Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Przeciwieństwo miłości

6,1 (115 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
8
8
8
7
21
6
24
5
33
4
4
3
7
2
0
1
3
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324709434
liczba stron
304
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Nastrojowa powieść psychologiczno-obyczajowa: subtelny, balansujący między humorem a powagą, portret trzydziestolatki, dojrzewającej do życia w zgodzie ze sobą. Emily jest prawniczką, ma świetną pracę, chłopaka, przyjaciół... A jednak czuje się źle, nic nie przynosi jej oczekiwanej radości.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (212)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 5194

Historia ciekawa ukazuje losy prawniczki Emilii, która ma dobrą pracę, chłopaka, wspaniałych, oddanych chłopaków, lecz czegoś jej brakuje więcej, niezadowolenie czuje ze swojego życia, nie jest zadowolona z niczego, nie ma w nim radości chciałaby coś innego przeżyć w swoim życiu, żeby stało się ciekawsze, szalone.
Książka przyjemna,wciąga niesamowicie..fajnie się mi czytało lekka obyczajówka a taką to lubię na odprężenie czytać.

książek: 3805
klaudiabla2 | 2013-11-25
Przeczytana: 14 sierpnia 2013

Autorka urodziła się w 1977 roku. Pracowała jako prawniczka w dużej, znanej firmie. Później zaczęła pisać książki. Ta pozycja to jej debiut. Czy udany?
Życie Emily Pratt staje na zakręcie. Ma trzydzieści lat, pracuje jako prawniczka w renomowanej firmie, żyje tylko pracą. Dodatkowo nie Umei okazywać uczuć, zrywa z narzeczonym, gdy ten chce się oświadczyć. Jeszcze większy zamęt wprowadza choroba najbliższej jej osoby- dziadka Jacka. Czy kobieta odnajdzie własne miejsce w życiu?
Na początku nie byłam usatysfakcjonowana. Czytało mi się dość ciężko, nie mogłam wczuć się w opisywane sytuacje. Po kilku stronach wszystko się zmieniło. Teraz uważam, że to bardzo piękna i ciekawa opowieść o kobiecie, która przestała rozumieć siebie, słuchać swojego serca. Żyła tak jak wymagali od niej najbliżsi. Dusiła się.
Czy z nami nie jest tak samo? Żyjemy w chorych sytuacjach, wiemy, że zmiany wyszły by nam na dobre, ale boimy się przykrych spojrzeń innych ludzi. Może czasami warto pozwolić sobie na...

książek: 405
eyesOFsoul | 2011-05-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 maja 2011

Jak śpiewa Myslovitz „może to ten deszcz, może przez tę mgłę, może to mój nastrój” a może po prostu ta książka sprawiła, że ryczałam jak bóbr. Przeciwieństwo miłości to książka o wyborze, zagubieniu, uczuciu... Każdy w życiu chciałby móc powiedzieć: - Jestem szczęśliwa. Jestem szczęśliwy. - Po lekturze Julie Buxbaum dochodzę do wniosku, że i do szczęścia człowiek musi dojrzeć. Książka nie nadaje się na lekturę dla panów. Znudziliby się. Chciałabym umieć odpowiedzieć na pytanie, co mnie w „Przeciwieństwie miłości” poruszyło... Ale nie potrafię. Co rusz natrafiałam na fragment, po którym w oczach miałam łzy. Teraz wyglądam jak upiór z poczochranymi włosami i czerwonymi od płaczu oczami. Ale... Nie żałuję, że wypożyczyłam i przeczytałam tą książkę.
Dziadek Jack podbił moje serce. Chciałabym na starość mieć takiego kompana przy boku. Happy end jest na pierwszych stronicach w prologu, więc trudno spodziewać się, że książka przyniesie coś innego.
Jak już mowa o prologu... W sumie to...

książek: 1386
Delirium | 2011-10-17
Na półkach: Przeczytane, Rok 2011
Przeczytana: 17 października 2011

Nie znoszę romansów.
Nicolas Sparks jest moim wrogiem.
A mimo to, sięgnęłam po tę książkę.
Poczułam coś w rodzaju impulsu, to uczucie zmuszało mnie do sięgnięcia p o tę powieść.
I szczerze się na tym uczuciu zawiodłam.
Nie dałam rady przebrnąć przez tę książkę, historia mnie wcale nie urzeka. I może nie znajdzie się nikt, kto potwierdzi moją opinię, ale uważam, że ta książka wcale nie jest "znakomitym" debiutem, a zwykłym chłamem. Żałuję, że posłuchałam serca i po nią sięgnęłam.

książek: 32
Marta | 2013-03-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 marca 2013

Wkręciła mi nieźle... Bardzo fajna, przyjemna, szybko się czyta ;) historia mnie ujęła ;) W napięciu przez całą książkę byłam ;) Kibicowałam głównej bohaterce, cieszę się, że związała się z Andrew znowu ;)

książek: 94
Celestine | 2012-04-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 kwietnia 2012

Wzruszająca, obrazująca moje życie, może dlatego wywarła na mnie taki wpływ. Im dalej czytasz - tym bardziej wciąga. Warto zwrócić na nią uwagę.

książek: 315
Gosia Bodnar | 2010-08-28
Na półkach: Przeczytane

Książka porusza, wzywa do refleksji. Em, kobieta trzydziestoletnia, nie potrafi sobie poradzić z wczesną śmiercią matki, która zmarła, gdy Em, miała czternaście lat, do tego dochodzi ojciec tak pochłonięty pracą, że nawet na telefon do córki nie ma czasu oraz choroba dziadka Jacka, który co raz częściej myli Em, z jej zmarłą matką. Em, gdy jej chłopak chcę się z nią ożenić zrywa z nim bliższą znajomość, jednak już po kilku tygodniach odczuwa jego brak, bardzo za nim tęskni. W końcu postanawia odejść z pracy, czy to odpowiedni krok ? Możliwe, w końcu Em miała dość tej roboty i jej natarczywego szefa, Carla. Em w pewnym momencie, odcina się od świata ma dość życia, zaszywa się w swojej kanapie wraz z telewizorem przez tydzień, w końcu jej przyjaciółka Jess, wchodzi po tygodniowej wegetacji Em, do jej domu. Em, tak zrozpaczona nawet nie ma siły wstać. Jess umawia ją na wizytę do psychiatry, czy ten zdoła jej pomóc ?

książek: 846
Ewa | 2010-09-24
Na półkach: 2010, Przeczytane
Przeczytana: 24 września 2010

Na początku miałam wątpliwości. Nie przepadam za książkami typu "Dziennik Bridget Jones" a ta się na taką zapowiadała. Nowy Jork, prawniczka, związek i jego rozpad, brak komunikacji z rodziną. Zdawałoby się, że nie jest to nic odkrywczego. A jednak książkę czyta się z niesamowitą aż lekkością oraz ciekawością. Emily, główna bohaterka i narratorka zarazem, od razu zyskała moją sympatię. Mimo, że nie była idealna, nie irytowała mnie jak wspomniana wcześniej B. Jones.
Na słowa uznania zasługuje także Julie Buxbaum, autorka powieści. Jest to jej debiut i muszę przyznać, że bardzo udany. Świetna narracja, charakterystyka postaci, nakreślenie problemów. Polecam.

książek: 274
Callmelula | 2011-07-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 lipca 2011

Ale nudy...Infantylna bajeczka o naiwnej prawie trzydziestoletniej dziewczynce:/ Dobrnęłam do końca z nadzieją, że coś się w końcu zacznie dziać, ale myliłam się. Ta książka przypomniała mi dlaczego nie znoszę literatury amerykańskiej:/

książek: 399
Welniak | 2011-03-09
Przeczytana: 09 marca 2011

Książka mnie nie zachwyciła, fabuła przewidywalna i mimo kilku interesujących fragmentów nie powoduje,że czyta się ją z zapartym tchem.

zobacz kolejne z 202 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd