Dom letni z basenem

Tłumaczenie: Iwona Mączka
Seria: Gorzka Czekolada
Wydawnictwo: Media Rodzina
7,05 (153 ocen i 26 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
12
8
42
7
45
6
30
5
10
4
5
3
3
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Zomerhuis met zwembad
data wydania
ISBN
9788380081147
liczba stron
384
słowa kluczowe
literatura holenderska
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodała
karollllllla

Kolejna niepokojąca powieść autora słynnej „Kolacji”, w której połączenie seksu, sławy i etyki lekarskiej staje się nierozerwalne w momencie, gdy idylla zamienia się w koszmar. Gdy do lekarza pierwszego kontaktu przychodzi znany aktor, żaden z nich nie domyśla się, że wizyta ta odmieni ich życia. Ich rodziny zaczynają się do siebie zbliżać, osiągając apogeum znajomości w trakcie wspólnych...

Kolejna niepokojąca powieść autora słynnej „Kolacji”, w której połączenie seksu, sławy i etyki lekarskiej staje się nierozerwalne w momencie, gdy idylla zamienia się w koszmar. Gdy do lekarza pierwszego kontaktu przychodzi znany aktor, żaden z nich nie domyśla się, że wizyta ta odmieni ich życia. Ich rodziny zaczynają się do siebie zbliżać, osiągając apogeum znajomości w trakcie wspólnych wakacji, gdzie wśród plaż i luksusowych rezydencji spotykają się ludzkie ambicje i pożądania. Atmosfera zaczyna się zagęszczać, w końcu dochodzi do tragedii… Trzymająca w napięciu powieść holenderskiego pisarza, a zarazem celna obserwacja współczesnego nowobogackiego społeczeństwa.

 

źródło opisu: http://mediarodzina.pl/

źródło okładki: http://mediarodzina.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
mantra książek: 2422

Underwood pierwszego kontaktu

Herman Koch zaintrygował mnie swoja pierwszą powieścią („Kolacja”), czekałam na więcej. Jego najnowszą powieść, „Dom letni z basenem ciężko porównywać z tym pisarskim debiutem, jednak fani makabreski na pewno nie będą zawiedzeni. Tym razem bohaterem jest lekarz pierwszego kontaktu, Marc Schlosser.

Marca poznajemy w pracy. Jego pacjentami są aktorzy i reżyserzy, jest popularnym i trudno dostępnym specjalistą. Jako przykładny członek tej społeczności zapraszany jest na przeróżne premiery i wystawy, których szczerze nienawidzi, ale chodzi na nie, bo tak wypada. W wyniku zbiegu różnych okoliczności na wspólne wakacje zaprasza go popularny aktor teatralny, Ralph Meier. Już od początku książki wiemy, że umrze, a o jego śmierć będzie obwiniać żona Ralpha, Judith. Jak dojdzie do tragedii? To pytanie zawisa podczas lektury, nie stanowi jednak wielkiej zagadki, bo to, co dzieje się po drodze między członkami rodziny Meierów i Schlosserów jest nie mniej ciekawe. Pomiędzy nastoletnią córką Marca i synem Ralpha pojawia się uczucie, na które wszyscy patrzą z rozczuleniem. Marc upatruje sobie żonę Ralpha, Judith, i próbuje ją uwieść (tak, to ta sama Judith, która podczas pogrzebu Ralpha spluwa Marcowi w twarz, oskarżając go o morderstwo).

Marc przypomina mi Franka Underwooda z „House of Cards”. Wyrachowany, dobitny w swoich poglądach, którymi skwapliwie dzieli się na kartach powieści – a na zewnątrz człowiek o nienagannych manierach i przyjaznej fizjonomii. Nie ma tu co prawda formuły...

Herman Koch zaintrygował mnie swoja pierwszą powieścią („Kolacja”), czekałam na więcej. Jego najnowszą powieść, „Dom letni z basenem ciężko porównywać z tym pisarskim debiutem, jednak fani makabreski na pewno nie będą zawiedzeni. Tym razem bohaterem jest lekarz pierwszego kontaktu, Marc Schlosser.

Marca poznajemy w pracy. Jego pacjentami są aktorzy i reżyserzy, jest popularnym i trudno dostępnym specjalistą. Jako przykładny członek tej społeczności zapraszany jest na przeróżne premiery i wystawy, których szczerze nienawidzi, ale chodzi na nie, bo tak wypada. W wyniku zbiegu różnych okoliczności na wspólne wakacje zaprasza go popularny aktor teatralny, Ralph Meier. Już od początku książki wiemy, że umrze, a o jego śmierć będzie obwiniać żona Ralpha, Judith. Jak dojdzie do tragedii? To pytanie zawisa podczas lektury, nie stanowi jednak wielkiej zagadki, bo to, co dzieje się po drodze między członkami rodziny Meierów i Schlosserów jest nie mniej ciekawe. Pomiędzy nastoletnią córką Marca i synem Ralpha pojawia się uczucie, na które wszyscy patrzą z rozczuleniem. Marc upatruje sobie żonę Ralpha, Judith, i próbuje ją uwieść (tak, to ta sama Judith, która podczas pogrzebu Ralpha spluwa Marcowi w twarz, oskarżając go o morderstwo).

Marc przypomina mi Franka Underwooda z „House of Cards”. Wyrachowany, dobitny w swoich poglądach, którymi skwapliwie dzieli się na kartach powieści – a na zewnątrz człowiek o nienagannych manierach i przyjaznej fizjonomii. Nie ma tu co prawda formuły monologu do niewidzialnego przyjaciela, ale pokrewieństwo dusz między panami jest niewątpliwe. Marc ze szczerością, intymnością wręcz opowiada o tym co odpycha go w pacjentach, opisuje fantazje dotyczące życia seksualnego przychodzących do niego osób, wreszcie przedstawia poglądy na różne tematy społeczne, nie szczędząc słów krytyki. Niemal z przyjemnością mówi o tym co go brzydzi w ludziach i świecie. Jego myśli jaskrawo kontrastują z tym, co wydobywa się z jego ust – wyważone, uprzejme a nawet przyjacielskie uwagi.

Nietrudno zgadnąć, że wydarzenia, które będą miały miejsce w życiu Marca ukruszą fasadę jego uprzejmości, mówiąc eufemistycznie. Czy jednak przyczyni się do śmierci Ralpha? Specyficzny styl Kocha odsłoni przed czytelnikiem tę tajemnicę. Zaznaczam, że nie jest to typowy thriller, autor tworząc postacie osadzone w takich rolach społecznych dokonuje pewnej prześmiewczej analizy kondycji ludzkiej w dzisiejszych czasach – tego jak wikłamy się w konwenanse, które wcale nie są zgodne z naszymi potrzebami, ale bliżej nieokreśloną powinnością i dobrym wychowaniem.

Anna Kaczmarczyk

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (26)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 527
Ruda | 2019-06-06
Na półkach: Przeczytane

Ukrywający się pod płaszczykiem powieści obyczajowej mroczny thriller psychologiczny, bezwstydnie i bez ostrzeżenia obnażający wszystkie przywary współczesnego społeczeństwa...

"I wtedy coś się zdarzyło.
Był to szczegół, nic więcej.
Szczegół, na który początkowo nie zwraca się uwagi,
a który dopiero później zyskuje na znaczeniu.
Z mocą wsteczną".

Holender Herman Koch to prawdziwy człowiek renesansu – aktor (związany z kinem, małym ekranem i radiem), producent telewizyjny oraz autor felietonów, opowiadań i powieści. Przełomem w jego karierze pisarza stała się szósta z kolei książka – Kolacja (2009). Był to fenomen na skalę międzynarodową – przetłumaczono ją na ponad 30 języków, a w samej tylko Europie sprzedała się w nakładzie ponad miliona egzemplarzy (zaadaptowano ją również na potrzeby teatru i filmu).

"Wynajęliśmy w tym roku dom z basenem, blisko plaży.
Jak będziecie mieć ochotę, wpadnijcie.
Miejsca jest pod dostatkiem".

Głównym bohaterem kolejnej powieści Kocha – Domu...

książek: 460
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 lipca 2017

Odłóżcie przereklamowane kryminały, thrilerry których sprzedaż napędzają chwytliwe opisy i recenzje z tylnych okładek i... przeczytajcie Kocha, a konkretnie jego "Dom letni z basenem"!
Wraz z dwoma rodzinami spotkacie się na wakacjach w luksusowym domu letnim z basenem, otoczonym cudownymi palmami, z pobliską plażą, barem i... no po prostu bajka!
Co złego może wydarzyć się na takim wyjeździe? Zdecydowanie dużo. Atmosfera powoli się zagęszcza, dochodzi do tragedii z udziałem dziecka, ale Herman Koch - autor słynnej Kolacji - nie odpuszcza, cały czas odsłaniając nowe szczegóły i zapewniając czytelnikom ciary! Świetna powieść, wyraziści bohaterowi, sprytnie rozwijająca się fabuła, psychologiczna przyjemność, która na kolka dni zostawia niepokój w duszy i w głowie.

książek: 2770
Kasia b | 2019-04-01
Na półkach: Przeczytane

Typowy dla tego autora bohater o moralnie niejasnych, kontrowersyjnych poglądach w obliczu tragedii skrytej pod płaszczykiem normalności, rozgrywanej w otoczeniu dobrobytu klas "wyżej średnich". Towarzyszy mu wysmakowany kolaż równie kolorowych i charakterystycznych postaci często o równie dwuznacznych postawach. Wiwisekcja myśli i uczuć bohatera obejmuje zarówno sprawy codzienne jak i wydarzenia rodem z sennych koszmarów. Gdzie powinna kończyć się wierność własnym zasadom? Dokąd może sięgać miłość rodzicielska? I skąd pewność, że mamy rację? Wymierzanie sprawiedliwości na własną rękę rzadko dobrze się kończy.

książek: 247
Urszula | 2019-02-15
Na półkach: Przeczytane, 2019
Przeczytana: 14 lutego 2019

1. Książka pesymistyczna - pokazująca głównie bardzo małych ludzi, których nie chce się znać
2. Historia o zemście, o niedopowiedzeniach, o krzywdzie (małej i dużej)
3. Miejscami humorystyczna choć nie sądzę że specjalnie
4. Napisana dobrym językiem ma trochę klimat francuskiego filmu

książek: 757
Melocotón | 2018-10-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 października 2018

No taka o powieść o zemście. Nic porywającego.

książek: 1764
Beata | 2018-10-10
Na półkach: Przeczytane, Polecone, 2019

Z autorem poznałam się przy Kolacji, z której zapamiętałam go jako speca od konstruowania wyjątkowo antypatycznych i odpychających postaci. Przystępując zatem do lektury Domu letniego liczyłam się, że będzie podobnie.
I Koch mnie zaskoczył. Owszem, jego główny bohater jest hipokrytą, ale trudno odmówić celności niektórym jego szczerym stwierdzeniom. Marc jest lekarzem pierwszego kontaktu i dość hojnie dzieli się z czytelnikiem przemyśleniami na temat pacjentów, sugestiami na temat ich życia seksualnego, obrzydzeniem, jakie budzą w nim ich ciała. Na zewnątrz sprawia natomiast pozory uprzejmego lekarza, troszczącego się o pacjenta.
Prawdziwym potworem tej powieści jest Ralph, cieszący się popularnością aktor. Ten nie próbuje stwarzać żadnych pozorów. Jest obrzydliwy i z radością demonstruje to całemu otoczeniu. A jednak Marc zacieśnia tę znajomość i przyjmuje zaproszenie na wakacje, doprowadzając tym samym do tragedii i zabawy w boga, przyznającego sobie prawo do wymierzania...

książek: 1617
chomiki204 | 2018-04-08
Na półkach: Przeczytane

Podoba mi się styl Kocha, podejmowanie trudnych, często kontrowersyjnych tematów, wodzenie czytelnika za nos, niejednoznaczni bohaterowie, niedopowiedzenia, duszna atmosfera gabinetu lekarskiego i letniego domu. Opisy momentami dosadne i choć mogą oburzyć lub zniesmaczyć, to jednak ukazują część mrocznej natury człowieka - tej o której wolelibyśmy myśleć, że jej nie mamy. Od początku wiemy, że coś się wydarzy, że będzie nieprzyjemnie, ale kto? co? kiedy?

Powieść podobna do "Kolacji" (a jakże!), ale posiadająca zdecydowanie lepsze tempo akcji, bez dłużyzn, dzięki czemu całość czyta się i szybko i z niesłabnącym zaciekawieniem, do samego końca.

książek: 277
RudaDama | 2018-03-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 marca 2018

Niby o wakacjach, niby o szczęśliwej rodzinie, a jednak...

Jej wydźwięk jest o wiele głębszy, bo traktuje o hipokryzji (a nawet kilku jej odmianach), nieupożądkowanej seksualności, gdzie ofiarą staje się nieletnia, dochodzimy również do eutanazji.
Tematyka bardzo holenderska.

Napisana w oryginalny sposób. Ciekawa narracja, wyjątkowa szczerość głównego bohatera wobec samego siebie, nawet wobec śliskich moralnie własnych postaw wewnętrznych - by zrozumieć, co miałam na myśli zachęcam do przeczytania;)

książek: 83
imarba | 2018-01-08
Na półkach: Przeczytane

Ta książka bardzo mnie zaniepokoiła i trochę namieszała mi w głowie. Nie to, że w życiu jestem naiwna, może z resztą i jestem, ale coś takiego?
Zawsze stawiam sobie pytanie o granice, nawet o te związane z obroną konieczną, a już na pewno z nadużyciem władzy czy choćby przywileju.
No i właśnie o to chodzi, bo przecież istnieje przysięga Hipokratesa. Istnieje, fakt, ale jak się to ma do rzeczywistości?
Oczywiście rozumiem, że lekarz jest człowiekiem i powinien nim być, wszyscy od niego tego oczekują, ale z drugiej strony lekarza traktuje się czasem trochę jak robota, w układzie choćby takim kiedy mówi się do kogoś „ nie krepuj się to przecież lekarz”.
Więc jak to jest, lekarz jest robotem, czy człowiekiem i w jakim zakresie?
Czy zastanawialiście się nad tym jak to jest być lekarzem? Nie chodzi o to, że ten zawód daje prestiż i czasami niezłe gratyfikacje finansowe, ale o całą resztę, o to, że musi stykać się bardzo fizyczne z ludźmi, chorymi, chudymi, grubymi, spoconymi, lubianymi...

książek: 224
Ilona | 2017-07-08
Na półkach: Przeczytane

Herman Koch po mistrzowsku obnaża hipokryzję naszego świata! Świetna książka, bardzo polecam!

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd