Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dzień dobry, kochanie!

Tłumaczenie: Opracowanie zbiorowe
Wydawnictwo: Olé
6,21 (155 ocen i 30 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
5
8
11
7
39
6
41
5
28
4
11
3
7
2
2
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Buongiorno amore
data wydania
ISBN
9788328007772
liczba stron
352
język
polski
dodała
młoda_pisarka

Prawdziwa miłość pokonuje czas i odległość. Ciepła, zabawna, wyjątkowa powieść. Romantyczna jak „jeden dzień” Rzym i Mediolan leżą daleko od siebie, a mimo to uczucie między Agnese i Lorenzem jest niczym ogień. Poznali się, będąc jeszcze dziećmi, pewnego upalnego lata w Emilii-Romanii. Od tamtego czasu upłynęło już wiele lat, a beztroskie zabawy ustąpiły miejsca przenikliwym spojrzeniom pełnym...

Prawdziwa miłość pokonuje czas i odległość. Ciepła, zabawna, wyjątkowa powieść. Romantyczna jak „jeden dzień”
Rzym i Mediolan leżą daleko od siebie, a mimo to uczucie między Agnese i Lorenzem jest niczym ogień. Poznali się,
będąc jeszcze dziećmi, pewnego upalnego lata w Emilii-Romanii. Od tamtego czasu upłynęło już wiele lat, a beztroskie zabawy ustąpiły miejsca przenikliwym spojrzeniom pełnym pożądania. Agnese i Lorenzo przemierzają wszystkie etapy życia, wciąż spotykając się i rozstając, kochając się i oddalając się od siebie, aż
do momentu, w którym przeznaczenie w końcu postanawia im pomóc...

 

źródło opisu: http://www.gwfoksal.pl/uploads/assets/PORADNIKI+Lit.Pop.pdf

źródło okładki: http://www.gwfoksal.pl/uploads/assets/PORADNIKI+Lit.Pop.pdf

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (363)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2406
wiejskifilozof | 2017-01-13
Na półkach: Przeczytane

Kupiona w Biedronce za 10 zł,cóż miałem ochotę na włoskie klimaty.Dostałem je,a jakże.I to w dobrym wydaniu.Książka jest bardzo fajnie napisana,poznajemy tych ludzi od początku ich życia (prawie).
Dorastamy wraz z nimi,poznajemy ich świat.

Troszkę nie podobało mi się,opis Warszawy.Bo czy Polacy mają sine twarze od wódki ? Wszyscy ?

Ogólnie włoskie klimaty podobały mi się.

książek: 451
geena | 2014-06-22
Przeczytana: 20 czerwca 2014

"Dzień dobry kochanie" to moje pierwsze spotkanie z literaturą włoską i niestety nie obeszło się bez spięć, zgrzytów, a także sukcesywnego omijania nudnych fragmentów (o zgrozo). To zdecydowanie lektura z gatunku niezobowiązujących, czyli takich, o których nie będziemy pamiętać już za około tydzień. Powiedziałabym nawet, że stworzona na siłę. Idealna na plażę, na koc w parku czy na letnie wakacje, jednym zdaniem - dokładnie z pola tych, które omijam szerokim łukiem. Nie wiem jak to się stało, że umieściłam tę pozycję w chciejce #5 i że tak pragnęłam ją przeczytać. Ta książka jest idealnym przykładem potwierdzającym tezę - jak blurb potrafi zwieść czytelnika. I niestety, owa romantyczna historia w stylu "Jednego dnia", na którą miałam nadzieję i którą obiecywał mi slogan na okładce, wyraźnie potwierdziła, że "Jeden dzień" jest jedyny w swoim rodzaju i nie ma możliwości mu dorównać.

Ale może opowiem trochę o samej fabule. Bohaterami tej książki są Agnese i Lorenzo, a może raczej...

książek: 1131
Kasiek | 2014-11-30
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 30 listopada 2014

Książka raczej nie porywa. Niedługa historia, choć rozciągnięta w czasie. Tytuł odnosi się do mało znaczącego epizodu i nie ma nic wspólnego z całością. Fabuła bardzo podobna do "Jednego dnia" Davida Nichollsa, ale wiele jej do niej brakuje, przede wszystkim pod względem stylu, w jakim została napisana, no i zakończenie jest o wiele mniej interesujące.

książek: 400
Natalia | 2016-08-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 31 sierpnia 2016

Spodobała mi się ta książka. Odnalzałam w niej jakiś taki spokój, przyjemnie mi się ją czytało. Historia przedstawiona w "Dzień dobry kochanie" zbliżona jest do "Love, Rosie" albo "Jeden dzień"(którego znam filmową wersję). Kupiłam ją już dawno i żałuję, że tak późno po nią sięgnęłam.
Główni bohaterowie są przyjaciółmi od czasów dzieciństwa. Przez długi czas są ze sobą w stałym kontakcie. Jenak odległość i codzienność z czasem oddalają ich od siebie. Ich drogi co jakiś czas wbrew wszystkiemu, krzyżują się.
Agnese, broni się przed bliskością z Lorenzo, nie chce przyjąć do wiadomości, że między nimi może być coś więcej niż miłość. To ona początkowo blokuje możliwość bycia razem. Natomiast Lorenzo początkowo jest na, to wszystko bardziej otwarty, zdecydowany... Życie wszystko komplikuje. Związki, praca, odległosć... A czas mija, a oni wydają się niedostrzegać tego, co od dawna mają tuż przed sobą i co wydaję się tak oczywiste. Czy będą razem? To już pokaże wam treść książki.
Tytuł...

książek: 458
Fitnesska | 2015-03-22
Przeczytana: 22 marca 2015

Książka opowiada historię dwojga ludzi, którzy znają się od dziecka i ich losy przeplatają się przez kolejne lata w dziwnych zbiegach okoliczności. Oboje próbują znaleźć swoją drogę i oboje nie są szczęśliwi.
Niestety napisana jest dosyć chaotycznie, porwana na kawałki i szczerze mówiąc nie zaciekawiła mnie zbytnio. Spodziewałam się lepszej lektury.

książek: 393
Klaudia95 | 2015-10-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Ksiazki
Przeczytana: 05 października 2015

Moja pierwsza książka tej autorki.
Nabyłam tę książkę za bardzo przystępną cenę 10 zł w dużym hipermarkecie w Krakowie. Dopiero w ostatnim czasie sięgnęłam po nią. Poza ceną książka miała ładną okładkę i spodobał mi się opis z tyłu.

Agnese i Lorenzo poznają się w nietypowych okolicznościach jako dzieci. Całkiem przypadkiem pojawiają się niedaleko domu Agnese z powodu zabitej kaczki. Wtedy oboje nie wiedzą jeszcze, że los ich połączył ze sobą...

Są przyjaciółmi, zwierzają się sobie, rozmawiają o sowich problemach i marzeniach, troskach, szczęściach. Są koło siebie cały czas przechodząc przez etap dorastania.

W końcu stają się dorośli i każde z nich idzie w swoją stronę szukając tego co chce robić w życiu. Agnese zamierza iść na studia medyczne, Lorenzo zostaje fotografem, potem kręci film.

Drogi tych obojga schodzą się przez cały ten czas. Każde z nich ma partnerów, ale nie są zadowoleni z życia i próbują to ukryć (tutaj bardziej Agnese) czy w końcu zrozumieją, że są...

książek: 2388
Lenka | 2015-12-25
Na półkach: Przeczytane, Rok 2015
Przeczytana: 24 grudnia 2015

Lekka, łatwa i przyjemna lektura o miłości,tęsknocie i szczęściu. O miłości, która trwa od najmłodszych lat, mimo iż do końca nie wiadomo czy zakończy się szczęśliwie. Może nie porywa jakoś bardzo, ale na pewno dobrze się czyta.

książek: 137

Jak mam być szczera co do tej książki to moim zdaniem jest jak flaki z olejem! Chyba najbardziej denerwowało mnie brak zakończeń działów - ni ładu ni składu, w pewnych momentach miałam ochotę rzucić nią o podłogę z nudów i monotonii. Chyba jeszcze w życiu nie czytałam tak nudnej i ciągnącej się książki ... Brak słów, po prostu nie polecam - totalna strata czasu.

książek: 449
Emilia | 2015-11-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Sprzedam, 2015
Przeczytana: 05 listopada 2015

Do przeczytania "Dzień dobry, kochanie!" skłonił mnie napis na okładce: historia romantyczna jak "Jeden dzień". Po tej książce więcej nie uwierzę w obietnice na okładce, zwłaszcza porównujące powieść do innej bardzo dobrej książki.

Myślałam, że będzie fajnie. Bo Włochy i do tego Emilia-Romania, mój ulubiony region we Włoszech (nie ze względu na nazwę). Bo miało być o przyjaciołach, których relacja zamieni się w coś głębszego. Bo o miłości pokonującej czas i odległość. Strasznie się rozczarowałam.

Bohaterowie byli z gatunku tych, co sami nie wiedzą czego chcą. Lorenzo jakoś się jeszcze obronił ale Agnese tak mnie denerwowała, że miałam ochotę nią potrząsnąć. Robiła z siebie taką ofiarę losu. Lorenzo był tylko trochę od niej lepszy, chociaż zwracanie się do Agnese imieniem Nina, tylko dlatego, że jej własne mu się nie podoba uważam za słabe.

Również te części powieści, które rozgrywają się w Polsce też wypadają słabo, bo autorka raczej skrytykowała nasz kraj i społeczeństwo....

książek: 92
lynn | 2015-11-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Co innego o niej myślałam, a co innego odczułam po przeczytaniu. Jedno jest jednak pewne- warto po nią sięgnąć! Nie wiem czy to przez jesienną aurę, czy może osobiste odczucia, ale książka "Dzień dobry, kochanie" wywołała we mnie myśli z pogranicza sensu życia, przeznaczenia i oczywiście miłości. Lorenzo i jego Nina to osoby będące indywidualistami, zdają się być poza schematami, żyć zgodnie z samym sobą, bez względu na opinię innych. Tymczasem los pisze dla nich inny scenariusz, splata ich losy i pokazuje, że nie tylko my mamy wpływ na otaczającą nas rzeczywistość i nasze wybory. Książka zaskakuje lekkością konstrukcji, po włoskiej literaturze spodziewałam się zawiłych opisów czy ciężkich do przebrnięcia fragmentów, ale na szczęście się pomyliłam. Czyta się ją łatwo i przyjemnie. Obserwujemy dorastanie i wybory dwójki głównych bohaterów, stających na ich drodze życiowej ludzi oraz momenty ich spotkań. Myślę, że autorka doskonale wczuła się zarówno w rolę rozmyślającego dziecka,...

zobacz kolejne z 353 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd