizja przyszłości Stanów Zjednoczonych.
Stu chłopców wyrusza w morderczy marsz - meta będzie tam, gdzie padnie przedostatni z nich. Tu nie ma miejsca na sportową rywalizację, ludzkie uczucia ani na fair play, ponieważ gra toczy się o bardzo wysoką stawkę. Najwyższą z możliwych.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2008

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Wielki_marsz-p-30978-.html

Brak materiałów.
książek: 153
Andrzej Jasny | 2017-01-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 15 stycznia 2017

"Wielki Marsz" Stephena Kinga, wydany pod pseudonimem Richard Bachman, to dość nietypowa powieść, odbiegająca od większości utworów amerykańskiego twórcy horrorów. Wytypowałem ją na kolejną pozycję w moim czytelniczym maratonie dzieł Kinga, z powodu ciekawej zapowiedzi znajdującej się na okładce, apokaliptycznej grafiki tejże okładki z wydania Prószyńskiego i Spółka oraz wielu pozytywnych ocen.
Zaczynając czytać liczyłem po cichu, że może to być hit, który idealnie wpasuje się w moje gusta. Jak się jednak okazało po jej przeczytaniu, nie koniecznie tak sobie tą książkę wyobrażałem. Ale zacznijmy od początku.
Wielki Marsz - jedna z mniej obszernych powieści Mistrza - okazała się być typowym thrillerem. Chociaż z początku niewiele na to wskazuje. Zaczyna się spokojnie i powoli wprowadza czytelnika w wykreowaną przez Kinga wizję niedalekiej przyszłości Stanów Zjednoczonych. Do momentu uzyskania przez pierwszego z uczestników czerwonej kartki, fabuła zdaje się opisywać zawody sportowe, w których bierze udział stu młodych obywateli amerykańskich. Jak się później okazuje jest to stu losowo wybranych ochotników spośród setek tysięcy.
Niestety nie za bardzo wiemy czym tak naprawdę jest tytułowy Wielki Marsz i w miarę rozwoju fabuły ta tajemnica nie zostaje rozwikłana i wyjaśniona. Być może nie na tym chciał się skupiać autor, a jedynie na opisie relacji między zawodnikami, walki, współzawodnictwa i analizie zachowań ludzi wystawionych na bardzo ciężką próbę i doprowadzonych do skraju wytrzymałości?

Książkę wypełniają liczne dialogi głównych bohaterów, a opisów świata, przyrody i otaczającej ich rzeczywistości jest niewiele. Opisy dotyczą głównie trasy jaką w trakcie trwania fabuły przemierzają wybrani przez los(?) młodociani śmiałkowie. Czyli... jest to nietypowa pozycja w dorobku Kinga, znanego z wypełniania swoich jakże obszernych dział wszelkiego rodzaju ozdobnikami, w tym licznymi i rozbudowanymi opisami świata i rzeczywistości, retrospekcjami, zagłębianiem się w charaktery głównych bohaterów, etc... W tej pozycji jest zupełnie odwrotnie. Dialogi, opisy przemierzanej trasy i zachowań uczestników marszu - to one budują i wypełniają w większości treść tej książki.

Spośród całej setki bohaterów, mamy możliwość szerszego poznania kilkunastu wybranych, tych którym udało się wytrwać na trasie co najmniej kilkadziesiąt godzin, nie dając sobie wlepić czerwonej kartki. Zagłębiamy się nieco w historie najtwardszych uczestników marszu, poznając ich osobowości i charaktery.

Niestety, w mojej prywatnej opinii tej książce brakuje pewnych istotnych elementów, które w moim mniemaniu uczyniłyby z tej powieści prawdziwe arcydzieło.

Przede wszystkim, brakuje wyjaśnienia czym naprawdę jest ten tytułowy Wielki Marsz, który w wykreowanej w utworze rzeczywistości urasta wręcz do rangi jakiegoś Święta Narodowego Amerykanów. Na początku wydaje się on być to tylko zwykłym wydarzeniem o charakterze sportowym, ale to złudzenie szybko mija, po przeczytaniu kilkunastu stron powieści.
Nie wiadomo do końca co, gdzie, kiedy i dlaczego ?
Brakuje tutaj informacji co motywuje tych młodych ludzi, że gotowi są na tak wielkie ryzyko i poświęcenie i decydują wziąć udział w tych morderczych zawodach. Bo nagroda finansowa za zwycięstwo wydaje się być kpiną, w porównaniu z tym na co decydują się ci wybrani przez los spośród setek tysięcy chętnych, młodzi śmiałkowie.
Nie mamy dostatecznych opisów rzeczywistości, aby zorientować się o co tak naprawdę chodzi z tym Wielkim Marszem.
Historie głównych bohaterów, tych którzy przetrwali najdłużej są również szczątkowe i niepełne. Czegoś w nich z pewnością brakuje.
A sam wielki marsz trwa wg mnie zdecydowanie zbyt długo, przez co traci trochę na realizmie.

W utworze brakuje mi również trochę wzniosłych uczuć, namiętności czy poświęceń, które z pewnością dodałyby dramatyzmu, rozgrzały atmosferę oraz w mojej opinii wpłynęły na lepszy odbiór zakończenia tej powieści i lepszą ocenę.

Ale oczywiście książka ma również wiele plusów, do których zaliczyć można: oryginalną fabułę, dynamiczną i zaskakującą akcję, wielu bohaterów i ich szczątkowe ale ciekawe historie, dialogi, ukazanie zawiązujących się przyjaźni i antagonizmów, atmosfera jaka panuje przez całą treść książki, przez co czyta się ją szybko, dobrze i nie ma typowego Kingowskiego przynudzania.

Trochę słabe i rozczarowujące jest zakończenie, bo myślę, że większość czytelników liczyło, że w końcu, wiele rzeczy się wyjaśni, że dowiedzą się czegoś więcej np. na temat tajemniczej postaci jaką jest major, czy też poznają historię ojca głównego bohatera, że dowiedzą się o co w ogóle chodzi z tym Wielkim Marszem, po co to wszystko jest organizowane, a tutaj ostatni zawodnik mija linię mety i... nic się nie wyjaśnia. Przydałby się może jakiś krótki epilog, w którym dowiedzielibyśmy się jaką nagrodę oprócz finansowej otrzymał zwycięzca, jak potoczyła się jego najbliższa przyszłość, czy dotrzymał zobowiązań podjętych w trakcie marszu itp.

Podsumowując, książka jest oryginalna, ciekawa, warta przeczytania, ale do bardzo dobrej oceny jej trochę brakuje. Jest taka jakby niepełna, niedopowiedziana, niedokończona. Po jej ukończeniu mam uczucie niedosytu.
Nie dziwię się, też dlaczego do tej pory nie została sfilmowana. I pewnie jeszcze długo nie zostanie.
Moja ocena 6/10.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Cerber

Świetnie się to czyta, historia i mity przeplatają się ze światem nowoczesnej nauki i technologii. A w środku tego wszystkiego socjopata który próbuj...

zgłoś błąd zgłoś błąd