Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nawałnica mieczy #1: Stal i śnieg

Tłumaczenie: Michał Jakuszewski
Cykl: Pieśń Lodu i Ognia (tom 3.1)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
8,4 (12729 ocen i 359 opinii) Zobacz oceny
10
2 679
9
3 384
8
3 879
7
2 099
6
557
5
91
4
25
3
8
2
3
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Storm of Swords: Steel and Snow
data wydania
ISBN
9788377852101
liczba stron
736
słowa kluczowe
gra o tron, george r.r. martin
język
polski
dodał
Ryza

Inne wydania

Siedem królestw rozdarła krwawa wojna, a zima zbliża się niczym rozwścieczona bestia. Ludzie z Nocnej Straży przygotowują się na spotkanie z wielkim chłodem i żywymi trupami, które mu towarzyszą. Do inwazji na północ, której świeżo wykutą koronę nosi Robb Stark, szykuje się jednak horda głodnych, dzikich ludzi władających magią nawiedzanego pustkowia. Siostry Robba zaginęły, nie żyją albo w...

Siedem królestw rozdarła krwawa wojna, a zima zbliża się niczym rozwścieczona bestia. Ludzie z Nocnej Straży przygotowują się na spotkanie z wielkim chłodem i żywymi trupami, które mu towarzyszą. Do inwazji na północ, której świeżo wykutą koronę nosi Robb Stark, szykuje się jednak horda głodnych, dzikich ludzi władających magią nawiedzanego pustkowia. Siostry Robba zaginęły, nie żyją albo w każdej chwili mogą zginąć na rozkaz króla Joffreya z rodu Lannisterów. A za morzem ostatnia z Targaryenów wychowuje smoki, które wykluły się na pogrzebowym stosie jej męża, gotowa pomścić śmierć ojca, ostatniego ze smoczych królów zasiadających na Żelaznym Tronie.

 

źródło opisu: www.zysk.com.pl

źródło okładki: www.zysk.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 54
Piter | 2016-04-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 kwietnia 2016

Nastały burzliwe czasy. Jutro stało cię całkowicie nieprzewidywalne. Ze szczytu łatwo spaść na sam dół i w mgnieniu oka przegrać nie tylko grę o tron, ale i o swoje życie. Tylko najsilniejsze jednostki przetrwają bez uszczerbku ten straszny okres anarchii i bezprawia. Niektórych czeka pasmo rozczarowań, innych niezwykle trudne decyzje, a wszystkich zetknięcie z brutalnym i niewybaczającym światem.

Przegrana Stannisa pod Królewską Przystanią całkowicie zmieniła układ sił w krainie. Lannisterowie i Tyrellowie zawarli sojusz, przez co Król Północy znalazł się w trudnym położeniu. Sam pokonany wrócił na Smoczą Skałę, by planować odwet. Na północy panuje całkowity chaos: stolica została spalona, powstają nowi uzurpatorzy. W każdym miejscu, w którym coś się dzieje, znajduje się jeden z „narratorów” . Pierwsza część „Nawałnicy mieczy” ma ich aż dziesięcioro, w tym dwoje nowych: Jaime Lannister - Królobójca pojmany przez Starków oraz Samwell Tarly, zarządca lorda dowódcy Muru, który uczestniczy w wyprawie przeciwko dzikim. Grę o tron z kretesem zakończył Theon Greyjoy, tracąc zdobyte podstępem Winterfell. Czy władza Joffreya rozszerzy się wreszcie na całe królestwo? Czy dzieci Neda Starka poradzą sobie z nowymi wyzwaniami? Jakie miejsca odwiedzi Daenerys i co tam znajdzie?

Kontynuacja historii o niespokojnym kraju Westeros to kolejna dobra książka pióra Martina. Jest bardzo zbliżona pod wieloma względami do poprzedniczek. Jeden z nich to narracja trzecioosobowa z punktu widzenia postaci, której imię jest podane na początku rozdziału. Styl i kompozycja również nie uległy zmianie: subiektywne opisywanie wydarzeń i świata jest bardzo dobre dla wyobraźni, a szybkość akcji rośnie w miarę zbliżania się do końca. Jakie nowości wprowadza „Nawałnica mieczy”? Oczywiście nowe kultury i miejsca. Poznawanie świata dzikich, nazywających siebie wolnymi ludźmi, wraz z Jonem jest niezmiernie interesujące. Daenerys napotyka na swojej drodze Astapor - miasto, w którym rządzi niewolnictwo.
Poza tym, możemy obserwować wydarzenia oczami dwóch nowych postaci, o których już wspomniałem i dzięki temu lepiej poznać ich samych. Znany z bezwzględności i braku honoru Królobójca oraz pozornie tchórzliwy Sam niejednego zaskoczą. Inni bohaterowie także zasługują na krótką wzmiankę, bo ich portrety są bardzo ciekawe. Catelyn, wdowa po Nedzie Starku, zaślepiona pragnieniem odzyskania córek zaczyna postępować nieracjonalnie, przez co komplikuje plany swojego syna Robba, teraz już Króla Północy. Jedna z jej córek, Arya, podróżując przez serce niespokojnego kraju napotyka niespodziewane trudności w ucieczce. Druga zostaje brutalnie pozbawiona dziecięcych marzeń przez Lannisterów. Młody Bran zmierza z towarzyszami na północ, nic nie wiedząc o zbliżającym się zza Muru zagrożeniu. Z drugiej strony Jon walczy ze swoim sumieniem i przysięgą Nocnej Straży, żyjąc wśród wrogów. Zadziwiający inteligencją karzeł - Tyrion Lannister obudził się po bitwie w całkiem innej rzeczywistości. Oprócz swojej pozycji może stracić jeszcze jedyną osobą, którą kocha. Bardzo ciekawa postać - sir Davos, toczy wewnętrzną walkę między chęcią zemsty, a posłuszeństwem swojemu panu. I wreszcie Matka Smoków, Daenerys, wykazuje się niezwykłą siłą charakteru i dużym sprytem gdy napotyka przeszkody w realizacji swojego planu.
Jak widać, przed każdym z bohaterów stanie wiele wyzwań, a to gwarantuje ciekawą i w miarę szybką akcję. Pod tym względem następuje lekkie wyhamowanie w porównaniu do „Starcia królów”, ale mimo tego nie brakuje ekscytujących momentów. Zauważyłem, że pod koniec prawie każdego rozdziału następuje mniej lub bardziej zaskakujący zwrot akcji. Poza wyrazistymi bohaterami, wielką zaletą książki jest groźny i mroczny świat przywodzący na myśl średniowieczną Europę. Panują w nim niepokoje społeczne, wszędzie panoszą się niedobitki armii, a perspektyw na pokój ciągle brakuje. Mało tego, zamieszanie ciągle się wzmaga. Dodanie do takiego świata trochę fantastyki to był znakomity pomysł. I nie chodzi mi tylko o smoki czy zombi. Bogowie również są obdarzeni mocą, która coraz częściej daje o sobie znać.

W tej książce dostrzegłem też kilka słabych punktów. Duża wielowątkowość może irytować, bo akcja rozłożona jest aż na 10 postaci. Niektórym poświęcone są zaledwie 2-3 rozdziały i to w dużych odstępach. Zdarzają się nudniejsze fragmenty, głównie z udziałem Brana i Catelyn. Wątki tych postaci negatywnie wyróżniają się na tle pozostałych. Kolejna sprawa to język, który jest coraz bardziej nasycony wulgaryzmami, co nie przypadło mi do gustu. Umiarkowana ilość takich wyrazów i wyrażeń nie przeszkadza, dodając książce realizmu, ale przesada może mieć negatywny skutek.

Pierwszy tom „Nawałnicy mieczy” to trzymająca dobry poziom wielowątkowa książka fantasy, w której fantastyki jest niewiele, a dominuje brutalność i zła część natury ludzkiej. Na tle takich „mroków średniowiecza” wyraźnie widać głównych bohaterów (niektórzy są jeszcze dziećmi), poznawanych coraz lepiej od strony osobowości. Wszechobecna jest atmosfera grozy, a śmierć czyha na każdym kroku. Niestety autor tak bardzo miesza narracją, że „ogarnięcie” wszystkich wątków staje się miejscami trudne. Brakuje też punktu kulminacyjnego, jakim była bitwa w „Starciu królów”. Jednym zdaniem: jest dobrze, ale mogło być lepiej.

Ocena: 8,3/10

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Infekcja

Masterton po raz kolejny mnie nie zachwyca. Oczekiwałam po tej książce więcej napięcia, którego przez całą książkę było jak na lekarstwo. Pomysł z dem...

zgłoś błąd zgłoś błąd