Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Anioły z lodu. Z notatnika norweskiego

Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie
4,33 (3 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
0
6
1
5
0
4
1
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
291
słowa kluczowe
Norwegia, podróże
język
polski
dodała
Ewela_sa

Rozważania o historii, literaturze i tradycyjnych obyczajach Norwegów. Impresje dotyczące malowniczych krajobrazów, architektury i sztuki. Sylwetki znanych pisarzy, t.j. S. Undset, J. Borgena, H. Ibsena, malarzy - E. Muncha - i muzyków - E. Griega, O. Bulla. Związki Norwegii z Polską.

 

źródło opisu: http://literacki24.pl

źródło okładki: http://literacki24.pl

Brak materiałów.
książek: 0
| 2015-10-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 października 2015

"Anioły z lodu" to napisany mocno literackim, często kwiecistym językiem reportaż z podróży autora do Norwegii. Trzy główne tematy poruszane w książce to tropienie poloników, przedstawienie sylwetek znanych bardziej i mniej Norwegów (z tych znanych to Knut Hamsun, Ibsen, Munch, Grieg) oraz opisy krajobrazów i miast. Znaczący nacisk kładzie Szewczyk na historię (skupia się szczególnie na okresie II Wojny Światowej) i kulturę, ale czasem wtrąci ciekawostki dotyczące nakazów prawnych (na przykład dotyczących konsumpcji alkoholu), gospodarki (bogata w lasy Norwegia drewno do produkcji mebli importuje z Niemiec) i współczesności (źle pisze o hippisach). W książce, która ukazała się w 1978 roku, nie zabrakło na zakończenie akcentu politycznego, jedna w całym przekroju "Anioły z lodu" nie są lekturą tendencyjną czy propagandową. Kiedy Szewczyk pisze o norweskiej Partii Pracy, trudno to uznać za propagandę, gdyż partia ta w Norwegi zawsze posiadała silną pozycję, to jest fakt, nie wymysł autora. Zresztą Szewczyk nie skupia się na norweskich socjalistach, więcej miejsca poświęca w swojej książce na przykład sprowadzenia u Polski z Norwegii Świątyni Wang, która stoi obecnie w Karpaczu. Szewczyk wspomina też o Gombrowiczu, który w Polsce do lat 80-tych był tematem niewygodnym, raczej przemilczanym niż nagłaśnianym. Moim zdaniem warto przeczytać.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Hotel pod jemiołą

“Jakże inaczej wyglądałoby nasze życie, gdybyśmy wiedzieli, jak niewiele go nam zostało”. Życie nie rozpieszczało Kimberly Rossi. Śmierć matki w dzie...

zgłoś błąd zgłoś błąd