Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jak jeden malarz chciał namalować szczęśliwego motyla

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
7 (4 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
2
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8310089759
liczba stron
43
słowa kluczowe
malarz, marzenia, tęsknoty, przyjaźń
język
polski
dodał
Mateusz

W prezencie dla Hanii malarz próbuje namalować bardzo szczęśliwego motyla. Ale motyl ma trudności z określeniem czego mu do szczęścia potrzeba.

 

źródło opisu: opis autorski

źródło okładki: zdjęcie autorskie

Brak materiałów.
książek: 51
barakuda1205 | 2013-02-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Kupując tę książkę liczyłam się z tym, że zanim ją przeczytamy, to trochę poleży. Ma ona wprawdzie ilustracje (bardzo fajne, oldschoolowe, bo książka jest z 1986 roku), ale nie na każdej stronie, a moja córka jest na etapie czytania książek w których tekst zajmuje mniej miejsca niż obrazki. Wyobraźcie sobie moje zdziwienie, gdy moja córka bez najmniejszej oznaki zniecierpliwienia wysłuchała całej książki, której przeczytanie zajęło mi godzinę (tak, tak, to nie jest książka na szybkie usypianie)!
Przedstawiona fabuła jest dość prosta: dziewczynka prosi zaprzyjaźnionego malarza, aby namalował jej szczęśliwego motyla. On maluje motyla, który tego jednego dnia potrafi mówić i komunikuje, że w sumie to wcale nie jest szczęśliwy. Ma różne pomysły, co by go mogło uszczęśliwić, a malarz kilkukrotnie zmienia rysunek, aby je wprowadzać w życie. Koniec końców okazuje się, że motyl do szczęścia potrzebuje drugiego motyla! Tak więc przesłanie fajne, historia przynajmniej dla mojej córki bardzo zajmująca (a słuchała ze zrozumieniem – następnego dnia pamiętała większość zdarzeń z książki), ilustracje klimatyczne.
Nie jest to książka, którą dostaniecie w pierwszej lepszej księgarni, ale jeśli wpadnie Wam w ręce, to dajcie jej szansę – może okaże się strzałem w dziesiątkę tak jak u nas.
Recenzje tej ksiązki i innych pozycji (też dla dzieci) są również dostępne na moim blogu: http://barakudatoja.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Gwiazda spadająca za dnia 2

ZAGUBIONA Wraz z drugim tomem akcja „Gwiazdy spadającej za dnia” zaczyna się komplikować. Główna bohaterka coraz bardziej gubi się we własnych uczuci...

zgłoś błąd zgłoś błąd