8,9 (31 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
12
9
10
8
4
7
4
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
History of Western philosophy
data wydania
ISBN
9788361182856
liczba stron
960
kategoria
filozofia, etyka
język
polski
dodała
Atena

Nie jest to typowy podręcznik do historii filozofii, ale za to bardziej użyteczny i pouczający niż cała półka typowych podręczników. Bertrand Russell (1872?1970), jeden z najwybitniejszych filozofów brytyjskich XX wieku, laureat Nagrody Nobla (1950), napisał ?Dzieje? w czasie II wojny światowej jako historię na wskroś nieakademicką i prywatną. Nie stroni w niej od radykalnych opinii, z jednymi...

Nie jest to typowy podręcznik do historii filozofii, ale za to bardziej użyteczny i pouczający niż cała półka typowych podręczników. Bertrand Russell (1872?1970), jeden z najwybitniejszych filozofów brytyjskich XX wieku, laureat Nagrody Nobla (1950), napisał ?Dzieje? w czasie II wojny światowej jako historię na wskroś nieakademicką i prywatną. Nie stroni w niej od radykalnych opinii, z jednymi klasykami poważnie dyskutuje, innych wyśmiewa, a czytelnik otrzymuje rozległą panoramę myśli filozoficznej wraz z jej historycznym kontekstem społeczno-politycznym. Dystans i sceptycyzm, świeżość spojrzenia i przenikliwa argumentacja będą dla niego lepszym wprowadzeniem do filozofii niż niejedno rzeczowe, lecz drętwe kompendium. Zresztą Russell nie zamierzał dawać systematycznego wykładu historii filozofii, lecz raczej jej historię społeczną, polemiczne ujęcie pewnej filozoficznej kultury, początkowo zdominowanej przez scholastykę, a potem, w czasach nowożytnych, przez naukę. Autor nie ukrywa tu swoich sympatii ani antypatii, stwierdził Stanisław Lem, który ?Dzieje? Russella gotów był zabrać na bezludną wyspę.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Aletheia 2012, www.aletheia.com.pl

źródło okładki: ydawnictwo Aletheia 2012, www.aletheia.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
ermanism książek: 1151

Wprowadzenie do przygody z filozofią

Dowiadujemy się z okładki drugiego wydania (pod nieco zmienionym tytułem) „Dziejów zachodniej filozofii” Bertranda Russella, że jest to książka, którą zabrałby ze sobą na bezludną wyspę Stanisław Lem. Warto jednak przypomnieć, że sam wielki Jorge Luis Borges zapewniał, iż gdyby miał już wybierać, gdyby miał wyspę, i gdyby miał wzrok, to wybrałby tak samo. Byłażby lepsza rekomendacja?

Jak wiadomo, uczonych pokroju lorda Russella już nie ma bądź nigdy nie było, nie licząc tego jednego przypadku. Ten olśniewający umysł sporządził przystępne wprowadzenie do nieprzystępnej filozofii matematyki, które chwalił sobie wspomniany już Borges. Napisał traktat o małżeństwie, za który otrzymał nagrodę Nobla w dziedzinie literatury. Współpracował z Alfredem N. Whiteheadem nad zawiłą próbą przekucia twierdzeń matematyki na język logiki. Był nauczycielem Ludwiga Wittgensteina i utrzymywał przyjazne stosunki z Albertem Einsteinem. Sporządził pacyfistyczny manifest, który stał się ideologicznym impulsem dla ruchu „Pugwash”; prezydent tej organizacji, polski Żyd, Józef Rotblat otrzymał pokojową nagrodę Nobla. Był autorem niezliczonej ilości esejów na tematy społeczne, pedagogiczne, polityczne oraz przedmów do rozmaitych tekstów, m.in. do angielskojęzycznych wydań „Umysłu zniewolonego” Czesława Miłosza czy do - nieco chyba zapomnianego, a kapitalnego - „Wykładu profesora Mmaa” Stefana Themersona. Dodajmy na koniec i taką ciekawostkę: Russell śnił koszmary, które wykorzystał T.S. Eliot,...

Dowiadujemy się z okładki drugiego wydania (pod nieco zmienionym tytułem) „Dziejów zachodniej filozofii” Bertranda Russella, że jest to książka, którą zabrałby ze sobą na bezludną wyspę Stanisław Lem. Warto jednak przypomnieć, że sam wielki Jorge Luis Borges zapewniał, iż gdyby miał już wybierać, gdyby miał wyspę, i gdyby miał wzrok, to wybrałby tak samo. Byłażby lepsza rekomendacja?

Jak wiadomo, uczonych pokroju lorda Russella już nie ma bądź nigdy nie było, nie licząc tego jednego przypadku. Ten olśniewający umysł sporządził przystępne wprowadzenie do nieprzystępnej filozofii matematyki, które chwalił sobie wspomniany już Borges. Napisał traktat o małżeństwie, za który otrzymał nagrodę Nobla w dziedzinie literatury. Współpracował z Alfredem N. Whiteheadem nad zawiłą próbą przekucia twierdzeń matematyki na język logiki. Był nauczycielem Ludwiga Wittgensteina i utrzymywał przyjazne stosunki z Albertem Einsteinem. Sporządził pacyfistyczny manifest, który stał się ideologicznym impulsem dla ruchu „Pugwash”; prezydent tej organizacji, polski Żyd, Józef Rotblat otrzymał pokojową nagrodę Nobla. Był autorem niezliczonej ilości esejów na tematy społeczne, pedagogiczne, polityczne oraz przedmów do rozmaitych tekstów, m.in. do angielskojęzycznych wydań „Umysłu zniewolonego” Czesława Miłosza czy do - nieco chyba zapomnianego, a kapitalnego - „Wykładu profesora Mmaa” Stefana Themersona. Dodajmy na koniec i taką ciekawostkę: Russell śnił koszmary, które wykorzystał T.S. Eliot, tworząc „Ziemię jałową”.

Russell zasłynął również jako zjadliwy „krytyk religii”. Czerpał niestety wiedzę o niej raczej ze „Złotej Gałęzi” Jamesa G. Frazera, niż ze źródeł bardziej pożądanych. Nie zmienia to jednak faktu, że polemikę angielskiego lorda z jezuitą Frederickiem Coplestonem na temat istnienia Boga czyta się z poczuciem ogromnego przygnębienia, wywołanego możliwością spotkania w dyspucie adwersarza o takiej kulturze logicznej. Mimo wszystko w swoim nieco anachronicznym ateizmie przewyższa intelektualnie swoich współczesnych epigonów w rodzaju Richarda Dawkinsa. Widzimy to, kiedy w „Dziejach zachodniej filozofii” nie ujmuje niczego ze szlachetności i majestatu średniowiecznych hymnów łacińskich; bądź kiedy powiada, że św. Franciszek należy do najsympatyczniejszych ludzi z kart historii; bądź kiedy przeciwstawia Nietzschemu Buddę i Jezusa w swoim wyimaginowanym dialogu pomiędzy nimi.

„Dzieje zachodniej filozofii” nadają się znakomicie jako odtrutka dla zmęczonych hermetyzmem języka współczesnej spekulacji filozoficznej, w którym szczególnie celuje myśl francuska. Kultura logiczna, elegancja i klarowność wywodu Russella powinny stać się przysłowiowymi. Nie trzeba zbytnio przypominać, że był mistrzem paradoksu i ironii (zob. fragmenty w „Dziejach…” poświęcone biografii Jana Jakuba Rousseau czy Arthura Schopenhauera). Tekst ten jest zresztą tekstem o oszałamiającej erudycji: wypełnia go morze rozmaitych faktów i fakcików z biografii poszczególnych filozofów czy po prostu historii powszechnej.

Minusem jest być może to, że „Dzieje…” kończą się na rozdziale o filozofii analizy logicznej; minusem jest być może pewna staroświeckość przejawiająca się w „racjonalizmie” autora czy jego pretensji do „naukowości” filozofii. Z drugiej strony, dzieło to powstawało jeszcze w latach II Wojny Światowej, a sam Russell urodził się w 1872 roku. W każdym razie, te możliwe minusy nie są w stanie zepsuć fantastycznej lektury.

Będzie niewielką przesadą powiedzieć, że prawie tysiącstronicowe „Dzieje zachodniej filozofii” stanowią znakomite „wprowadzenie” do historii filozofii, jak i do samej filozofii dla tych wszystkich, którzy jeszcze przygody z nią nie rozpoczęli.

Chwała – po raz już nie wiem który - wydawnictwu Aletheia.

Tomasz Wiśniewski

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (4)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 46
Johnny | 2019-07-01
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Od dawna szukałem książki, w której autor w wyczerpujący i zajmujący sposób wytłumaczy istotę i atrybucje myśli poszczególnych filozofów, nie ujmując jednocześnie nic ze swojej myśli autorskiej. Poglądy samego Russella, jego błyskotliwe stwierdzenia są tak samo cenne, jak filozofia, którą omawia. Zachowując autonomię dba o poszanowanie prawa do samodzielnego myślenia, nie przekomarza się ale z powagą traktuje idee sobie przeciwne.
Na tej filozoficznej szali nic nie przeważa, nie ma zbędnych emocji i nie ma linii analitycznej, która by zdominowała kierunek wywodów. Każde zdanie wyrasta bowiem z rzetelnej myśli logicznego i spójnego wykładu. Na koniec zacytuję jedno z moich ulubionych zdań z książki: "Nieskomplikowana radość czy zwyczajny smutek stanowią temat nie dla filozofii lecz raczej dla prostszych odmian poezji i muzyki. Jedynie radość i smutek, którym towarzyszy refleksja nad wszechświatem mogą zrodzić teorie metafizyczne. Ktoś może być radosnym pesymistą lub melancholijnym...

książek: 1041
Wagabunda | 2018-05-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 maja 2018

Galopem a czasem spacerkiem . Z ciągniętym za sobą pługiem , by zaorać pewne kwestie na nowo a inne muskane piórkiem i pędzlem , dla wydobycia ukrytego powabu . Z dystansem do autorytetów , z kpiną do prawd objawionych , z humorem do piedestału . Subiektywne do bólu szczęki i łzawienia ócz lecz wstęp ostrzegał że czytanie na własną odpowiedzialność . Odradzam nowicjuszom w filozoficznych wykopaliskach , to jak tłumaczenie podręcznika akademickiego przez wujka Google . Smakoszom polecam , świetna zabawa ;)

książek: 2432
Rodion_Raskolnikow | 2017-10-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 listopada 2018

Fragmenty

książek: 173
Dawid | 2017-03-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 marca 2017

Ciekawa, przystępna, wciągająca (na swój sposób). Miło się czyta jak Russell gwałci intelektualnie kolegów po fachu, jednak z świadomością że robi to również ze mną, ponieważ łatwo daję się uwieść jego argumentom.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd