Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Połabie 983

Seria: Historyczne Bitwy
Wydawnictwo: Bellona
7,4 (65 ocen i 35 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
10
8
20
7
12
6
1
5
1
4
3
3
2
2
3
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788311139138
liczba stron
200
kategoria
historia
język
polski
dodał
welesxxi

Na terenie Połabia doszło w 983 roku do największego powstania plemion słowiańskich przeciwko podporządkowaniu niemieckiemu cesarstwu Ottonów. Walka rozpoczęła się 29 czerwca 983 roku zdobyciem i spaleniem miasta Hawelberg/Hobolin. Saski garnizon miasta został wycięty w pień, katedra zrównana z ziemią, a biskup Dudo zamordowany. Trzy dni później, 2 lipca, podobny los spotkał miasto...

Na terenie Połabia doszło w 983 roku do największego powstania plemion słowiańskich przeciwko podporządkowaniu niemieckiemu cesarstwu Ottonów. Walka rozpoczęła się 29 czerwca 983 roku zdobyciem i spaleniem miasta Hawelberg/Hobolin. Saski garnizon miasta został wycięty w pień, katedra zrównana z ziemią, a biskup Dudo zamordowany. Trzy dni później, 2 lipca, podobny los spotkał miasto Brandenburg. W Brandenburgu nie poprzestano na zwykłym zniszczeniu miasta i wybiciu załogi. Słowianie, rozwścieczeni na
dotychczasowe poczynania kleru, wywlekli z grobowca zwłoki poprzedniego biskupa imieniem Dodilo, zbezcześcili je i ograbili z szat oraz kosztowności. Pożoga powstania rozprzestrzeniała się błyskawicznie po całym Połabiu. Znamienne jest że również nawróceni na wiarę chrześcijańską Słowianie stanęli solidarnie po stronie powstańców. Także Stodoranie dołączyli do powstania. W niedługi czas powstanie przeniosło się na lewy brzeg Łaby, do tak zwanej Starej Marchii.
Powstanie zakończyło się absolutnym zwycięstwem Słowian. Niemcy zostali wyrzuceni poza Łabę na następne 200 lat.

 

źródło opisu: Bellona

źródło okładki: http://www.swiatksiazki.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 672
Watcher | 2017-08-03
Przeczytana: 03 sierpnia 2017

Połabie nie należy do najlepszych habeków, ale są jednak elementy, które tę książkę ratują. Zacznę od wad.
Po pierwsze, struktura tej książki w ogóle nie jest habekowska. Brakuje tu szczególnie jednej rzeczy, która w tych książeczkach jest zawsze: rozdziału z opisaniem sił zbrojnych przeciwników. Owszem, jest kilka drobnych informacji rozproszonych w najróżniejszych (i najdziwniejszych) miejscach, ale czytelnik absolutnie nie zdobędzie tu wiedzy na temat realiów pola walki X wieku. O siłach Świętego Cesarstwa nie ma tu w zasadzie nic. Nic! To o tyle dziwne, że przecież jest to materia znana i rozpracowana w literaturze przedmiotu (nie tłumaczy to autora, bo habeki to pozycje popularnonaukowe i one powinny zakładać, że czytelnik to tabula rasa). O Słowianach... Cóż, pan Barkowski snuje jakieś niejasne sugestie o armii zawodowej, o jeździe pancernej, ale co z tego realnie wynikało, jaka była ich taktyka walki, tego się tu w ogóle nie dowiemy. Nie zrozumiemy też na podstawie Połabia, na czym polegał fenomen Redarów, tej siły napędowej wieleckiej federacji. Pan Robert Barkowski pokrywa to słowami typu: "byli najwaleczniejsi". To wata słowna, nie wypowiedź historyka. Rozwodzenie się przez kilka akapitów nad Thietmarem i opisywanymi przez niego cudami św. Wawrzyńca to też trochę wata słowna, bo autor nie pisał przecież książki o obyczajowości średniowiecza. Poza tym, momentami drażnił mnie styl książki. Wstawki o tym, że "tutaj Thietmara zupełnie poniosło" a potem "się opamiętał" jakoś mnie rażą (na szczęście nie są bardzo częste).
Ratuje książkę język i temat. Język, bo pomimo wcześniejszych uwag absolutnie przyznaję autorowi łatwość w operowaniu piórem. Nie jest to siermiężny dryl pisarski, który czasem w habekach można spotkać, Połabie czyta się bardzo szybko i łatwo. Tym łatwiej, że przecież wydarzenia tu portretowane są słabo znane a przy tym prawdziwie fascynujące. Z zastrzeżeniami więc, ale mogę jednak ten tytuł polecić.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
(nie)typowi przestępcy

Po książkę sięgnęłam po sugestii znajomej, która już się z tą pozycją zapoznała. Zainteresował mnie wątek lekomanii. Jest mi on bliski z uwagi na prac...

zgłoś błąd zgłoś błąd