Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

O świcie wzięłam psa i poszłam...

Tłumaczenie: Aleksandra Wolnicka
Cykl: Jackson Brodie (tom 4) | Seria: Czarna seria
Wydawnictwo: Czarna Owca
6,69 (80 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
5
8
12
7
32
6
16
5
9
4
4
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Started Early, Took My Dog
data wydania
ISBN
9788375549683
liczba stron
448
słowa kluczowe
Jackson Brodie
język
polski
dodała
Róża_Bzowa

Czwarty tom cyklu z prywatnym detektywem Jacksonem Brodiem. Kolejna, po "Zagadkach przeszłości", "Przysłudze" i "Kiedy nadejdą dobre wieści?", powieść autorki bestsellerowej serii o przygodach prywatnego detektywa Jacksona Brodiego. Kate Atkinson przenosi nas do Leeds lat 70. , gdzie poznajemy posterunkową Tracy Waterhouse i jej partnera. Są to czasy, gdy na jaw wychodzą pierwsze z serii...

Czwarty tom cyklu z prywatnym detektywem Jacksonem Brodiem.

Kolejna, po "Zagadkach przeszłości", "Przysłudze" i "Kiedy nadejdą dobre wieści?", powieść autorki bestsellerowej serii o przygodach prywatnego detektywa Jacksona Brodiego.

Kate Atkinson przenosi nas do Leeds lat 70. , gdzie poznajemy posterunkową Tracy Waterhouse i jej partnera. Są to czasy, gdy na jaw wychodzą pierwsze z serii morderstw Rozpruwacza z Yorkshire.

Trzydzieści pięć lat później Jackson Brodie szuka biologicznych rodziców swojej nowej klientki. Przypadkiem trafia na teczkę z nazwiskiem Tracy Waterhouse i jej numerem telefonu. Losy Jacksona i emerytowanej policjantki splatają się, a bohaterowie odkrywają, że przeszłość nigdy nie przechodzi do historii.

 

źródło opisu: www.czarnaowca.pl

źródło okładki: www.czarnaowca.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 259
Nowalijki | 2016-01-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

O świcie wzięłam psa i poszłam ... - taki intrygujący tytuł, będący cytatem z Emily Dickinson, nosi nowa powieść Kate Atkinson. To czwarta część serii, której głównym, acz nie zawsze wiodącym bohaterem, jest prywatny detektyw Jackson Brodie. Tym razem autorka zabiera swojego Jacksona i czytelników w rodzinne strony Brodie'go do Leeds, a w retrospekcjach akcja przenosi się do roku 1975.

Jackson Brodie, były policjant i od pewnego czasu prywatny detektyw w zawieszeniu, otrzymuje zlecenie od kobiety, która pragnie poznać swoich biologicznych rodziców. Ponieważ śledztwo będzie miało miejsce w rodzinnych stronach detektywa, z niechęcią, ale podejmuje się tego zadania. Sam jest po raz kolejny na życiowych zakręcie, więc wyjazd do Leeds traktuje jako ucieczkę od nieciekawej rzeczywistości. Na miejscu okazuje się, że z pozoru proste zadanie, tak naprawdę jest niezwykle trudne do wykonania. Ważne dokumenty zniknęły, fakty nie zgadzają się, zaangażowani w sprawę ludzie nabierają wody w usta. Prawda, w jakiej żyła zleceniodawczyni, po prostu nie istnieje.

Tracy Waterhouse, emerytowana policjantka, a obecnie szefowa ochrony w centrum handlowym, wiedzie nudne życie samotnej kobiety, kiedy pewnego dnia, dzięki jednemu zdarzeniu, wprowadza w swój mikrokosmos prawdziwą rewolucję.

Tilly, starzejąca się aktorka, ma coraz większe kłopoty z pamięcią, więc gra w popularnym serialu kryminalnym sprawia jej coraz wiekszą trudność. Najlepsze dni kariery ma już za sobą, jej postępująca demencja powoli wyklucza ją z normalnego życia.

Te trzy, z pozoru niemające ze sobą nic wspólnego osoby, w rzeczywistości łączy więcej, niż mogłoby się wydawać. Ich losy nieuchronnie będą musiały się skrzyżować, aby skrzętnie ukrywana prawda mogła wyjść na jaw.

Przeszłość z lat 70 - tych, kiedy Tracy była młodą policjantką, łączy się z teraźniejszością poprzez brutalne morderstwa, których sprawca nazywany był Rozpruwaczem z Yorkshire. Te z pozoru nieistotne dla Jacksona, Tilly i Tracy wydarzenia, związane są ze sprawą, której rozwiązania podjął się detektyw. Całą trójkę dopadnie przeszłość, w najmniej oczekiwanym przez nich momencie.

Kate Atkinson ma wyrazisty, rozpoznawalny styl pisania. Fabuła jej powieści rozwija się bardzo wolno, wydarzenia długo nie łączą się ze sobą, sprawiając początkowo wrażenie literackiego chaosu. Tekst pełen jest rozbudowanych opisów, z pozoru nieistotnych dla akcji wspomnień, dywagacji, dygresji. Wydarzenia sprawiają wrażenie poszatkowanych, nierozwiniętych. Powieść chwilami przypomina gawędę, w której opowiadający zgubił główny wątek. Ale to wszystko tylko pozornie nie tworzy całości. Przemyślana od początku do końca historia, mozolnie, ale skutecznie układa się w logiczną i spójną całość. Krok po kroku pojawiają się kolejne fakty, które spajają elementy tej skomplikowanej układanki. Wydarzenia zarówno z przeszłości, jaki i teraźniejszości, prezentowane są z punktu widzenia różnych bohaterów, dzięki czemu czytelnik ma w pewnym momencie pełny obraz wydarzeń. Wielowątkowa, dygresyjna fabuła O świcie wzięłam psa i poszłam ... wymaga od czytelnika skupienia i poddania się wolno płynącemu nurtowi. Powieść wymyka się sztywnym klasyfikacjom gatunkowym, bowiem obok wątku kryminalnego, istotne są elementy powieści obyczajowej, czy nawet psychologicznej. W tekście pojawiają się cytaty z Dickinson i Szekspira, którymi sprawnie posługują się bohaterowie powieści i narrator, komentując bieżące wydarzenia. Przyznam, że taki styl pisania, gęsty, wielowątkowy, z niejednoznacznie rozwijającą się, powolną akcją, bardzo mi się podoba. Należy także dodać, że wszystkie elementy historii układają się w satysfakcjonujący finał.

Warto zwrócić uwagę również na problematykę społeczną i obyczajową powieści. Zmęczony życiem Jackson, nieszczęśliwa Tracy, coraz bardziej chora Tilly, a także inni bohaterowie powieści to postaci bardzo prawdziwe, mimo że zaludniają świat fikcji literackiej. Autorka nie unika tematu drażliwych problemów społecznych, których trudno nie wyeksponować przy okazji wątków kryminalnych. Jej bohaterowie zmagają się z życiem, nie zawsze wychodząc z tej potyczki obronną ręką. Jackson odbywa fizyczną i sentymentalną jednocześnie podróż do miejsc swojego dzieciństwa. Nostalgiczne wspomnienia towarzyszą mu właściwie na każdym kroku, odsłaniając nieznane często fakty z biografii bohatera. Te fragmenty powieści są melancholijne i nostalgiczne, ale znakomicie wpisują się opowiadaną historię.

O świcie wzięłam psa i poszłam ... to powieść, która usatysfakcjonuje miłośników prozy Kate Atkinson. Znajdą w tej powieści wszystko to, za co cenią jej twórczość. Jest Jackson Brodie, pojawiają się pełnokrwiste postaci Tracy i Tilly, dominuje ciekawy i skomplikowany wątek kryminalny. Historia opowiedziana jest w specyficzny, epicki wręcz sposób, wystawiając cierpliwość czytelnika na próbę, ale potem nagradzając go bardzo dobrym finałem. Nie brakuje humoru i celnych uwag autorki, która uważnie i z ironią obserwuje rzeczywistość. To lektura tym bardziej satysfakcjonująca, że wymagająca od czytelnika skupienia i zaangażowania, co w przypadku współczesnej prozy lżejszego kalibru nie jest znowu takie oczywiste.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Co się stało z moją siostrą?

Bardzo się wciągnęłam. Zawsze dzięcięcy bohaterowej zawsze są mi bliscy,a jak dziecku dzieje się krzywda zawsze mnie serducho boli. A tak poza mną świ...

zgłoś błąd zgłoś błąd