Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nie-boska komedia

Wydawnictwo: Interart
5,48 (469 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
14
9
20
8
18
7
80
6
113
5
94
4
56
3
41
2
19
1
14
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8370603017
liczba stron
180
język
polski
dodała
madziusia

Inne wydania

"[...] piszę, bo muszę pisać. Piszę dlatego, że piszę, nie mam wyboru, mogę tylko pisać [...]. Czy być poetą to nie to samo właśnie, co mieć nadmiar myśli, strumieniami dobywających się na powierzchnię duszy, wrących tak długo, póki nie znajdą sobie ujścia?" To wyznanie (uczynione Henrykowi Reeve'owi 13 lipca 1831 roku) wskazuje, iż Zygmunt Krasiński pisał z wewnętrznej potrzeby. Nigdy żadnego...

"[...] piszę, bo muszę pisać. Piszę dlatego, że piszę, nie mam wyboru, mogę tylko pisać [...]. Czy być poetą to nie to samo właśnie, co mieć nadmiar myśli, strumieniami dobywających się na powierzchnię duszy, wrących tak długo, póki nie znajdą sobie ujścia?"
To wyznanie (uczynione Henrykowi Reeve'owi 13 lipca 1831 roku) wskazuje, iż Zygmunt Krasiński pisał z wewnętrznej potrzeby. Nigdy żadnego ze swych utworów nie podpisał własnym nazwiskiem. A przecież o sławie marzył od dziecka. Marzył, a jednak wyrzekał się jej jako artysta pióra. Nosił dobre nazwisko, zapisane już w historii, potwierdzone herbami oraz tytułami, książęcym matki i hrabiowskim ojca. Miał solidne podstawy finansowe w postaci majątków ziemskich i warszawskich pałaców. Otrzymał stosowne wykształcenie, wchodził w ustabilizowany układ i o nic nie musiał zabiegać. Najbliżsi Zygmunta, babka (Antonina z Czackich Krasińska) i ojciec, niechętnie patrzyli na literackie zajęcia chłopca. "Mój syn jest przy mnie, najszlachetniejszy, światły, dobry, tylko nieszczęściem poeta" - skarżył się Wincenty Krasiński w liście do Kajetaa Koźmiana z 1837 roku.

 

źródło opisu: okładka

źródło okładki: skan autorski

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 189
inkaust | 2013-08-16
Na półkach: Przeczytane, Polska
Przeczytana: 16 sierpnia 2013

Zadziwiające, ale to właśnie ten z trzech wieszczów najbardziej przypadł mi do gustu. Myślę, że stało się tak za sprawą dwóch pierwszych części dramatu, które dotyczą jednej rodziny, a nie spraw ważnych dla całego społeczeństwa. Poeta, który wiąże się z kobietą, ale tęskni za życiem przed małżeństwem. Diabły podsyłają mu istnego Frankensteina - kobietę złożoną z trupów, która jawi mu się jako ideał. Jego wybór niesie za sobą tragiczne konsekwencje dla całej jego rodziny. W częściach trzeciej i czwartej pokazana zostaje rewolucja z punktu widzenia szlachty. Krasiński jako jeden z najzamożniejszych Polaków w swojej epoce odniósł się do ludzi, którzy próbują obalić istniejący system niemal z pogardą. Uzewnętrznił wszelkie negatywne cechy rewolucjonistów. Ta jednostronność nieco irytuje. Dla mnie była to najciekawsza pozycja z polskiego romantyzmu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dawca Przysięgi I

Niestety odrobinę się rozczarowałem. Jest to bardziej "kompendium wiedzy" na temat Archiwum Burzowego Światła niż powieść. Podzielenie książ...

zgłoś błąd zgłoś błąd