Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Szklany Miecz

Cykl: Czerwona Królowa (tom 2)
Wydawnictwo: Otwarte
7,43 (2593 ocen i 342 opinie) Zobacz oceny
10
326
9
395
8
621
7
581
6
353
5
157
4
74
3
47
2
27
1
12
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Glass Sword
data wydania
ISBN
9788375153781
liczba stron
560
słowa kluczowe
fantastyka
język
polski
dodała
Folkowa

W kontynuacji bestsellerowej "Czerwonej Królowej" Mare Barrow musi zmierzyć się z mrokiem, który ogarnął jej duszę, stawić czoło bezlitosnemu królowi Mavenowi i własnym słabościom. Walka pomiędzy rosnącą w siłę armią rebeliantów a światem, w którym liczy się kolor krwi, przybiera na sile. Mare Barrow ma czerwoną krew, taką samą jak zwykli ludzie. Jednak jej zdolność kontrolowania błyskawic –...

W kontynuacji bestsellerowej "Czerwonej Królowej" Mare Barrow musi zmierzyć się z mrokiem, który ogarnął jej duszę, stawić czoło bezlitosnemu królowi Mavenowi i własnym słabościom.

Walka pomiędzy rosnącą w siłę armią rebeliantów a światem, w którym liczy się kolor krwi, przybiera na sile. Mare Barrow ma czerwoną krew, taką samą jak zwykli ludzie. Jednak jej zdolność kontrolowania błyskawic – nadprzyrodzona moc zarezerwowana dla Srebrnych – sprawia, że rządzący chcą wykorzystać dziewczynę jako broń.

Mare odkrywa, że nie jest jedyną Czerwoną, która posiada umiejętności charakterystyczne dla Srebrnych. Są też inni. Ścigana przez okrutnego króla Mavena wyrusza na wyprawę, aby zrekrutować Czerwono-Srebrnych do armii powstańców gotowych walczyć o wolność. Wielu z nich straci życie, a zdrada stanie się chlebem powszednim. Mare musi też zmierzyć się z mrokiem, który ogarnął jej duszę. Czy sama stanie się potworem, którego próbuje pokonać?

 

źródło opisu: http://otwarte.eu/book/szklany-miecz

źródło okładki: http://otwarte.eu/book/szklany-miecz

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 202
Blue Kuba | 2016-02-22
Przeczytana: 22 lutego 2016

Walka pomiędzy rosnącą w siłę armią rebeliantów a światem, w którym liczy się kolor krwi przybiera na sile. Mare Barrow ma czerwoną krew, taką samą jak zwykli ludzie. Jednak jej zdolność kontrolowania błyskawic - nadprzyrodzona moc zarezerwowana dla Srebrnych - sprawia, że rządzący chcą wykorzystać ją jako broń. Mare odkrywa, że nie jest jedyną Czerwoną posiadającą umiejętności charakterystyczne dla Srebrnych. Są inni. Ścigana przez okrutnego króla Mavena wyrusza na wyprawę, aby zrekrutować Czerwono-Srebrnych do armii powstańców gotowych walczyć o wolność. Wielu z nich straci życie, a zdrada stanie się chlebem powszednim. Mare musi też zmierzyć się z mrokiem, który ogarnął jej duszę. Czy sama stanie się potworem, którego próbuje pokonać?

Od przeczytania pierwszego tomu przeze mnie nie minęło zbyt wiele czasu. Czerwoną Królową (recenzja) przeczytałem na początku lutego i mimo wielu błędów, które wysunęły się na pierwszy plan byłem zadowolony i myślałem, że będzie po prostu gorzej. Dlatego też bardzo chciałem sięgnąć po kolejny tom i nadarzyła się świetna okazja. Zgłosiłem się do Book Touru organizowanego przez wydawnictwo Otwarte za pośrednictwem fanpage'a książki na Facebooku - zobacz! Kiedy książka do mnie trafiła poczułem się naprawdę świetnie, w końcu nigdy nie zostało mi powierzone takie zaufanie. Książka została dzisiaj (22.02) wysłana do następnej osoby w mojej drużynie i mam nadzieję, że akcja uda się i wszyscy będziemy się dobrze bawić.

Powiem Wam, że od dawna nie zachwycałem się tak bardzo jakąkolwiek okładką. Oprawa Szklanego Miecza to istne mistrzostwo świata! Uwielbiam kolor niebieski, więc połączenie, które wynikło na tej okładce jest przysłowiowo w moim typie. Bardzo podoba mi się korona, z której oprócz czerwonej krwi ścieka ta srebrna, co jest naprawdę ciekawym zabiegiem. Nowością w tej części jest mapa Norty, którą mieliśmy okazję zobaczyć na stronie książki. Przyznam, że wyszło to naprawdę ciekawie, tym bardziej jeśli cały czas zaglądałem do niej, kiedy pojawiały się jakieś nowe pojęcia dotyczące terenu. Czcionka jest taka sama, jak to było w przypadku pierwszej części, ale o niej moje zdanie już znacie.

Przed lekturą Szklanego Miecza miałem pełno obaw. Liczyłem, że Aveyard wreszcie zamknie usta wszystkim mówiącym, że jej książki to zwykły plagiat. Mimo wszystko tak się nie stało. Zacznijmy od tego co mi się w tej części nie podobało. Podczas lektury miałem lekkie deja-vu. Książka łudząco przypominała mi Kosogłosa Suzanne Collins, co nie było zbyt dobre, tym bardziej, że trylogię Igrzysk Śmierci kocham całym moim sercem. Bardzo się cieszę, że Mare nie została drugą Katniss, co byłoby już gwoździem do trumny dla tejże książki. Nie ukrywam, że czytało mi się dość wolno, głównie przez długie i nużące przemyślenia głównej bohaterki, z których faktycznie nic nie wynikało. Dialogi pojawiają się tutaj dość rzadko, przez co czytało się dość długo.

Fabuła opiera się tutaj na wiecznych podróżach w celu znalezienia osób podobnych do naszej hybrydy Mare. Dzięki temu Aveyard nakreślała nam wygląd i zwyczaje różnych terenów w Norcie. To było naprawdę ciekawe, tym bardziej dla osób lubujących się w kulturach różnorakich ludów. Tym razem nie wszystko ma miejsce w sztucznym jak usta większości polskich celebrytek królestwie dowodzącym przez restrykcyjną władzę. Drugi tom z pewnością nie przyniesie nam wiecznych nauk i wyniosłości, którą aż pachniało od Czerwonej Królowej. Kolejny tom to zdecydowanie jedno słowo - rebelia. Nasi bohaterowie zaczynają buntować się przeciwko królestwu i starają się zebrać armię. Armię Nowej Krwi.

Muszę przyznać, że styl pisania Victoria Aveyard uległ zdecydowanej poprawie. Autorka potrafi wpleść przepiękne cytaty, a zarazem zachować spójność w przemyśleniach Mare. Miejscami wręcz zadziwiało mnie jak bardzo pewna jest w to co piszę, tak młoda osoba potrafiąca posługiwać się skomplikowanym językiem i równocześnie - dla przykładu - pisać o specyfikacji odrzutowców jest czymś naprawdę niespotykanym. Szkoda, że nadal od tej serii czuć podobieństwa do innych serii, jednak wszyscy wiemy, że napisanie czegoś bardzo oryginalnego w tych czasach graniczy z cudem. Pozostaje tylko trzymanie kciuków za autorkę przy pisaniu kolejnych książek, bo potencjał na ogromny.

Jednym z największych atutów Szklanego Miecza są nowi bohaterowie. Czerwonokrwiści o mocach Srebrnych - to jest to! Podstawowym aspektem i Srebrnych i tych Nowych jest to o czym zapomniałem wspomnieć w recenzji pierwszego tomu - to tacy jakby X-Meni. Nie oglądałem wszystkich filmów z tejże serii, ale przyznajcie, że podobieństwo jest spore. Mają różne moce zaczynając od latania czy kontrolowania błyskawic, czyli moc którą ma nasza główna bohaterka. Najbardziej z tych Nowych polubiłem chyba Cameron, Nixa i ukochaną Babcię, która jest prześwietna! Mam nadzieję, że w kolejnych tomach autorka rozwinie wątki tych co przeżyli, bo niektórych naprawdę polubiłem.

Uspokojenie dla wszystkich, którzy nie przepadają za wątkami miłosnymi - romansu praktycznie nie ma! Relacja panująca między Mare i Calem oraz Mare i Kilornem nie jest rozwinięty na tyle, żeby panował taki trójkąt jak to było między innymi w Igrzyskach Śmierci. Postacie, które znamy już z poprzednich tomów ulegają pewnej zmianie. Dowiadujemy się dość znaczących faktów na temat pochodzenia niektórych z nich, tak jak na przykład miało to miejsce z Farley. Dzięki temu głównie możemy bardziej przywiązać się do bohaterów, co niestety ma czasami niefajny koniec. Poznajemy także braci Mare, niektórych bardziej, niektórych mniej. Bree i Tramy, czyli takie typowe osiłki to chłopacy z krwi i kości. Shade natomiast stał się jedną z moich ulubionych postaci. Szkoda, że mało w tej książce było Gisy czyli młodszej siostry Mare.

Ostatnie sto stron było naprawdę emocjonujące. Czytałem praktycznie cały czas z otwartą buzią, wytrzeszczonymi oczami i uczuciem niedowierzania. Nie obyło się też od połamania serca, które zapewniła mi Victoria Aveyard. Autentycznie po skończeniu książki miałem ochotę ją zabić, za to zakończenie. Ostatnia część książki zdecydowanie nadrabia za dość nudne i żmudne poszukiwania hybryd, jakie mieliśmy okazje zobaczyć na kartach tejże książki. Nie mogę doczekać się trzeciego tomu, jak ja wytrzymam? No jak?

Podsumowując Szklany Miecz to naprawdę świetna kontynuacja wyśmienicie zapowiadającej się serii. No właśnie - trylogia czy seria, bo w końcu nie wiem? Miło jakbyście odpowiedzieli mi na to pytanie w komentarzu. Dla osób zawiedzionych pierwszym tomem będzie to idealne nawrócenie, ponieważ mimo dość schematycznej fabuły książka nadrabia stylem pisania i nietuzinkowymi bohaterami. Polecam zdecydowanie!

Moja ocena: 9/10

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Margo

Książka zaskakująca w zaskakujący sposób. Przesiąknięta czymś bardzo przytłaczającym napewno nie jest to leciutka książeczka dla młodzieży na jeden wi...

zgłoś błąd zgłoś błąd