Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

M jak Miłość. Początki

Wydawnictwo: HarperCollins
6,87 (46 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
6
8
4
7
9
6
14
5
4
4
1
3
3
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788327603845
liczba stron
444
język
polski
dodała
joly_fh

„M jak miłość. Początki” to powieść na podstawie 1. sezonu serialu, który w szczycie popularności gromadzi przed ekranem nawet 12 600 000 widzów. Kultowy serial po raz pierwszy w formie książki! „M jak miłość. Początki” to powieść na podstawie 1. sezonu serialu, który w szczycie popularności gromadzi przed ekranem nawet 12 600 000 widzów. Opowieść rozpoczyna się we współczesności, by...

„M jak miłość. Początki” to powieść na podstawie 1. sezonu serialu, który w szczycie popularności gromadzi przed ekranem nawet 12 600 000 widzów.

Kultowy serial po raz pierwszy w formie książki!
„M jak miłość. Początki” to powieść na podstawie 1. sezonu serialu, który w szczycie popularności gromadzi przed ekranem nawet 12 600 000 widzów. Opowieść rozpoczyna się we współczesności, by przenieść czytelnika do samych początków historii o rodzinie Mostowiaków.
Powieści towarzyszy część Zza kulis, zawierająca wywiady z aktorami i twórcami serialu, zabawne anegdoty planu, ciekawostki oraz wiele miłych niespodzianek. Książkę wzbogaca ponad 50 niezwykłych zdjęć.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Mira, 2013

źródło okładki: http://harlequin.pl/mira

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 265
KKBello | 2013-10-23
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 20 października 2013

„M jak Miłość” serial, który podbił serce prawie każdego widza, o którym usłyszał nie jeden człowiek. Aż strach pomyśleć co się dzieje wieczorami w domach Polaków skupionych na kanapie w salonie, przed emisją w TV.
1000 odcinków to nie lada liczba, ale czym byłaby bez zainteresowanego obserwatora?? Brakiem wiary w przyszłość, pustką, echem... Na szczęście scenarzysta jak i producent nie muszą obawiać się przyszłości, mniej lub bardziej kolorowa zawsze będzie uwieńczeniem sukcesu małego ekranu.
Krocie fanów ciągnących na organizowane zloty, strona internetowa serialu, Fan page, wiele innych atrakcji związanych z serialem budzą ogromne zainteresowanie...
...a teraz to! Książka..... która spoczywa w moich dłoniach, którą oglądałam w księgarni, hipermarkecie a nawet niedawno zauważyłam przy kasie w niewielkim sklepie. Zaintrygowało mnie zdecydowane podejście do czytelnika i fana serialu, bezproblemowa dostępność powieści to wielki atut, wychodząc ze sklepu gdzie robiliśmy zakupy można wynieść coś równie cennego – zapowiedź wyjątkowo przyjemnego wieczoru. Pozytywnie odebrałam tę motywację doceniając wartość widza, bo to właśnie dla niego powstała ta świeża odsłona „M jak Miłość”. Cena również nie jest wygórowana jak na pozycję ponad 500 stron. Zatem same zalety! Ciekawe jak będzie dalej...
Całość powieści podzielona jest na dwa większe działy. W „Początkach” podglądamy m.in. Pamiętnik Barbary Mostowiak a czegóż ona tam nie wypisuje... powiedziałabym, ot cała Baśka. Trochę nie spodobał mi się jej często powtarzany zwrot: „Co tu dużo gadać...”, brzmiało to dość sztucznie i wierciło za każdym razem w uszach, na szczęście w dalszych częściach ogranicza go do minimum. Język którym pisze Barbara jest całym jej odbiciem, daje wyraz w filmowym zaangażowaniu w budowaniu rodzinnej równowagi, raz cięty i bezradny z rozpaczy, często jednak godzący się z losem i jak to sama określa „garbatym szczęściem”.
W ciągu czytania całej powieści łapię się na impulsywnym przerzucaniu kartek do przodu, z jakąś tęsknotą zaglądam dalej kiedy to wreszcie pojawi się rozdział z pamiętnikiem Basi. Wszystko w jej słowach takie ciepłe, sielskie. Raz wesołość, raz rozgoryczenie, po prostu zwykłe koleje życia. Tak to raz po raz przeplata się pamiętnik ze scenami wyciętymi „kubek w kubek” z serialu. Przyznaję, nie oglądałam początku narodzin rodziny Mostowiaków, dlatego ta książka to dodatkowe kompendium wiedzy. Wiele zagadnień okazało się zupełnie inne niż to sobie podświadomie wyobrażałam. Zadziwił mnie fakt Marka – niedojdy i Hanki typowej – jędzy.
Dlaczego warto przeczytać tę książkę, chociażby dlatego aby mieć dostęp do myśli bohaterów, czego nie można w 100% doświadczyć na szklanym ekranie. Wzbogaca to jego osobowość ponieważ podwójnie odczuwamy emocje, te kłębiące się w zakamarkach umysłu jak również słowa padające z jego ust.
Książka skrywa w sobie to co ważna dla każdego czytelnika, ciekawość, odkrywanie nieznanych wydarzeń i radość z poznawania niewiadomej.
Czy wiedzieliście, że przystanek autobusowy z Grabiny stworzony jest specjalnie na potrzeby serialu?
Wnętrze domu Mostowiaków to tak naprawdę hala zdjęciowa, w której mieszczą się wszystkie pokoje i kuchnia Barbary Mostowiak.
Nie zgadniecie komu dość grubo polakierowano włosy na klatce piersiowej... a i będziecie zdumieni gdy w 1028 odcinku zobaczycie Zofię Kwaśniakową na własne oczy!!
Kolejna część powieści to dodatki, której większy ułamek stanowią wywiady z aktorami, pierwszą scenarzystką Iloną Łepkowską i obecną Panią Aliną Puchałą.
Kochani, ta książka kryje w sobie wiele tajemnic, dopuszcza zwykłego widza w meandry zamkniętego świata, zaciekawia faktami z życia aktorów, rozśmiesza niezwykłymi zdarzeniami, ale przede wszystkim pozwala poznać na nowo, zrozumieć, przypomnieć jak to wszystko się zaczęło, skąd tyle pomyłek, życiowych błędów...
Nie musicie ślęczeć godzinami przed telewizorem, aby dowiedzieć się tego co w skrócie można wynieść z tej powieści. I niech nie przeraża was grubość, czyta się naprawdę ekspresowo a mając w pamięci głównych odtwórców serialu, tym doskonalej można wyobrazić sobie cały scenariusz. Pomóc mogą w tym przepiękne zdjęcia dołączone do książki.
Wyłączcie więc telewizory i odtwórzcie „Początek” we własnej wyobraźni ciesząc oko i umysł zawodowym doborem słów. Odkryjcie „M jak Miłość” na nowo a być może zauważycie jakieś braki we własnych wspomnieniach, jakąś historię którą ocenicie pod innym kątem.
Ta powieść czeka na Was dosłownie wszędzie, wystarczy dobrze się rozejrzeć. Przypuszczam iż jeśli jest „Początek”, będzie kontynuacja dalszego sezonu. Jak mówi Barbara Mostowiak : „Co tu dużo gadać” - czekam na nią z niecierpliwością.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Śmierć nie istnieje

Nie wiem jak dobrym specjalistą jest ten Pan, ale czyni cuda na zawołanie (wydłuża nogi, rozmawia z Bogiem). Warto się do niego udać :D

zgłoś błąd zgłoś błąd