Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mój pies Bezdomny

Tłumaczenie: Anna Pajek
Wydawnictwo: BIS
8,5 (10 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
0
8
4
7
1
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A dog called Homeless
data wydania
ISBN
9788375513042
liczba stron
248
język
polski

Gdy Cally spostrzega swą zmarłą mamę w dzień urodzin taty (kiedy to, tak się składa, przypada pierwsza rocznica jej śmierci), jasną, wyraźną i rzeczywistą, jak wszystko dookoła, nikt jej nie wierzy. Ani tata, który nie jest w stanie wypowiedzieć imienia żony, odkąd zmarła, ani brat, zamknięty w swoim pokoju i skupiony na tym, by uzyskać jak najwięcej punktów podczas testu na prawo jazdy, ani...

Gdy Cally spostrzega swą zmarłą mamę w dzień urodzin taty
(kiedy to, tak się składa, przypada pierwsza rocznica jej śmierci), jasną, wyraźną i rzeczywistą, jak wszystko dookoła, nikt jej nie wierzy. Ani tata, który nie jest w stanie wypowiedzieć imienia żony, odkąd zmarła, ani brat, zamknięty w swoim pokoju i skupiony na tym, by uzyskać jak najwięcej punktów podczas testu na prawo jazdy, ani reszta zawiedzionej rodziny. Wkrótce potem Cally zostaje uznana w szkole za osobę, która wszystko psuje, przyjaciółki odwracają się od niej, a ojciec zmusza rodzinę do przeprowadzki. Wszystko w życiu dziewczynki zdaje się walić.
Poza tym, czy jest sens mówić, skoro nikt cię nie słucha?
Jedyną poza Cally istotą, która widuje zmarłą, jest bezpański pies, wilczarz. Zdaje się pojawiać zawsze wtedy, gdy ukazuje się mama Cally. Czy Cally zdoła, milcząc, przekonać kogokolwiek, że mama dalej jest z nimi i że wielki, kosmaty pies o srebrnoszarej sierści powinien zamieszkać właśnie u nich?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Bis, 2013

źródło okładki: http://www.wydawnictwobis.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 265
KKBello | 2013-10-08
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 04 października 2013

Jak to jest kiedy zostaje nam „zabrana” ukochana osoba? Jak wygląda wtedy świat oczami dziecka? Jakie słowa pomagają uleczyć zranioną duszę młodego człowieka?

Nierzadko spotykamy się z problemem wyobcowania nawet wśród bliskich, dlatego nie dziwi mnie trauma jaką przeżywa Cally... Nie dziwi sceptycyzm ojca i ślepa apatia...
Zdumiewa mnie tylko fakt jak ogromną szkodę można wyrządzić kierując się logicznie najprostszym rozwiązaniem.

W pierwszej chwili odniosłam jakże mylne wrażenie, ot książka o miłości dziecka do psa. Jednak puenta tkwi głęboko w wrażliwości bohaterki, rozdarciu ojca, w otoczeniu, które nie może zrozumieć buntu dziewczynki. Zastanawia mnie fakt jak wiele dzieje się w głowach dzieci, jak trudno czasami dotrzeć do tej czułej warstwy kochającego serduszka. Problem polega na zupełnie innym patrzeniu na świat, na sygnały ludzkiej wrażliwości, na skupianiu się naprawdę na prostych rzeczach, podczas gdy my dorośli kierujemy się regułami, ważymy za i przeciw stawiamy przemyślane kroki zupełnie gubiąc się w życiowym tańcu...

Relacje Cally z ojcem nie układają się zupełnie, oboje stają się obojętni. Dotknięci przegraną każde po swojemu jak ten Bezdomny liżą swoje rany. Każdy na swój sposób.
Zdałam sobie sprawę jak ważne są uczucia dziecka, jaką ważną rolę odgrywamy my rodzice, nasza wiara w swoje dzieci potrafi przenosić góry. Dlaczego zatem tak rzadko im wierzymy? Ileż to razy zbywamy unikając dogłębnych rozmów. Zdałam sobie sprawę, jaką jesteśmy „twardą” masą – ileż to razy odgrywałam rolę ojca Cally w swoim życiu...

Sarah Lean podarowała czytelnikowi ogromną dawkę uczuć, dlatego z pewnością możecie liczyć na ujmujące momenty, których jest całkiem sporo. Nie raz książka zadrżała mi w dłoni bo czytelnik przecież też człowiek...
Problem głębokiej straty, niezrozumienia, pokory, niesprawiedliwości to nieodłączny element opowieści. Potrafi wzburzyć, zasmucić, rozweselić, daje do myślenia nad docenieniem życia, zdrowia i bliskich nam osób, póki są, póki wszyscy ich widzą...

„ Mój pies bezdomny” literatura dla młodzieży a także czytelnika w każdym wieku. Doskonale napisana lekkim piórem, upora się z najbardziej niełatwym czytelnikiem. Potrafi dokonać niejednego z naszą świadomością i wiarą w drugiego człowieka. Podstawić pod mur nasze przekonania i racje dodatkowo krusząc świadome mniemania pozwalając zwrócić większą uwagę na jakże ważną komunikację międzyludzką.

Nie bądźmy zatem jak te psy bezdomne wśród kochających nas ludzi, pozwólmy się wzajemnie zrozumieć, docenić, a przede wszystkim r o z m a w i a j m y, bo czasem nawet najlepsze zmiany mogą nie przynieść tak oczekiwanych skutków jak zwykła, banalna ale szczera rozmowa...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Żerca

Gierki nieśmiertelnych. Nowoczesny świat w starosłowiańskiej oprawie wierzeń. Bogowie są słowiańscy, a zachowują się jak ci znani nam z Mitologii Grac...

zgłoś błąd zgłoś błąd