Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6 (1 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
0
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
324
język
polski
dodała
Małgorzata

Zimą 1944 roku, gdy front znieruchomiał na linii Wisły, w zajmowanej przez sztab polskiego pułku piechoty kancelarii cmentarza Bródno w umówionych godzinach dźwięczał telefon polowy.
- Tu oko - rozlegał się głos w słuchawce.
- 07 słucha - brzmiała odpowiedź.

 

źródło opisu: http://hatteria.pl/

źródło okładki: http://hatteria.pl/

Brak materiałów.
książek: 860
michall_1985 | 2016-02-27
Przeczytana: luty 2016

Książka napisana bardzo ciekawym stylem.Bardzo przyjemnie się czyta,nie zanudza faktami,statystykami i naukowością.
Autorem jest były żołnierz LWP,który opisywał swoje wspomnienia w formie pamiętnika okraszonego anegdotami z frontu.

Do armii zaciągnął się w roku 1944,kiedy 1 Dywizja Piechoty im. T.Kościuszki dochodziła do Warszawy wraz z "bratnią" armią radziecką.Autor opisuje swoje perypetie zanim został oficjalnie przyjęty do armii.Kiedy już się to udało,otrzymał stopień porucznika,ponieważ przed wojną chodził do szkoły oficerskiej.Znał też dobrze niemiecki,więc został tłumaczem podczas przesłuchań jeńców niemieckich.
Szlakiem bojowym przez Warszawę,w kierunku na Bydgoszcz,Pomorze Zachodnie (słynny Wał Pomorski),Kołobrzeg,następnie w kierunku na Odrę,dotarł do Berlina,gdzie 9 maja mógł cieszyc się z innymi ze zwycięstwa nad hitlerowskimi Niemcami.

Książka została wydana w roku 1964 nakładem Wydawnictwa MON.Dlatego też jest ona stosownie do czasów "poprawna politycznie".Brak szerokich wzmianek o Powstaniu Warszawskim,chociaż autor widział płonące miasto i słyszał huk dział latem 1944.Nie tłumaczy dlaczego Armia Czerwona zezwoliła na szturm na Wisłę i drugi brzeg dopiero w noc sylwestrową roku 1944.Ale za to szeroko opisuje 17 stycznia,jako dzień "wyzwolenia" ziem polskich na zachód od Wisły.Jest bardzo mocno antyniemiecki,wychwalając przy tym radzieckie dowództwo polskiej armii i mając poczucie głębokiej wspólnoty z Armią Czerwoną.Nawet Dzień Zwycięstwa przesuwa zgodnie z ówczesnymi wymogami na 9 maja.

W książce brak jest opisów wielkich czy tragicznych czynów,które opisane są w wielu publikacjach dotyczących tematyki wojennej.Brak też jest statystyk,co akurat uważam za plus.Autor opisywał to,co widział,co słyszał,co odczuwał.Uważam,że książka ta nieco inaczej wyglądałaby współcześnie,kiedy pewnych spraw nie trzeba już pomijac.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Perwersja

Często ostatnio zdarza mi się rezygnować z czytanej książki. Z wielkim zapałem i zadowoleniem siadam, po czym, po przeczytaniu ok. 60-80 stron, rozpo...

zgłoś błąd zgłoś błąd