Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pewnego dnia

Tłumaczenie: Martyna Tomczak
Wydawnictwo: Otwarte
7,37 (2295 ocen i 296 opinii) Zobacz oceny
10
200
9
247
8
545
7
732
6
415
5
109
4
30
3
12
2
3
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Where We Belong
data wydania
ISBN
9788375152258
liczba stron
480
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Gdyby pewnego dnia Twój największy sekret wyszedł na jaw? Gdyby pewnego dnia przeszłość wróciła i zmieniła wszystko? Gdybyś pewnego dnia dostała szansę, by odbudować najważniejszą więź w swoim życiu? Pewnego dnia w drzwiach Marianne staje osiemnastoletnia Kirby. Jedno spojrzenie wystarcza i Marianne wie, że odnalazła ją córka. Jej idealny świat rozpada się, a wspomnienia o młodzieńczej...

Gdyby pewnego dnia Twój największy sekret wyszedł na jaw?
Gdyby pewnego dnia przeszłość wróciła i zmieniła wszystko?
Gdybyś pewnego dnia dostała szansę, by odbudować najważniejszą więź w swoim życiu?

Pewnego dnia w drzwiach Marianne staje osiemnastoletnia Kirby. Jedno spojrzenie wystarcza i Marianne wie, że odnalazła ją córka. Jej idealny świat rozpada się, a wspomnienia o młodzieńczej namiętności ożywają.
Czy Marianne i Kirby zbliżą się do siebie? Czy zrozumieją, czego chcą? Czy wreszcie odważą się pójść za głosem serca?

Nikt nie zrozumie Cię lepiej niż Emily Giffin!

 

źródło opisu: Wydawnictwo Otwarte, 2012

źródło okładki: http://otwarte.eu/books/pewnego-dnia/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 371
Klaudia | 2012-12-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2013
Przeczytana: 01 stycznia 2013

„Pewnego dnia” to najnowsza powieść E.Giffin. Dostałam ją od rodziców na Święta i od razu wzięłam się za czytanie.

Jedną z głównych bohaterek, a zarazem narratorem jest 36-letnia producentka telewizyjna, żyjąca w luksusie, elegancka Marianne. Jej życie jest ułożone, ma świetną pracę, luksusowy apartament w Nowym Jorku, przystojnego faceta, z którym pragnie w przyszłości wziąć ślub i mieć dzieci. Ten porządek i idealne życie burzy „sprawa” z przeszłości, o której nikt, oprócz naszej bohaterki i jej matki, nie miał pojęcia.

18 lat temu Marianne przeżyła przygodę, wakacyjną miłość (można ją tak nazwać, gdyż była z Conradem od wakacji do czasu, gdy szykowała się do pójścia do college’u). Bała się tego uczucia, mimo że z chłopakiem rozumiała się praktycznie bez słów, bała się także zobowiązań i z góry założyła, że się rozstaną. Gdy dowiedziała się, że zaszła w ciążę, ukryła ten fakt przed nim (co mnie nota bene zirytowało i nie rozumiałam jej postępowania) i postanowiła sama się tym zająć. Miała różne myśli – aborcja, urodzenie dziecka i wychowanie go, a może oddanie do adopcji? Zdecydowała się na ostatnią opcję, podała jednak swoje dane, aby dziecko mogło ją w jakiś sposób odnaleźć, gdy skończy 18 lat.

Jak można się domyśleć, jej córka, Kirby, odnalazła ją. Była ciekawa kim jest matka, poza tym – chyba trochę zbłądziła i niekoniecznie wiedziała, kim jest i skąd pochodzi.
Obie kobiety były zszokowane na swój widok, ale od tego zaczęła się cała akcja…

„Pewnego dnia” to wspaniała opowieść o poszukiwaniu siebie, akceptacji, pogodzeniu się z pewnymi faktami, uczy nas także, że od przeszłości nie da się uciec. Zainteresowała mnie już od pierwszych stron i nie mogłam się od niej oderwać. Podobało mi się również to, że historię możemy poznać z dwóch perspektyw, bowiem swoją wersję wydarzeń przedstawia zarówno Marianne, jak i jej nastoletnia córka Kirby.

Mimo, że mnie irytowało to jednak nie chcę oceniać zachowania Marianne w przeszłości, gdyż nie dziwię się – była młodą dziewczyną, niedojrzałą, marzyła o studiach, zrobieniu kariery. Wydawało jej się ,że wybrała najlepszą opcję i nie zrobiła krzywdy dziecku. Mimo wszystko okazało się, że to wrażliwa kobieta i nie jeden raz rozmyślała o córce i żałowała własnej decyzji.

Dodam jeszcze, że podobało mi się nawiązanie do książki "Dziecioodporna" i umieszczenie w tej powieści bohaterów - Claudii i Bena. Fajnie się dowiedzieć, jak im się "żyje" po kilku latach.

Polecam tę powieść naprawdę każdemu. Emily Giffin się spisała. To nie jest zwykłe babskie czytadło. Ta książka naprawdę wzbudza emocje, wciąga i z zainteresowaniem śledzimy losy matki i córki.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pragnienia Elżbiety

„Sztuka jest dla mnie tym, czego nie znalazłam wśród ludzi. To jest świat, który jest mi naprawdę bliski, w którym mogę być sobą i bezkarnie wyobrażać...

zgłoś błąd zgłoś błąd