Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

W 16 miesięcy dookoła świata 2. Ameryka Łacińska

Wydawnictwo: Burda NG Polska SP. Z O. O. Spółka Komandytowa
5,43 (7 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
1
6
3
5
1
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375967159
liczba stron
304
język
polski
dodała
Lady_B

Po przygodach w Azji, Australii i Oceanii oraz Ameryce Północnej, o których opowiadam w pierwszym tomie, przyszedł czas na eksplorację Ameryki Łacińskiej. Razem z Fabianem – moim kompanem podróży – lądujemy w Bogocie. Nocujemy na drzewie w Kolumbii, smakujemy ekwadorskiej czekolady, kupujemy dynamit w Boliwii i przemierzamy z plecakami na grzbietach Paragwaj i Urugwaj. Stamtąd płyniemy...

Po przygodach w Azji, Australii i Oceanii oraz Ameryce Północnej, o których opowiadam w pierwszym tomie, przyszedł czas na eksplorację Ameryki Łacińskiej. Razem z Fabianem – moim kompanem podróży – lądujemy w Bogocie. Nocujemy na drzewie w Kolumbii, smakujemy ekwadorskiej czekolady, kupujemy dynamit w Boliwii i przemierzamy z plecakami na grzbietach Paragwaj i Urugwaj. Stamtąd płyniemy katamaranem do Argentyny, gdzie spędzamy piękne chwile w domu przyjaciół, delektując się argentyńskim winem i wyśmienitą wołowiną. Nasze drogi prowadzą potem do Chile i na Wyspę Wielkanocną. Z Ameryki Południowej przenosimy się do Środkowej, by zobaczyć statki przepływające przez Kanał Panamski i bogactwo natury w Kostaryce. Po szesnastu miesiącach w drodze wracamy wreszcie do domu.

 

źródło opisu: http://www.empik.com/w-16-miesiecy-dookola-swiata-...(?)

źródło okładki: http://www.empik.com/w-16-miesiecy-dookola-swiata-...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2220
Lady_B | 2016-01-02
Przeczytana: 02 stycznia 2016

Sprawiłam sobie książkę jako prezent pod choinkę, zadowolona cierpliwie czekałam prawie miesiąc, ciesząc się, że będę miała fajną lekturę na świąteczny czas. Uwielbiam książki podróżnicze o Ameryce Południowej, więc naprawdę nie mogłam się doczekać. Jednak po raz kolejny doświadczam tej złośliwości losu, gdy coś wydaje się cudowne, okazuje się być dnem. Podobnie stało się i teraz. Same informacje jako tako do przeczytania, byłyby całkiem fajnie, gdyby nie były okraszone prywatnymi wypowiedziami autorki, które są czasem tak denne, że szczerze zaczęłam żałować wydanych pieniędzy. Bardzo nie polubiłam pani Natalii. Przede wszystkim negatywnie odebrałam jej tendencję do pokazywania jak to turyści nazywani przez nią 'walizkowcami' są frajerami w porównaniu z plecakowymi. Już nawet nie chodzi o to jawne obniżanie wartości kogoś kto ciągnie za sobą walizkę - chociaż dużo bardziej doświadczona podróżniczka B.Pawlikowska nieraz wychwalała zalety podróżnej torby na kółkach zamiast ciężkiego plecaka idealnego do robienia sobie sauny na plecach i obtarcia ramion. Chodzi o to, że mam wrażenie, że autorka na siłę chce pokazać jaka to jest fajna, lepsza od innych, którymi można tylko gardzić. Porobiła sobie kretyńskie koszulki z napisami dotyczącymi swojej podróży i widać czuje się z tym aż za dobrze. Na niemal każdej stronie udało mi się przeczytać stwierdzenia, które mnie osobiście powaliły. Oczywiście jest to moja całkowicie subiektywna ocena ale np.opis Nazca, że słynne wzory na płaskowyżu nie zachwyciły autorki bo 'nie są zbyt spektakularne' mnie osobiście załamał. Autorka spodziewała się czego? Ostatniej wieczerzy? Już nie wspominając, że nie powinno się patrzeć tylko oczami, ale także wiedzą. Oceniać obiekty pod względem wartości historycznej, specyfiki itp. Nieraz autorka wspominała moment odwiedzin jakichś zabytków i nie opisała ich w ogóle! Ograniczając się jedynie do stwierdzenia,że ruiny to tylko ruiny. To w jakim celu szanowna autorka tam polazła? Skoro nie potrafi docenić głębi takich miejsc? Cofnąć się do czasu ich świetności i docenienie ich na różnych płaszczyznach? Ważne jest się pochwalić że się było. Dalej... cały czas autorka wspomina,że nie jada w barach dla turystów bo woli jeść z miejscowymi. Ok.. to się zrobiło bardzo modne,w sumie dobrze,bo fajnie jest próbować lokalnych potraw. .. tylko czemu autorka narzeka że w Boliwii jedzenie jest okropne bo wszystko jest smażone i ociekające tłuszczem,marzy o salacie a mimo wszystko nie pójdzie do tej paskudnej knajpy dla turystów? Trzeba się pokazać? 'Ja nie jestem jedną z nich'? Śmieszylo mnie mnóstwo takich fragmentów. Sam pomysł podróży super,miejsca odwiedzane są bardo ciekawe, chętnie poczytałabym o nich więcej,zarówno o miejscach turystycznych jak i lokalnej specyfice,życiu tamtejszych ludzi... o wszystkim... byle byłaby to książka napisana przez inną osobę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Leonard Cohen. Życie sekretne

W tym miesiącu minęła pierwsza rocznica śmierci Leonarda Cohena [zm. 07.11.2016]. Książka „Leonard Cohen. Życie sekretne” którą napisał Anthony Reynol...

zgłoś błąd zgłoś błąd