Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wszystkie jasne miejsca

Tłumaczenie: Donata Olejnik
Seria: Myślnik
Wydawnictwo: Bukowy Las
8,31 (1565 ocen i 252 opinie) Zobacz oceny
10
437
9
335
8
366
7
250
6
104
5
44
4
16
3
10
2
3
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
All the Bright Places
data wydania
ISBN
9788364481710
liczba stron
424
język
polski
dodała
Sherry

Theodore jest zafascynowany śmiercią. Codziennie rozmyśla nad sposobami, w jakie mógłby pozbawić się życia, a jednocześnie nieustannie szuka – znajdując – czegoś, co pozwoliłoby mu pozostać na tym świecie. Violet żyje przyszłością i odlicza dni do zakończenia szkoły. Marzy o ucieczce od małego miasteczka w Indianie i niemijającej rozpaczy po śmierci siostry. Kiedy Finch i Violet spotykają się...

Theodore jest zafascynowany śmiercią. Codziennie rozmyśla nad sposobami, w jakie mógłby pozbawić się życia, a jednocześnie nieustannie szuka – znajdując – czegoś, co pozwoliłoby mu pozostać na tym świecie. Violet żyje przyszłością i odlicza dni do zakończenia szkoły. Marzy o ucieczce od małego miasteczka w Indianie i niemijającej rozpaczy po śmierci siostry.
Kiedy Finch i Violet spotykają się na szczycie szkolnej wieży – sześć pięter nad ziemią – nie do końca wiadomo, kto komu ratuje życie. A gdy ta zaskakująca para zaczyna pracować razem nad projektem geograficznym, by odkryć "cuda" Indiany, ruszają – jak to określa Finch – tam, gdzie poprowadzi ich droga: w miejsca maleńkie, dziwaczne, piękne, brzydkie i zaskakujące. Zupełnie jak życie.
Wkrótce tylko przy Violet Finch może być sobą – śmiałym, zabawnym chłopakiem, który, jak się okazuje, wcale nie jest takim wariatem, za jakiego go uważają. I tylko przy Finchu Violet zapomina o odliczaniu dni, a zaczyna je przeżywać. Jednak w miarę jak świat Violet się rozrasta, świat Fincha zaczyna się gwałtownie kurczyć.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Bukowy Las, 2015

źródło okładki: http://bukowylas.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 161
Książkożercy | 2015-11-01
Przeczytana: 01 listopada 2015

ZAPRASZAMY NA BLOGA: www.ksiazkozercy9.blogspot.com

Miłości bywają trudne, szczególnie w młodym wieku, kiedy to nie do końca wiemy, czego oczekujemy od siebie, a co dopiero tej drugiej osoby. Chociaż pragniemy, żeby wszystko było piękne i słodkie, niczym z powieści, które czytamy i marzymy, by stały się prawdą, to niestety nie wszystko zależy od nas. Czasami pisane jest nam inne zakończenie: bez happy endu. I bez względu na to, jak mocno byśmy się starali, nie zmienimy przeznaczenia. Czasami jest to zapisane w gwiazdach.

Tak naprawdę nie da się zdefiniować miłości – może są to małe gesty, a może pełne uniesień dramatyczne chwile. I choć istnieje przekonanie, że prawdziwa miłość różni się znacząco od tej przewijającej się na ekranie czy kartkach powieści, to jednak czasami można doświadczyć uczucia czegoś znajomego. Historia przedstawiona w powieści Jennifer Niven,
Wszystkie jasne miejsca, jest jak najbardziej realna i ma bardzo realny finał. A historię miłosną w niej przedstawioną można by przyrównać do wody, która ma dwa przeciwstawne działania: budujące i niszczące. I podobnie jak woda, miłość między nastolatkami tutaj buduje, a tam niszczy.

Wspólna historia Violet i Fincha zaczyna się, kiedy dochodzi do ich spotkania na szczycie wieży – a dokładniej za barierką, kilkadziesiąt metrów nad ziemią. Chłopak ratuje dziewczynę przed utratą życia, chociaż plotki rozchodzące się po szkole głoszą coś zupełnie odwrotnego, a jego zainteresowanie wobec niej niespodziewanie wzrasta. Wspólny projekt szkolny będzie okazją do wzajemnego poznania się i odkrycia, że to, co mówią ludzie, zazwyczaj nie jest zgodne z prawdą. Uważany za dziwaka Finch tylko przy Violet może być prawdziwym sobą, czyli zabawnym i śmiałym facetem. Pogrążona w żałobie i marząca o wyjeździe z miasta dziewczyna zaczyna patrzeć w przyszłość, zamiast liczyć w kółko dni. Niestety, niektórych problemów nie da się rozwiązać, kiedy czasu jest tak mało.

„Jesteś wszystkimi kolorami jednocześnie. W największej ich jaskrawości.”

Czekałam na tę książkę bardzo długo i bardzo nie chciałam się rozczarować. I nie rozczarowałam się pod żadnym pozorem. Wszystkie jasne miejsca to powieść, która – chociaż napisana w cudowny i nieco magiczny sposób – ma w sobie coś niesamowicie realnego. Chociaż przez większość czasu jest łagodna i subtelna, gorycz jest zauważalna od początku. Zakończenie złamało mi serce. Dawno nie czytałam czegoś równie smutnego. Podziwiam autorkę, że zdecydowała się na taki krok – możliwe, że jej powieść nie byłaby równie dobra, gdyby zakończyła się w odmienny sposób.

Wszystkie małe gesty, którymi raczą się nawzajem Violent i Finch, początki ich znajomości i rozkwitające uczucie, najpierw przekonują czytelnika, że w sumie wszystko jest możliwe, a miłość nie wybiera, żeby następnie dowieść, że czasami to nie wystarczy. Czasami nawet najpiękniejsze chwile nie są w stanie zmienić całego i życia i przeszłości ani zaważyć na przyszłości. Może Violent i Finch mieliby szansę, gdyby spotkali się wcześniej; niestety, spotkali się zbyt późno.

Niven podobnie jak wielu innych młodzieżowych autorów nawiązuje do twórczości znanych amerykańskich mistrzów pióra, takich jak Virginia Woolf czy Herman Meliville. Ich słowa przewijają się na kartach powieści, znacząc życie i osobliwości charakterów. Autorka idzie o krok dalej i w poszczególnych scenach wyraźnie inspiruje się dziełami (w szczególności Falami Woolf), a nawet życiorysem wielkich twórców. Połączenie fabuły z inspiracjami w taki sposób stanowi kolejny plus.

Namawiam wszystkich do poznania tej pięknej, lecz także smutnej i przygnębiającej powieści o pierwszej miłości i traumach, z którymi wszyscy musimy się zmierzyć. Wszystkie jasne miejsca stają się jeszcze dobitniejsze w odbiorze, kiedy okazuje się, że historia Violent i Fincha jest podobna do historii Jennifer Niven. Jeśli autorka chciała przelać wszystkie swoje emocje, które kiedyś odczuła po stracie bliskiej osoby na karty powieści, to jestem pod wrażeniem, jak dobrzej jej się to udało. Trudno odłożyć tę książkę obojętnie na półkę i zwyczajnie o niej zapomnieć.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Człowiek, który widział więcej

Człowiek, który widział więcej Erica-Emmanuela Schmitta to przesycona religijno-filozoficznymi dywagacjami powieść, poruszająca jakże aktualny ostatni...

zgłoś błąd zgłoś błąd