Kiedy byłem dziełem sztuki

Tłumaczenie: Maria Braunstein
Wydawnictwo: Znak Literanova
6,86 (4152 ocen i 329 opinii) Zobacz oceny
10
277
9
475
8
644
7
1 205
6
734
5
485
4
122
3
137
2
35
1
38
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Lorsque j'etais une oeuvre d'art
data wydania
ISBN
9788324026333
liczba stron
264
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Przypadkowe spotkanie ze słynnym artystą całkowicie zmienia życie bohatera książki. Z niepozornego, zakompleksionego człowieka przeistacza się w budzącą podziw żywą rzeźbę. Wymarzona popularność, sława i bogactwo nagle są na wyciagnięcie ręki. Jednak sukces musi zapłacić wysoką cenę. Zyskuje to, o czym zawsze marzył. Traci to, czego dotąd nie doceniał. Czy za cenę sławy warto wyrzec się...

Przypadkowe spotkanie ze słynnym artystą całkowicie zmienia życie bohatera książki. Z niepozornego, zakompleksionego człowieka przeistacza się w budzącą podziw żywą rzeźbę. Wymarzona popularność, sława i bogactwo nagle są na wyciagnięcie ręki. Jednak sukces musi zapłacić wysoką cenę.

Zyskuje to, o czym zawsze marzył. Traci to, czego dotąd nie doceniał.

Czy za cenę sławy warto wyrzec się wolności? Co decyduje o naszej wyjątkowości? Czy naprawdę to, co najważniejsze widzi się tylko sercem?

Eric-Emmanuel Schmitt, najbardziej poczytny współczesny francuski pisarz, autor książek takich jak „Oskar i pani Róża”, „Dziecko Noego” i „Pan Ibrahim i kwiaty Koranu”, poszukuje odpowiedzi na te pytania w intrygującej przypowieści, która podbiła serca polskich czytelników.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 125
Aleksy Niklojewicz | 2017-05-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 12 maja 2017

Rozprawianie na temat sztuki oraz człowieczeństwa jest często naturalnie pozbawione trudu, ponieważ są to tematy nie tylko nas dotyczące, ale także jeszcze niewyczerpane. Niestety, z tej samej przyczyny bardzo trudno zakończyć taki wywód z oryginalnym, przełomowym wnioskiem. Pokusa jest wielka, a jednak łatwo o banał. I tak też ofiarą swoich ambicji stał się pan Eric-Emmanuel Schmitt.

"Kiedy byłem dziełem sztuki" jest bełkotem pisanym dość prostym stylem, niepozbawionym pretensjonalnych pytań retorycznych, o naiwnym wyobrażeniu depresji i poczucia bezsensu. Postaci są martwe, oznaczone jedynie wymyślnymi, dziwnymi imionami, a główny bohater charakteryzuje się bardzo irytującą osobowością.

Pomysł na samą historię jest bardzo interesujący, ale im więcej stron za nami, tym bardziej niezaskakujące prowadzenie fabuły. Ostatecznie książka prezentuje się biednie, ponieważ oprócz dwóch satysfakcjonujących scen (SPOILER!: pierwsze spotkanie na plaży czy pomysł na rozprawę - choć same dialogi wiele odjęły od radości z czytania jej SPOILEr!) nie ma nic wartego do zaoferowania.

Przebrnięcie przez te 260+ stron było męczarnią, a ulga po zakończeniu lektury była najlepszą rzeczą, jakiej mogłem dzięki niej doświadczyć.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Młode lwy

Książka wybitna, powinna być lekturą obowiązkową jako punkt odniesienia do polskiego spojrzenia na Drugą Wojnę Światową. Najbardziej smutne jest to ż...

zgłoś błąd zgłoś błąd