Raport Borsuka. ISAF - nie dla Idiotów

Wydawnictwo: Napoleon V
7,68 (19 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
3
8
6
7
5
6
2
5
0
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378893783
liczba stron
125
język
polski
dodała
Roska

VII zmiana PKW Afganistan uważana jest dziś za należącą do najtrudniejszych i najbardziej krwawych. Sierżant Robert Polak jako żołnierz Zgrupowania Bojowego "Alfa" aktywnie uczestniczył w tamtych wydarzeniach. Dziennik pisał w ogólnej sytuacji zagrożenia życia swojego i kolegów. Trudno się zatem dziwić, że relacja pełna jest emocji, wyrażanych dosadnym, niekiedy wręcz "grenadierskim" językiem....

VII zmiana PKW Afganistan uważana jest dziś za należącą do najtrudniejszych i najbardziej krwawych. Sierżant Robert Polak jako żołnierz Zgrupowania Bojowego "Alfa" aktywnie uczestniczył w tamtych wydarzeniach. Dziennik pisał w ogólnej sytuacji zagrożenia życia swojego i kolegów. Trudno się zatem dziwić, że relacja pełna jest emocji, wyrażanych dosadnym, niekiedy wręcz "grenadierskim" językiem. Należy pamiętać, że to dziennik z wojny, nie z pielgrzymki.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (4)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 181
Hubert | 2019-03-19
Na półkach: Przeczytane

Jako źródło historyczne nieodległych, a właściwe współczesnych nam czasów bardzo przyjemny dziennik oddający atmosferę misji wojskowych w Afganistanie w szczytowej fazie działań wojennych prowadzonych przez NATO. Autor na końcu uznał że Ci co stracili życie/zdrowie poświęcili je w czyimś interesie, szkoda ze dopiero na ostatniej stronie, tym jednym zdaniem w ogóle odniósł się jakkolwiek do politycznego aspektu całej wyprawy, i pozostawił mi tu niejasność, co on konkretnie myślał, co myśleli jego koledzy. W części wstępnej w wywiadzie raczej sugerował że misje w tym kraju są potrzebne tym bardziej jest to dla mnie zastanawiające.
Na koniec trzeba zaznaczyć że wszelką krytykę od strony autora w kierunku dowódców trzeba brać na dystans, gdy podwładny krytykuje przełożonych nie jest to wcale zaskakujące, a przede wszystkim obiektywne.

książek: 370
Michał Laskowski | 2018-08-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

"Zmienność decyzji świadczy o ciągłości dowodzenia" ...
Afganistan, VII zmiana Polskiego Kontyngentu Wojskowego.
Sprawca - Sierżant Robert Polak - Borsuk
Książka jest swego rodzaju dziennikiem z misji. Poprzedzony krótką rozmową, prowadzoną przez Marcina Baranowskiego, ukazującą okoliczności dotarcia Borsuka do punktu Afganistan. Póki co standard. Lekka gadka dwóch gości, jednemu zebrało się na wspominanie, a że fajnie gada i przede wszystkim ma o czym, to drugi słucha i podpytuje. ;)
Sam dziennik uderzył mnie jednak formą. Tzn. wszystko ok, ale każdy dzień pokazuje tu nieudolność naszego dowództwa. Borsuk nie owija salonowym językiem. Jest śmiesznie, momentami absurdalnie i możnaby się śmiać, ale jak ? Skoro tu giną ludzie. Z dala od swoich rodzin, swoich domów.
Całość dziennika łapie się w przedziale 25 lutego - 3 października 2010 roku.
Ta książka jest takim i tu mi brakuje słowa. To tak, jak za czasów dzieciństwa stało się na uroczystym apelu i nagle jeden drugiemu ściagnął...

książek: 156
Dawid | 2017-04-04
Na półkach: Przeczytane, Afganistan

Autor już na początku książki, mówi o porażce tej misji. Czytelnik zagłębiając sie w dziennik, dobitnie się o tym przekonuję, Polak ukazuję głupotę polskich oficerów, dla których najważniejszy na wojnie jest schludny wygląd i na tym najlepiej sie znają. Oficerów nazywa "stołówkowymi żołnierzami" gdyż większość z nich przez całą misję, nie wychyliła głowy za mury bazy. W dzienniku widzimy bezcelowość wielu patroli, które nic nie wnoszą do poprawy bezpieczeństwa w regionie. Mamy problemy z ochroną własnych baz, które są notorycznie ostrzeliwane, więc jak mamy sobie poradzić z zaprowadzaniem ładu w okolicy... Książkę polecam znawcą tematu, kompletny laik będzie miał cieżko przebrnąć przez tą "mini" książkę.

książek: 412
Benzyna | 2016-11-03
Przeczytana: 03 listopada 2016

Cóż baba może powiedzieć o dzienniku wojennym z Afganu? Na pewno nie skomentuję tego, na czym się nie znam, jednak nie znaczy to, że brak mi innych spostrzeżeń.
Dziennik Borsuka jest po prostu szczery - to jego ogromna zaleta. Autor śmiało mówi, jak wiele kretynizmów, wazeliniarstwa i chytrych zagrań istnieje w naszej polskiej armii; nie ukrywa dni, które upływają w zwykłej nudzie w bazie; nie zgrywa bohatera w obliczu - bądź co bądź - licznych akcji; nie krytykuje i nie ocenia działań innych żołnierzy (nie licząc szeroko rozumianego szefostwa).

Rozczuliły mnie wzmianki o rannych. Zaraz za suchą informacją, że ktoś mocno oberwał tu i tu, Borsuk pisze coś w stylu: "Dobra nowina - saperowi uratowano nogę." To pozwala mi postrzegać autora jako, po prostu, wrażliwego faceta, prócz tego, że jest twardzielem z armii.

Należy jeszcze wspomnieć, że autor ma niesamowite poczucie humoru i że jest zdystansowany do świata. Były momenty, w których dosłownie wybuchałam śmiechem, mimo ogólnej...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd