Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jak sanacja budowała socjalizm

Wydawnictwo:
7,92 (12 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
1
8
5
7
2
6
2
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788361935308
liczba stron
262
kategoria
historia
język
polski
dodał
Adam

II RP nie była państwem o wspaniałym ustroju, z którego trzeba czerpać wzorce. Wręcz przeciwnie – intensywnie szła w stronę socjalizmu i etatyzmu ze wszystkimi tego konsekwencjami. W efekcie pod względem tempa rozwoju gospodarczego prześcignęły Polskę w latach 30. XX w.: Estonia, Finlandia, Łotwa, Rumunia, Węgry. Dystans dzielący Polskę od krajów Europy zachodniej nie malał, lecz powiększał...

II RP nie była państwem o wspaniałym ustroju, z którego trzeba czerpać wzorce. Wręcz przeciwnie – intensywnie szła w stronę socjalizmu i etatyzmu ze wszystkimi tego konsekwencjami. W efekcie pod względem tempa rozwoju gospodarczego prześcignęły Polskę w latach 30. XX w.: Estonia, Finlandia, Łotwa, Rumunia, Węgry. Dystans dzielący Polskę od krajów Europy zachodniej nie malał, lecz powiększał się. Ta sensacyjna książka po raz pierwszy obnaża prawdziwą naturę II RP.

SOMMER: Czy nie zastanowiła Państwa kiedyś zadziwiająca łatwość, z jaką zainstalowali się w Polsce komuniści? Owszem, byli Żołnierze Wyklęci, owszem, Polska była krajem spustoszonym przez Niemców i Sowietów, ale mimo wszystko tak łatwa metamorfoza wyidealizowanego „kraju, który stworzył marszałek Piłsudski” i który wychował bohaterów „Kamieni na szaniec”, w przaśny, komunistyczny PRL wydaje się szokująca. Oczywiście szokująca jest tylko wtedy, jeżeli żyjemy mitem, który wokół II RP stworzono. Bo jeśli przyjrzymy się jej bliżej, to odkrywamy, że między II RP a PRL-em była… zasadnicza łączność.

Państwo zawładnięte przez sanację nie mogło się wprawdzie zdecydować przed II wojną światową, czy chce iść w stronę modelu nazistowskiego, czy sowieckiego, ale z obu czerpało na potęgę. Co czerpało przede wszystkim? Socjalizm oraz modele zniewolenia własnych obywateli. A także te wszystkie zjawiska, z pokłosiem których i dziś mamy do czynienia, czyli etatyzm, aborcjonizm, eugenikę, lewactwo, a nawet… walkę z rzekomym antysemityzmem, który był w Związku Sowieckim karany śmiercią z polecenia samego Józefa Stalina.

Władcy PRL-u oczywiście odcinali się od II RP, ale jakoś tak niemrawo i tylko na polach symbolicznych. Można powiedzieć nawet, że musieli stworzyć mit II RP, żeby mieć z czym walczyć. Bo przecież sam ustrój II RP znalazł w PRL-u swoją kontynuację nie tylko instytucjonalną, ale także osobową. Duża część polskiej inteligencji w PRL-u się przecież całkiem dobrze odnalazła. Ten mit czas już rozproszyć.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 552
Adrian F | 2016-02-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 lutego 2016

Sławomir Suchodolski opisał w tej książce rozszerzający się z każdym rokiem etatyzm i blokowanie przedsiębiorczości obywateli w III RP... wróć, w II RP. Teraz oczywiście sytuacja przedstawia się inaczej. Przykładowo znajdziemy tutaj opis błędnej polityki państwa przedwojennego, biorącego wzorce z niewłaściwych krajów, jak polityka paszportowa w Carskiej Rosji. Współcześnie wygląda to lepiej, uczymy się od innych jak powinno być np. w Arabii Saudyjskiej jest mnóstwo ropy, więc paliwo dla obywateli jest tanie, Kanada pokryta jest lasami, więc drewno jest niedrogie. W Polsce mamy wielkie zasoby węgla, więc węgiel jest... zły przykład. Sanacyjna władza łupiła kierowców jak dojne krowy, mnóstwo opłat za samochód, obowiązkowych przeglądów, ubezpieczeń, podatków drogowych i od paliwa. Współcześnie... ech. Sanacyjna klika obsadzała państwowe stanowiska administracyjne i w przedsiębiorstwach swoimi ludźmi, którzy zarabiali krocie w porównaniu do większości zwykłych obywateli, teraz... hmm. Wtedy władza lekką ręką wydawała pieniądze obywateli na rozbuchane przywileje dla siebie, oraz nietrafione i nieprzemyślane inwestycje. Dziś... także ten. Przed wojną tłumiono drobnych przedsiębiorców skomplikowanym prawem i wysokimi haraczami. Od 1989 roku... no. Ówcześni politycy zamiast na dobrobycie obywateli skupiali się na pompowaniu różnych dziwnych statystyk. Współcześni... eee. Takich przykładów można wymieniać jeszcze sporo, są one opisane w sposób bardzo przystępny w powyższej książce. Naprawdę trudno odróżnić tamtejszą rzeczywistość od tej obserwowanej za oknem. Autor odkłamuje wiele mitów, wyjaśnia pewne mechanizmy sanacyjnej gospodarki. Warto przeczytać.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziwna i piękna opowieść o Percy Parker

Matko jedyna nareszcie koniec. Nie, to jednak nie jest lektura dla mnie. Męczyłam się z nią wystarczająco długo niż powinnam. W międzyczasie miałam ch...

zgłoś błąd zgłoś błąd