Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Powiedz wilkom, że jestem w domu

Tłumaczenie: Marcin Sieduszewski
Wydawnictwo: YA!
7,94 (459 ocen i 81 opinii) Zobacz oceny
10
93
9
88
8
118
7
90
6
39
5
10
4
8
3
10
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Tell the Wolves I'm Home
data wydania
ISBN
9781447218531
liczba stron
387
język
polski
dodała
Sherry

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura młodzieżowa. Mistrzowska, wzruszająca opowieść o stracie i nadziei. Wielka odwaga autorki w mierzeniu się z bólem młodej bohaterki. Obie wychodzą z tej próby zwycięsko. June, bohaterka powieści, wrażliwa nastolatka przyjaźni się z wujem Finem. Gdy wuj umiera, wraz z nim odchodzi cały świat. Powieść...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura młodzieżowa.

Mistrzowska, wzruszająca opowieść o stracie i nadziei. Wielka odwaga autorki w mierzeniu się z bólem młodej bohaterki. Obie wychodzą z tej próby zwycięsko.

June, bohaterka powieści, wrażliwa nastolatka przyjaźni się z wujem Finem. Gdy wuj umiera, wraz z nim odchodzi cały świat. Powieść pokazuje przejście ze świata dzieciństwa do dorosłości, uczy jak na nowo budować samego siebie, jak odnaleźć się w sytuacji straty. Problem AIDS, społeczne wykluczanie, bezsilność a jednocześnie nadzieja tworzą niezwykłą emocjonalną kompozycję, która sprawia, że wzruszony czytelnik uzna tę powieść za ważny głos w dyskusji o psychologii okresu dojrzewania.

 

źródło opisu: http://www.gwfoksal.pl/

źródło okładki: http://www.gwfoksal.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 124
Bober | 2016-02-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Książki
Przeczytana: 13 lutego 2016

~ Cii, tylko nie krzycz za głośno... najlepiej szepcz. ~

W 400 stronach zamknięta została historia, która uczepia się mocno serca czytelnika, wbija wykrzywione bólem dłonie, z niemą próbą przekazania wszystkiego najlepiej jak może. Jakby to miało ukoić cierpienie.

Bo ta książka jest o bólu.
O bólu nierozerwalnie złączonym z miłością. Każdą miłością, siostrzaną, między matką a dzieckiem, między kochankami i tą niewłaściwą, zabronioną.
Na kartach tej powieści możemy dostrzec wiele różnych wątków. Każdy z nich, nawet pojedynczy jest przytłaczający. Ta książka to połączenie wszystkiego czego tak bardzo staramy się unikać, na co kręcimy nosem. Bo trudne tematy, niosą ze sobą wspólny punkt odniesienia. Dzielą mianownik, którym są refleksje. Czy tego chcemy czy nie, zostajemy zmuszeni do rozmyślań.
Pomiędzy wierszami wyziera w naszą stronę impuls, który drażni i prowokuje. Cały czas szamota się niecierpliwie, jakby chciał krzyknąć: Człowieku, pomyśl!
Carol Rifka Brunt odkrywa przed nami świat tak złożony, że zanurzając się w nim, tracimy oddech.

Na wszystko jest czas, każda strona jest wyważona, a sama lektura pozostawia wrażenie kompletnej.
Narracja prowadzona jest z perspektywy June - typ dla mnie nieosiągalny. Sentymentalna, refleksyjna, liczy dni i lata. Często infantylna, co zrozumiałe dla jej wieku, a zarazem rodzące paradoks w zestawieniu z dojrzałymi przemyśleniami.
June dźwiga na swoich barkach ciężar śmierci. Odchodzi jej ukochany wujek, najlepszy przyjaciel i towarzysz. Pozostaje zagubiona siostra, do której nie może dotrzeć i masa sekretów skrywanych przez Finna -tegoż wujka.
Moja interpretacja dotarła do punktu, gdzie stwierdziłam, że każdy z nas ma takiego swojego Finna i każdy go potrzebuje. Tylko kim on jest? Nie wiem. W daleko wysuniętych wnioskach ośmieliłabym się stwierdzić, że naszym dzieciństwem, które odchodzi zżerane przez dorosłość.
Bo wiecie, książka traktuje także o tym. O strachu przed wkroczeniem w dorosłość. Pokazuje jak wielka presja może rujnować, prowadzić do autodestrukcji.

Pomimo narracji June, to nie ona tworzy książkę. Tak jak Finn jest autorem obrazu "Powiedz wilkom, że jestem w domu", tak dla mnie jest również autorem całej książki. Nawet jeśli jego samego nie ma, widzimy jak wielką częścią jest to, co po sobie pozostawił. Wszystko co się dzieje, dzieje się dzięki niemu. Dwie najbliższe mu osoby poznają się i wspierają. Jest niewidzialnym marionetkarzem, który prowadzi historię.

"Może zależało mi tylko na tym, żeby Toby usłyszał wycie wilków żyjących w mrocznym lesie mojego serca. I może do tego właśnie odnosił się tytuł portretu. Powiedz wilkom, że jestem w domu.(...) Równie dobrze można im po prostu zdradzić, gdzie się mieszka, bo i tak cię dopadną. Przecież nigdy nie gubią tropu."

Melancholijne wzgórze. A na nim przeszłość ujada wściekle, wywarczając swój ból.
Taka jest ta opowieść - bolesna, ale zdecydowanie warta przeczytania.

http://thebooksstreet.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dom orchidei

Bardzo przyjemnie się czyta. Wiele wątków i tajemnic. Wniosek jest jeden, trzeba być gotowym na niespodzianki bo życie potrafi czasami zaskoczyć. Pole...

zgłoś błąd zgłoś błąd