Dudziak
7,38 (24 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
3
8
5
7
9
6
2
5
3
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788392699156
liczba stron
544
język
polski
dodał
Porteros

"Mojego tatę znałem krótko. Miałem nieco ponad 4 lata gdy wyjechał i niecałe 10 gdy umarł. Była jeszcze krótka wizyta w 71 i kontakt listowy (głównie z jego strony,choć i ja się starałem-zwłaszcza gdy chciałem aby mi coś przysłał). Potem poznawałem good początku lat 90 poprzez jego muzykę, listy do innych członków rodziny czy rozmowyz ludźmi którzy go znali. Fenomenalny film Jurka Zalewskiego...

"Mojego tatę znałem krótko. Miałem nieco ponad 4 lata gdy wyjechał i niecałe 10 gdy umarł. Była jeszcze krótka wizyta w 71 i kontakt listowy (głównie z jego strony,choć i ja się starałem-zwłaszcza gdy chciałem aby mi coś przysłał). Potem poznawałem good początku lat 90 poprzez jego muzykę, listy do innych członków rodziny czy rozmowyz ludźmi którzy go znali. Fenomenalny film Jurka Zalewskiego pokazał go jako barda, artystę. Tata miał jednak więcej twarzy. Mój przyjaciel Jarek Duś, z którym miałem zaszczyt współpracowaćprzy powstawaniu niniejszej książki stwierdził słusznie, że to ostatnia szansa by spróbować spisaćkompletną biografię taty. Czy nam się to udało? To już ocenicie państwo sami. A jako, że tata pisałniebanalnie postanowiliśmy by był trzecim autorem tej książki. Czy może to On pozwolił abyśmymy byli współautorami?"
Kazik Staszewski

 

źródło opisu: http://kosmoskosmos.pl/

źródło okładki: http://kosmoskosmos.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0
| 2017-02-06
Przeczytana: 06 lutego 2017

Nie pamiętam ile lat miałam, kiedy pierwszy raz usłyszałam Baranka w wykonaniu Kazika Staszewskiego. Podobnie jak nie pamiętam ile lat miałam, kiedy usłyszałam pierwszy raz Celinę albo Bal kreślarzy . Na pewno byłą to bardzo wczesna podstawówka. Kult i twórczość Kazika była ze mną od wczesnych lat szkolnych, możliwe, że nawet dziecięcych, chociaż nie pamiętam dokładnych lat. Dopiero bliżej końca podstawówki dowiedziałam się, że tak naprawdę wcześniej wymienione piosenki są autorstwa nie tyle Kazika, co jego ojca – Stanisława. Niewiele przed końcem gimnazjum zaczęłam się interesować bardziej postacią Kazika i jego ojca.

Dwa lata temu na Targach Książki w Krakowie udało mi się dorwać książkę Idę tam gdzie idę czyli biografię Kazika, w formie wywiadu rzeki. Tam było nieco wspomnień odnośnie Stanisława, dużo i bardzo obszernie opowiadał Kazik o swoim dzieciństwie, pierwszych ( i jedynych ) podbojach miłosnych i początkach grupy Kult. Jednak nadal nie do końca było wiadomo dlaczego Kazik twierdził, że jego ojciec nigdy nie chciał mieć dzieci.

Generalnie zdobycie Taty mimo woli graniczyło z cudem, biorąc pod uwagę, że nakład tej książki powoli się wyczerpuje ( gdzieś istnieją jakieś ostatnie egzemplarze po księgarniach itp ), bo w regularnych księgarniach trudno go dostać, ewentualnie gdzieś na jakimś allegrze jest do dostania w strasznych cenach. Dlatego, kiedy pani Gosia z czytam.pl orzekła, że książkę dla mnie do recenzji sprowadzi, autentycznie siedziałam przed laptopem i zastanawiałam się czemu mnie tak dobrze traktuje, a potem tylko wyłam. Paczka dotarła do mnie nieco przed świętami, więc miałam mało czasu na czytanie książek, biorąc pod uwagę zapierdziel przedświąteczny, którego szczerze nienawidzę. Jednak do rzeczy. Mimo wszystko zmuszałam się do czytania, głównie przez swoją chorą ciekawość odnośnie tej książki.



No i się zaczęło. Generalnie cała książka jest wydana bardziej w formacie „płotowym” ( książka jest kwadratowa ), jest obszerna i wydana na naprawdę dobrej jakości papierze. Wprawdzie słyszałam, że książka była oryginalnie wydana z płytą, ale byłam pewna, że mimo zafoliowania, tej płyty mieć nie będę. Tymczasem, kończąc książkę okazało się, że na końcu rzeczywiście jest płyta z piosenkami w oryginalnym wykonaniu Stanisława. Przyznaję się otwarcie, że książkę czytałam dwa razy. Raz do połowy, ale miałam za dużą przerwę w lekturze, więc zaczęłam do nowa i potem już wszystko popłynęło.

Całość publikacji jest bardzo bogato uzupełniana ( moim zdaniem) zdjęciami i rysunkami, które nieco podnoszą wiek odbiorców tej książki ( najprawdopodobniej są one autorstwa samego Stanisława Staszewskiego). Nie jestem pewna czy dobrze odebrałam całą treść książki, ale była ona pisana mniej potocznym językiem niż wcześniejsze publikacje spod pióra Kazika czy z jego udziałem. Tata mimo woli woniał mi trochę encyklopetyczno- historycznym klimatem, przy czym jako miłośnik książek historycznych nadal uważam, że to bardzo dobrze działało dla samej książki. A podobieństwo Kazika do Stanisława momentami było uderzające ( porównując zdjęcia Staszka z Kazikiem w Idę tam gdzie idę ).

Finalnie książka pozwala bardziej zrozumieć postawę Stanisława, który bardzo kochał swoją żonę a matkę Kazika, choć dzieci jednak nie chciał mieć. Trudno się dziwić człowiekowi, który prawie sczezł w obozie koncentracyjnym. Jednocześnie mimo oporów jakie miał sam Staszewski, jeśli chodziło o zakładanie rodziny, (co wynikało raczej z traumy wojennej, aniżeli z charakteru czy wstrętu do dzieci) był ojcem dobrym, szczególnie gdy przychodziło do odwiedzin Kazika we Francji, gdzie ówcześnie mieszkał Stanisław. Mimo wszystko – w moim odczuciu – Staszewski nie był szczęśliwym człowiekiem i choć między nim a żoną dochodziło do poważnych tarć, które finalnie doprowadziły do rozwodu, był dobrym człowiekiem.

Jak napisałam w tytule, Tata mimo woli to naprawdę mocna lektura, którą powinien poznać każdy szanujący się fan grupy Kult. I pamiętajcie. Celina, Inżynierowie z petrobudowy czy Baranek to nie autorskie piosenki Kazika. Dlatego znajdują się na płycie Tata2 i Tata Kazika.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Quo vadis

Quo Vadis to moje ulubione dzieło Sienkiewicza. Dzięki niej bardzo zainteresowałem się starożytnym Rzymem od politycznej strony. Każdy bohater jest...

zgłoś błąd zgłoś błąd