Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ostatni pociąg do Babylon

Tłumaczenie: Zuzanna Byczek
Wydawnictwo: Jaguar
6,69 (121 ocen i 25 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
11
8
23
7
29
6
28
5
14
4
7
3
2
2
0
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Last Train to Babylon
data wydania
ISBN
9788376863115
liczba stron
252
język
polski

Pozycja obowiązkowa dla fanów Alice Sebold i Johna Greena. Wspaniały debiut, powieść wypełniona czarnym humorem, inteligentnym dowcipem oraz duża ilością Jacka Danielsa.

Aubrey Glass posiada kolekcję listów pożegnalnych, napisanych na wypadek popełnienia samobójstwa. Obecnie, 5 lat po opuszczeniu domu rodzinnego, samobójstwo popełnia jej koleżanka Rachel…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Jaguar, 2015 r.

źródło okładki: www.wydawnictwo-jaguar.pl

Brak materiałów.
książek: 2265

Ostatnio zatrzymywałam się na trafionych przystankach, wybierając się w genialne podróże z różnymi, różniastymi pasażerami. W końcu musiał więc nadejść czas na małą wpadkę i pomylenie pociągów. Po przygodzie z Charlee Fam i jej oczkiem w głowie, Aubrey Glass oczekiwałam czegoś co najmniej tak dobrego, jak pisali inni podróżnicy na GoodReads. Szkoda, że jednak nie było aż tak ciekawie.

Aubrey Glass, po kilku latach nieobecności w rodzinnym mieście, w końcu musi postawić w nim stopę ponownie. Jej dawna przyjaciółka popełniła samobójstwo, więc obecność dziewczyny jest niemalże obowiązkowa. Nikt nie wie, co zaszło między Aubrey i Rachel, że pierwsza z nich zdecydowała się zostawić wszystko za sobą i zacząć nowe życie. Dodatkowo Aubrey męczy presja otoczenia, które ciągle przypomina, jaka wspaniała więź łączyła obie przyjaciółki i jaka to szkoda, że tak wspaniała osoba jak Rachel odeszła. A Aubrey nie wie czy powinna ją opłakiwać, czy raczej gorzko się śmiać. Na dodatek nie wie, co zrobić z nieodsłuchaną wciąż wiadomością, którą Rachel nagrała na kilka dni przed samobójstwem.
Po latach wraca, by stawić czoło demonom z przeszłości. Ludziom, miejscom, wspomnieniom. Szczególnie jednemu najważniejszemu elementowi, który złączył i człowieka, i mieszkanie, i niewypieralny z pamięci obraz. Czy powrót pomoże, czy też pogrąży dziewczynę?

Kolejna książka polecana wielbicielom Greena. To mnie z początku nieco zniechęciło, bo mam o GNW zdanie, jakie mam, jednak nie chcę zrażać się po jednej książce. Ostatecznie przekonała mnie rekomendacja Jennifer Echols na okładce, po której tytuły sięgam z przyjemnością. Szykowałam się na przygodę, a tu klops, konduktor czepił się mnie w trakcie drogi, a pasażerowie przedziału nieźle przynudzali. I jak rozpoczynali wątek, to niekoniecznie chcieli go pociągnąć.

Tak, wiele ważnych elementów zostało urwanych bez wyjaśnienia, co niesamowicie mnie zdenerwowało. To nie były rzeczy, których czytelnik może się od tak domyślać. Przynajmniej w mojej opinii nie powinien. Autorka pisała tę książkę z taką, a nie inną historią w jakimś celu, prawda? Jak bezcelowo, to szkoda. Tak to troszkę wygląda z otwartym zakończeniem i niezamkniętymi wątkami.

Bohaterowie są różni, ale Aubrey zdecydowanie jest tą główną postacią. W sumie nawet ją polubiłam, ale ciągle napady złości i głupie humory zaczęły mi z czasem grać na nerwach. Nie żeby nie przeszła wewnętrznej przemiany, ale była ona dość jednopłaszczyznowa. Oczekiwałam więcej. Chciałam rozwiązania wątku, który był tak ważny dla całej fabuły oraz postaci Aubrey i Rachel. I nie dostałam jedynej rzeczy, której byłam ciekawa od zapoznania się z opisem z okładki. A skoro jestem już przy R., coś jest w tych sukowatych postaciach, że je lubię. Chyba po prostu łatwiej się je tworzy. Zazwyczaj dostają płytkie problemy, mają blond włosy, tonę mejkapu na twarzy i zgarniają najlepszych facetów. W Rachel coś z tego jest, jednak gdy już wyczułam, że jej osobowość to coś więcej niż płytkie chamstwo i złośliwość, to jej postać została zamknięta, jakby autorka nie chciała ukazać nam jej wnętrza. A ja go potrzebowałam.

Językowo było dobrze. Czytanie nie męczyło, wręcz przeciwnie - dało się szybko przebrnąć przez kolejne strony i to bez trudów, jeśli chodzi o styl autorki. O fabule nie będę znowu wspominać - nie, nie, nie...wyszła. Ale i tak czytało się dobrze.

To nie jest zła książka. Ostatecznie podróż "Ostatnim pociągiem do Babylon" była momentami nielogiczna, nudnawa, ale w jakiś sposób dotarła do mojego serducha. Może przez jeden element, który tak mnie zawsze porusza, że nie umiem przejść obok książek z nim obojętnie. Może przez nienajgorszą główną bohaterkę, która stworzyła nie tak zły duet z charakterną jędzą. Jedno wiem na pewno - książki na razie nie mam zamiaru oddawać. Odczekam, ochłonę i sięgnę po nią jeszcze raz - może wówczas inaczej ją zrozumiem. Na ten moment polecam osobom podatnym na wzruszenia i lubiącym główkować jak Sherlock (Martha, może Tobie by się spodobała?). I czytelnikom, którzy lubią książki Alice Sebold ("Nostalgia anioła") - o tak, tym szczególnie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Niewinny

Bardzo dobra sensacja. Ciekawa i trzymająca w napięciu. Dokładnie tego oczekiwałam. Bez zbędnych opisów. Robie nawet przypadł mi do gustu. Reszta post...

zgłoś błąd zgłoś błąd