Najnowsze artykuły
ArtykułyDlaczego poziom czytelnictwa w Polsce nie rośnie? Raport Biblioteki Narodowej
Iza Sadowska13
ArtykułyWakacje pełne magii - weź udział w akcji recenzenckiej i przenieś się do magicznego świata
LubimyCzytać1
ArtykułyCzytamy w święta. 3 kwietnia 2026
LubimyCzytać378
ArtykułyWeź udział w konkursie i wygraj pakiet książek Callie Hart!
LubimyCzytać42
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Christopher Williams

Znany jako: ChrisCross
Pisze książki: komiksy
Christopher Williams autor książki Superman: Superman i ludzie ze stali w kategorii komiksy.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
5,8/10średnia ocena książek autora
116 przeczytało książki autora
20 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Najnowsze opinie o książkach autora
Superman: Superman i ludzie ze stali Andy Kubert 
5,8

Opinia dotyczy całości Action Comics Granta Morissona
Nikt tak nie rozumie Supermana jak Grant Morrison i nikt tak nie wykorzystał swobody jaką dało nowe komiksowe uniwersum DC przy okazji NEw 52 jak Grant Morrison.
Mamy tutaj młodego Clarka Kenta, który jeszcze nie zdecydował się być superbohaterem, ale wie już, że nie chce być bierny podczas gdy dookoła niego, zło, zwyczajne perfidne ludzkie zło ubrane w garnitury i biurokrację niszczy ludzkie życia. Ten młody Superman to bohater klasy robotniczej, który staje w jej obronie gdy nikt inny tego nie robi. Jest on równocześnie w najlepszym supermenowym stylu inspiracją dla innych zarówno sobie współczesnych jak i przyszłych bohaterów.
Morrison wykopuje i rekonstruuje zapomniane postacie, tworzy plejadę nowych złoczyńców, którzy idealnie wpasowują się w mitologię Supermena i snuje skomplikowany mit o Supermanie, który pomimo przeciwności losu triumfuje nad złem wszelakim, nieważne czy jest to skorumpowany polityk, kosmiczny watażka, duchy przeszłości, zazdrosny bóg czy bezduszna korporacja, którą najchętniej zbezcześciła i wykręciła całe dobro tego świata dla zysku.
Grant Morrison spojrzeli na to co filmy, komiksy i gry zrobiły przez ostatnie lata z Supermanem i powiedzieli stanowcze "NIe. Nie rozumiecie, ale zrozumiecie".
Nikt tak nie pisze Supermana jak Grant Morrison.
Superman: Superman i ludzie ze stali Andy Kubert 
5,8

Oto nowy Superman z nowego DC Comics. Jak przystało na nowego Supermana niedawno przeprowadził się on do Metropolis i zaczyna swoje bohaterzenie. Na tym podobieństwa do starego Supka się kończą. Nasz bohater jest bowiem dziewiętnastoletnim sierotą (tia, starzy Kentowie nie żyją),znajduje robotę, ale w Daily Star, a jego kostium stanowią stare, połatane na kolanach dżinsy, niebieski, bądź biały t-shitr z nadrukiem wielkiego eS na klacie i niezniszczalna pelerynka - kocyk z kryptonijskiej rakiety. Ponadto wszyscy go wręcz uwielbiają: przechodnie próbują go zlinczować, policjanci odstrzelić, a Pentagon (z konsultantem Lexem Luthorem, również gówniarzem, na czele) na niego poluje, a gdy już upoluje beztrosko, ale skutecznie, torturuje. A sam Superman? W krótkich przerwach pomiędzy torturami bawi się w Robin Hooda zwalczając bogatych i bezwzględnych kapitalistów. A później pojawiają się metalowi kosmici i zaczyna się robić coraz dziwniej. Ale czegóż innego można się było spodziewać po Grancie Morrisonie? Szalony Szkot zasłużył sobie na swój przydomek. Pocieszajmy się wyłącznie faktem, iż jest to dopiero preludium do psychodeli totalnej, która swe apogeum osiągnie w tomie trzecim...
Głównym rysownikiem niniejszego tomu jest Rags Morales, którego prace są bardzo przyjemne dla oka. Moralesa wspierają dzielnie Brent Anderson, Gene Ha, Brad Walker, oraz sam Andy Kubert.
Dodatkowo album zawiera króciutkie opowiastki o Steelu i przeszłości Kentów napisane przez Sholly Fish i narysowane przez Brada Walkera (Steel) i ChrisCrossa (Kentowie).
Podsumowując, mamy tu do czynienia z taką sobie poprawną opowiastką o Supermanie. Szału nie ma, ale kiepsko również nie jest. Za to co będzie później... Strach się bać...




























