Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Syzyfowe prace

Seria: Lektury i obrazy
Wydawnictwo: Greg
4,91 (9061 ocen i 299 opinii) Zobacz oceny
10
93
9
230
8
322
7
1 404
6
1 581
5
2 111
4
784
3
1 522
2
314
1
700
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8373273344
liczba stron
190
kategoria
klasyka
język
polski

Czy ktokolwiek z nas zastanawia się dziś, co tak naprawdę oznaczała rosyjska szkoła w Królestwie Polskim lat osiemdziesiątych XIX wieku? Jak i do czego dojrzewało się pod władzą nauczycieli, którzy w majestacie praw i regulaminów mogli stosować kary cielesne, rewidować bagaże przyjezdnych uczniów, kontrolować ich prywatne lektury ze spisem dzieł zakazanych w ręku, podsłuchiwać każdą rozmowę,...

Czy ktokolwiek z nas zastanawia się dziś, co tak naprawdę oznaczała rosyjska szkoła w Królestwie Polskim lat osiemdziesiątych XIX wieku? Jak i do czego dojrzewało się pod władzą nauczycieli, którzy w majestacie praw i regulaminów mogli stosować kary cielesne, rewidować bagaże przyjezdnych uczniów, kontrolować ich prywatne lektury ze spisem dzieł zakazanych w ręku, podsłuchiwać każdą rozmowę, nie mówiąc już o upokarzających karach za rozmowy po polsku? Do czego dorastali chłopcy przymierający głodem na ohydnych stancjach, pozbawieni pomocy i wsparcia rodziców pokolenia zmiażdzonego klęską powstania styczniowego? Kto do podłości? Kto do niepodległości?

 

pokaż więcej

książek: 355
Animi | 2013-03-20
Przeczytana: 19 marca 2013

"Narrator skupia uwagę na drobnych, codziennych wydarzeniach, tak pospolitych, że aż nudnych" - takie zdanie znalazłam w opracowaniu na końcu książki i uważam, że trafia ono w samo sedno.
Styl Żeromskiego absolutnie ma w sobie coś urzekającego, potrafi przedstawić wszystko niezwykle trafnie i autentycznie. Czegoś takiego nie znajdzie się już w żadnej współcześnie napisanej książce i jest to jeden z plusów powieści. Z drugiej strony przydługie opisy sprawiają, że nie sposób skupić uwagi na akcji książki (bo jakąś akcję przecież posiadać musi). A opisywania na kilka stron postaci, które nawet nie pojawiają się potem po raz drugi, w ogóle nie rozumiem.
Ta pospolitość i nuda, o której wspomniałam na początku, sprawiły, że czytałam książkę blisko trzy tygodnie, co rzadko mi się zdarza, a niemal za każdym razem, gdy na dłużej brałam ją do ręki, po prostu zasypiałam. W efekcie niewiele z tego wszystkiego wyniosłam, zwłaszcza środkowej części nie udało mi się zarejestrować w pamięci.
Nie chodzi o to, że to lektura, więc automatycznie musi się nie podobać. Nie zawsze tak jest. Sęk w tym, że "Syzyfowe prace" są zupełnie pozbawione wstępu, rozwinięcia i zakończenia. Większość treści nie ma żadnego znaczenia dla całego przekazu, ewidentnie czegoś jeszcze w tym brakuje. Czegoś, co mogłoby zainteresować i zachęcić do dalszego poznawania treści.
Kilka ważnych momentów pojawia się na dwudziestu ostatnich stronach, najistotniejsi bohaterowie także - i tyle.
Owszem, powieść ma przede wszystkim przybliżyć realia rusyfikacji, ale mimo wszystko...
Jeśli chodzi o to, czy powinna być lekturą, nie do końca potrafię to ocenić. Myślę, że zawiera wiele elementów, które każdy powinien poznać, ale przebrnięcie przez nią jest nie lada wyzwaniem dla gimnazjalisty i naprawdę niewiele osób zdoła przeczytać całość, zniechęcając się już od pierwszych stron. Może wyjściem jest czytanie tylko kluczowych fragmentów.
Doceniam przekaz, przedstawienie opisów, bohaterów i rzeczywistości w Polsce dziewiętnastego wieku, ale książka, która nie zaciekawia, nie ma prawa w pełni spodobać się czytelnikowi. Tak było także w moim przypadku.
Może gdybym przeczytała "Syzyfowe prace" jeszcze raz lub kilka razy, więcej bym z tego wyniosła, bo kwestie, które wymieniłam wcześniej sprawiły, że podeszłam do książki z negatywnym nastawieniem na pewno nie pomagającym w skupieniu się na treści.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tamte dni, tamte noce

Nie dałabym tej książce pewnie takiej dobrej oceny, bo historia jest dość oklepana (taki melodramat o wakacyjnej miłości), ale tak mi się ona spodoba...

zgłoś błąd zgłoś błąd