5,73 (67 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
0
8
3
7
13
6
24
5
15
4
3
3
5
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Superman - Action Comics Vol. 1: Superman and the Men of Steel
data wydania
ISBN
9788323761631
liczba stron
240
kategoria
komiksy
język
polski
dodał
Hari_Seldon

Zanim superherosi opanowali niebo i na zawsze zmienili życie na Ziemi, jeden młody bohater ośmielił się spróbować zaprowadzić porządek we wspaniałym niegdyś mieście Metropolis. Obdarzony niewiarygodnymi mocami, prześladowany przez demony przeszłości, przekonany, że wie, gdzie przebiega granica między dobrem a złem, szkodzi skorumpowanemu establishmentowi i chroni najsłabszych. Sędzia w...

Zanim superherosi opanowali niebo i na zawsze zmienili życie na Ziemi, jeden młody bohater ośmielił się spróbować zaprowadzić porządek we wspaniałym niegdyś mieście Metropolis. Obdarzony niewiarygodnymi mocami, prześladowany przez demony przeszłości, przekonany, że wie, gdzie przebiega granica między dobrem a złem, szkodzi skorumpowanemu establishmentowi i chroni najsłabszych. Sędzia w dżinsach i T-shircie - Superman! Ale siły zła kontratakują. Genialny naukowiec Lex Luthor zawziął się, by za wszelką cenę poznać sekrety przybysza z kosmosu. Przerażona armia Stanów Zjednoczonych gotowa jest użyć swojej superbroni, by unieszkodliwić Supermana.

 

źródło opisu: http://sklep.egmont.pl

źródło okładki: http://sklep.egmont.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 789
Bastard | 2014-11-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 listopada 2014

5/10 – PRZECIĘTNA

W Metropolis pojawia się nowy bohater odziany w t-shirt z symbolem „S” na piersi. Obdarzony wielkimi mocami chłopak próbuje zaprowadzić porządek w mieście, w którym rządzi wszechobecna korupcja. Nie wszystkim jednak podoba się obecność samozwańczego stróża prawa zwanego Supermanem. Współpracujący z wojskiem genialny naukowiec Lex Luthor za wszelką cenę stara się unieszkodliwić przybysza z kosmosu, którego uważa za poważne zagrożenie. Tymczasem do Ziemi zbliża się prawdziwe niebezpieczeństwo. Tajemniczy Kolekcjoner Światów właśnie w naszej planecie upatrzył sobie kolejny eksponat do swojej kolekcji. Superman stawiając czoła potężnemu wrogowi, będzie zmuszony do wyboru pomiędzy dziedzictwem rodzinnego Kryptonu a Ziemią która go adoptowała.

Z nową wersją Supermana mam ten sam problem co z Ligą Sprawiedliwości. Przede wszystkim uważam, że za szybko i za dużo się tutaj dzieje. Moim zdaniem autorzy popełnili podstawowy błąd i od razu chcieli uraczyć czytelnika szybką i efektowną akcją, nie pozwalając przy tym zapoznać się z bohaterem oraz jego historią. Co prawda na końcu albumu (tak samo jak w dalszych tomach serii) znajdziemy kilka króciutkich retrospekcyjnych epizodów opowiadających o młodości Supcia w Smallville oraz zagładzie Kryptona, ale moim zdaniem brakuje najważniejszego tematu, jakim są początki Clarka Kenta w Metropolis. Zaczynamy więc w momencie kiedy Superman działa już od jakiegoś czasu i od razu spadają mu na głowę kłopoty w postaci Luthora, amerykańskiej armii, Brainiaca i wielu innych wrogów. Napięcie nie jest w ogóle stopniowane, tylko od razu zaczyna się od trzęsienia ziemi, przez co moim zdaniem historia wytraca jakiekolwiek emocje oraz klimat. Jak wspomniałem wcześniej fabuła tego komiksu nastawiona jest na akcję, więc nie ma co oczekiwać jakichś ważnych treści. Klika fajnych pomysłów miesza się z paroma słabymi, a postacie są raczej płaskie (Lois Lane praktycznie nie istnieje, wojskowi to banda uzbrojonych debili, a Lex Luthor jak na geniusza jest wyjątkowym matołkiem). To co mi się podoba w nowym Supermanie to fakt, że nie jest on już takim harcerzykiem jak w pierwowzorze i potrafi działać nieco bardziej zdecydowanie (chociaż czasem całkiem bezmyślnie). Jeżeli chodzi o oprawę graficzną tego albumu, to nie ma na co narzekać. Główny rysownik Rags Morales sprawił się całkiem przyzwoicie, a i inni artyści tworzący dodatkowe epizody jakoś specjalnie nie zawiedli (mnie najbardziej podobały się prace Brada Walkera).

„Superman i ludzie ze stali” to album przeciętny pod każdym względem i chyba tylko dla największych fanów Kal-Ela będzie stanowił jakąś poważniejszą wartość. Nie będę ani polecał, ani specjalnie odradzał tego komiksu. Napiszę tylko, że w serii „Nowe DC Comics!” ciekawiej od „Supermana” prezentują się „Wonder Woman”, „All Star Western” oraz poczciwy „Batman”.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czerwone gardło

Klasyk Nesbo. Nareszcie ciekawie wpleciony wątek historyczny, trochę rozprawa z przeszłością mająca oddźwięk w teraźniejszości. Pozycja typu must read...

zgłoś błąd zgłoś błąd