Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Alcesamina

Wydawnictwo: Novae Res
7,91 (11 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
2
8
1
7
2
6
2
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379428816
liczba stron
424
słowa kluczowe
obyczajowa, absurd, groteska
język
polski
dodała
Marta Zagrajek

Poznańskie koziołki przeszły na emeryturę, a w mieście rządzi nowa zwierzyna. Wygadany kot Gustaw, niszczycielski chiński smok oraz materializujące się gdzie popadnie, nonszalanckie łosie… Prawda? Miejska legenda? A może wytwór wyobraźni osamotnionych w wielkim mieście jednostek? Alcesamina to niepokojąca, pełna skrajnych emocji powieść o burzliwej podróży w zakazane rejony ludzkiej duszy....

Poznańskie koziołki przeszły na emeryturę, a w mieście rządzi nowa zwierzyna. Wygadany kot Gustaw, niszczycielski chiński smok oraz materializujące się gdzie popadnie, nonszalanckie łosie… Prawda? Miejska legenda? A może wytwór wyobraźni osamotnionych w wielkim mieście jednostek? Alcesamina to niepokojąca, pełna skrajnych emocji powieść o burzliwej podróży w zakazane rejony ludzkiej duszy. Chwilami prześmiewcza i brutalnie dosadna wiwisekcja współczesnego pokolenia niespełnionych zawodowo i uczuciowo trzydziestolatków; pokolenia próbującego odnaleźć swoje miejsce w nieustannie przeobrażającej się rzeczywistości, którą czasami łatwiej przyjąć pod wpływem alkoholu, prozacu i "dziczyzny"...

 

źródło opisu: http://novaeres.pl/katalog/tytuly?szczegoly=alcesamina,druk

źródło okładki: http://novaeres.pl/katalog/tytuly?szczegoly=alcesamina,druk

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 856
kraina-bezsennosci | 2015-11-09
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 11 października 2015

Od początku wiedziałam, że ta książka będzie objawieniem. Już sam opis zwiastował to nieuchronnie. Okładka przyciągała mnie z siłą łosia, który się na niej znajdował. Nie ukrywam, że umiejscowienie akcji w Poznaniu było dla mnie niezwykle atrakcyjne. I przez większość czytania towarzyszyło mi uczucie: „hej, ja wiem, gdzie to jest!” Tym bliższa stała mi się fabuła. A jest ona nietuzinkowa. Już tutaj chciałam podziękować wydawnictwu Novae Res, bo bez nich na pewno nie poznałabym tej pozycji.

Jest mi niezwykle przykro, że nie mogę podzielić się z wami inormacjami o autorze. Jednak nie znalazłam ich nigdzie. Ani na okładce książki, ani na stronie wydawnictwa, ani na innych stronach. Ubolewam tym bardziej, że sama jestem straszliwie ciekawa, kto stoi za tym utworem. Mam nadzieję, że niedługo poznamy bliżej Niklasa Paypera.

Poznańskie koziołki przeszły na emeryturę, a w mieście rządzi nowa zwierzyna. Wygadany kot Gustaw, niszczycielski chiński smok oraz materializujące się gdzie popadnie, nonszalanckie łosie… Prawda? Miejska legenda? A może wytwór wyobraźni osamotnionych w wielkim mieście jednostek? Alcesamina to niepokojąca, pełna skrajnych emocji powieść o burzliwej podróży w zakazane rejony ludzkiej duszy. Chwilami prześmiewcza i brutalnie dosadna wiwisekcja współczesnego pokolenia niespełnionych zawodowo i uczuciowo trzydziestolatków; pokolenia próbującego odnaleźć swoje miejsce w nieustannie przeobrażającej się rzeczywistości, którą czasami łatwiej przyjąć pod wpływem alkoholu, prozacu i „dziczyzny”…

„Alcesamina” pretenduje u mnie do książki roku. Na pewno trafi do mojej czołówki ulubionych książek. Jest genialnie skonstruowaną skarbnica cytatów. To swego rodzaju meta opowieść. Bohaterowie są tak charakterystyczni, że nie zdziwiłabym się, gdybym kiedyś minęła ich na ulicach Poznania. A już na pewno chciałabym mieć kota Gustawa. Absolutnie. Historia na początku nie zachwyca. Rozważania samotnego mężczyzny, który potrzebuje zmian. Później jednak poziom absurdu wzrasta za sprawą spotkania mówiącego kota. Poczucie humoru wylewa się litrami. Dawno nie śmiałam się tak często i głośno, czytając jakąś powieść. Jednak to osobowość postaci drugoplanowych [chociaż trudno ich tak jednoznacznie nazwać] jest głównym atutem historii. Historie pracowników pewnej stacji benzynowej wciągają bez reszty. Nie mogłam się oderwać od czytania. I mimo objętości, skończyłam ją w dwa dni. Nie chcę zanudzać, piejąc peany na cześć tej powieści. Jestem pod jej ogromnym wrażeniem. Połączenie absurdu, niesamowitego humoru, przytaczanych anegdot, a to wszystko na poznańskich ulicach – majstersztyk. Aż dziw bierze, że to nie Polak stworzył tą książkę. Chociaż kto wie, może to pseudonim pod którym kryje się jakiś nasz rodak? Cieszę się tym bardziej, że na końcu zobaczyłam „koniec księgi pierwszej”. Czekam z niecierpliwością na drugą!

Polecam każdemu w szczególności poznaniakom. Szczególnie jednak tym, którzy lubią szczyptę absurdu i garści dobrego humoru.

„ – Jestem rudy, a rudzielce przyciągają ciekawskich. – Był ponadto z natury malkontentem.
- Rudzielce bywają seksowne – wyjaśnił avatar.
- Nie, to nie to.
- A co?
- Ludzie wierzą, że rudzi są dziwni, że mają serce po przeciwnej stroni, podobnie inne narządy. Podobno lekarze boją się operować rudych, bo tnąc miejsce, gdzie nierudzi mają wątrobę, znajdują jelito. [...]
- Też o tym słyszałem, ale czy to nie jest przypadkiem miejska legenda? Jak krokodyle żyjące w kanałach ściekowych czy morderca z hakiem? Albo Murzyn w barze mlecznym lub czarna wołga?!
Rudzielec nie wiedział i nie chciał wiedzieć, czy za życia został legendą czy nie.
- Więc może faceci spotykają się ze mną – powiedział, przepuściwszy wszystkie dane przez trybiki własnego umysłu – by sprawdzić, czy aby mam po właściwej stronie fiuta?
Avatar zaniósł się śmiechem.
- A gdzie miałbyś go mieć? W dupie?!
Rudzielec też się zaśmiał.
- Wiesz, że takie rzeczy się zdarzają – odpowiedział poważnie.”

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zbawcy mórz

Świetna, zniuansowana, wyważona i obiektywna (jak tylko to możliwe), oparta nie tylko na osobistych doświadczeniach, rozmowach i wywiadach autora, ale...

zgłoś błąd zgłoś błąd