Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Szczęśliwa ziemia

Wydawnictwo: Sine Qua Non
6,68 (587 ocen i 111 opinii) Zobacz oceny
10
14
9
45
8
113
7
173
6
145
5
46
4
25
3
16
2
3
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379240869
liczba stron
384
słowa kluczowe
szczęście, ziemia, Orbitowski
język
polski

Spełnianie marzeń. Płatne przy odbiorze. Pragniesz bogactwa? Szukasz miłości? A może głosy w głowie nie dają ci żyć? Wypowiedz życzenie i patrz, co się stanie. Ostatni dzień lata. Szymon i jego przyjaciele postanawiają w niezwykły sposób pożegnać się z dzieciństwem. Wkrótce ich drogi się rozchodzą, a każdy z nich wkracza w dorosłość z brzemieniem wspólnej tajemnicy. W kopenhaskim wietrze...

Spełnianie marzeń. Płatne przy odbiorze.

Pragniesz bogactwa? Szukasz miłości? A może głosy w głowie nie dają ci żyć? Wypowiedz życzenie i patrz, co się stanie.

Ostatni dzień lata. Szymon i jego przyjaciele postanawiają w niezwykły sposób pożegnać się z dzieciństwem. Wkrótce ich drogi się rozchodzą, a każdy z nich wkracza w dorosłość z brzemieniem wspólnej tajemnicy.

W kopenhaskim wietrze i pośród zgiełku Warszawy, w krakowskich kawiarniach i na sennej dolnośląskiej prowincji – w różnych miejscach i różnymi metodami czterej młodzi mężczyźni uparcie szukają tego, co pozwoli im uwolnić się od przeszłości: prawdy lub zapomnienia.

 

źródło opisu: Wydawnictwo SQN

źródło okładki: www.wsqn.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 399
Book Emperor | 2016-02-21
Na półkach: Hasacz's empire
Przeczytana: 21 lutego 2016

Łukasz Orbitowski to człowiek fenomen. Autor, jak żaden inny, wstrząsa podstawami mojego świata za każdym razem kiedy sięgam po jego książkę. Owszem. Nie pisałam o Innej duszy, bo nie byłam w stanie. Magia książek Orbitowskiego zawarta jest w tym jak i co opisuje. Odkrywa przed czytelnikiem sens w rzeczach błahych i jakby się wydawało nie istotne aspekty życia stają się tymi ważnymi. Szczęśliwa ziemia to pierwsza książka tego autora, która sprawiła, że wręcz nie mogłam przestać czytać – nic dziwnego. To co najbardziej uwielbiam w prozie Orbitowskiego to sposób w jaki snuje opowieść. Nawet jeśli prowadzi narrację pierwszoosobową, której już szczerze nienawidzę, nadal nie jestem w stanie oderwać się od jego książek. Sama Szczęśliwa ziemia to obraz literacki, który pokazuje jak wielkim wrogiem mogą być marzenia. O tym jak bardzo można się zniszczyć zbyt usilnie dążąc do ich spełnienia. Mrok jaki ludzie potrafią w sobie obudzić i fakt, że to wszystko dzieje się na oczach rodzin i zupełnie niewinnych rodzin. Opowieść o dorastaniu, o budowaniu wielkiej przyjaźni na tle małego miasteczka, jakich przecież wiele w Polsce i na całym świecie. Przeplatanie przeszłości z przyszłością, uzasadnione tło fantastyczne i przede wszystkim pełne szczegółów tło społeczno obyczajowe.

Autor gdzieś powiedział, że pisanie Szczęśliwej ziemi było męką porównywalną do porodu. I widać jak to się skończyło. Orbitowski urodził książkę tak dobrą, że doczekała się nominacji do Nike w 2013 roku oraz Nagrody im. Janusza A. Zajdla również za rok 2013. Wszelkie recenzje z jakimi się zetknęłam wychwalały książkę pod niebieskie sklepienie i nie jest to nic dziwnego. Genialna w swojej prostocie, wspaniała, ujmująca i porywająca powieść laureata Paszportu Polityki za 2015 rok.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Następny wypadek

Pierce Quincy musi się zmierzyć z tragedią, jaka dotknęła jego rodzinę. Ale czy to koniec złej passy? Ktoś bardzo się stara, żeby Quincy nie zaznał sp...

zgłoś błąd zgłoś błąd