Od kapłaństwa do ateizmu. Wspomnienia byłego księdza.

Wydawnictwo: Branta
6,25 (4 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
2
6
1
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788360186947
liczba stron
234
język
polski
dodał
Paweł86

"Urodziłem się w rodzinie katolickiej. Panowała w niej religijna atmosfera. Codziennie rano i wieczorem odmawialiśmy pacierze, a w niedziele i święta chodziliśmy do kościoła, uczestnicząc nie tylko w mszach świętych, ale także w nieszporach, a w okresie Wielkiego Postu w gorzkich żalach. Już od dzieciństwa marzyłem o tym, by zostać księdzem. Byłem przekonany, że mam powołanie kapłańskie. W...

"Urodziłem się w rodzinie katolickiej. Panowała w niej religijna atmosfera. Codziennie rano i wieczorem odmawialiśmy pacierze, a w niedziele i święta chodziliśmy do kościoła, uczestnicząc nie tylko w mszach świętych, ale także w nieszporach, a w okresie Wielkiego Postu w gorzkich żalach. Już od dzieciństwa marzyłem o tym, by zostać księdzem. Byłem przekonany, że mam powołanie kapłańskie. W 1950 roku wstąpiłem do seminarium duchownego. W chwili wstąpienia cieszyłem się niezwykle silną wiarą. Gdy przyjmowałem święcenia kapłańskie, byłem już niewierzący. Mimo to zostałem księdzem, bo nie chciałem robić przykrości swoim rodzicom. Dostrzegłem, że bez wiary nie da się wypełniać obowiązków kapłańskich. Przez dwa i pół roku przygotowywałem się do rezygnacji z zawodu księdza. Ósmego grudnia 1958 roku tego dokonałem i trzy dni później zawarłem związek małżeńsk..."

Autor ukończył studia w Wyższym Arcybiskupim Seminarium Duchownym w Gnieźnie. Przez dwa i pół roku był księdzem w kilku parafiach, m.in. w Bydgoszczy. W latach młodzieńczych, w szkole średniej, przez kilka lat działał w Sodalicji Mariańskiej. W grudniu 1958 r. zrezygnował z kapłaństwa. Założył rodzinę. Po długiej wędrówce zamieszkał na Śląsku. W roku 1971 ukończył studia ekonomiczne. W późniejszych latach pracował na stanowiskach dyrektora w przedsiębiorstwach związanych z budownictwem drogowym na Śląsku.

 

źródło opisu: http://merlin.pl/Od-kaplanstwa-do-ateizmu_Zygmunt-...(?)

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 420
Hubert | 2017-07-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017, Religia
Przeczytana: 18 lipca 2017

Zacznę od tego, że tytuł dość mylący, bo autor przestał wierzyć w cokolwiek jeszcze przed przyjęciem święceń i całą swoją krótką "karierę" kapłańską przebył jako ateista, odszedł zaś nie tylko z powodu poczucia hipokryzji tego, co robi, ale też i dlatego, że kościół widziany od środka jest miejscem bardzo nieprzyjemnym.

Kto czytał "Byłem księdzem" Jonasza - ta książka jest nieco inna, Jonasz jest nadal osobą wierzącą i skupia się na nadużyciach w kościele, Pinkowski zaś obok opisu nadużyć sporo miejsca poświęca walce z dogmatami.

Nie jest to z pewnością pozycja wybitna. Styl suchy, nudny, widoczny brak wprawy w posługiwaniu się piórem - z drugiej jednak strony jak to często w takich wypadkach bywa, zarazem szczery, wylewny, otwarty i prostoduszny.

Bardzo do gustu przypadła mi część środkowa, w której autor rozprawia się w sposób bardzo logiczny z wierzeniami, które kościół podaje wszystkim do wierzenia. Zdaję sobie sprawę, że wierzących i tak nie przekona, ale mi osobiście argumentacja bardzo przypadła do gustu, a w księdzu Pinkowskim odnalazłem pokrewną duszę, bo o wielu rzeczach myśli w taki sam sposób, jak i ja.

Oczywiście polecam, bezbożnych lektur przemawiających ludowi do rozsądku nigdy nie za wiele, ale z całą pewnością nie spodziewajcie się po tym dziele nie wiadomo czego!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Moja Jane Eyre

W tym przypadku losy Jane Eyre są... jeszcze dziwniejsze. Sama zainteresowana nie dość, że widzi duchy, to jeszcze jeden z nich jest jej najbliższą pr...

zgłoś błąd zgłoś błąd