Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zielone jabłuszko

Cykl: Smak świeżych malin (tom 4) | Seria: Babie Lato
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
6 (775 ocen i 61 opinii) Zobacz oceny
10
25
9
25
8
62
7
192
6
176
5
188
4
40
3
54
2
4
1
9
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788310122360
liczba stron
288
słowa kluczowe
PRL, marzenia
język
polski
dodała
Ag2S

Połowa lat osiemdziesiątych. Polska pogrążona w kryzysie i szarej beznadziei. Ania Kropelka mieszka z prababcią, babcią, dziadkiem i kotem Dziurawcem w małym, cichym, trochę nudnym miasteczku. Każdy tutaj żyje życiem innych i marzy o ucieczce za ocean, ale niewielu decyduje się na ten krok. Wolą czekać na cud. Tylko mamie Ani się udało. Jednak Ania nie chce wyjeżdżać. Kocha swoje miejsce na...

Połowa lat osiemdziesiątych. Polska pogrążona w kryzysie i szarej beznadziei. Ania Kropelka mieszka z prababcią, babcią, dziadkiem i kotem Dziurawcem w małym, cichym, trochę nudnym miasteczku. Każdy tutaj żyje życiem innych i marzy o ucieczce za ocean, ale niewielu decyduje się na ten krok. Wolą czekać na cud. Tylko mamie Ani się udało. Jednak Ania nie chce wyjeżdżać. Kocha swoje miejsce na ziemi.

Sentymentalna podróż do czasów, kiedy każde mieszkanie zdobiła meblościanka, w supersamach walczyło się o frykasy na kartki, na listach przebojów królowała Sabrina i tylko uczucia były takie jak dziś. Przyjaźń i miłość tak samo słodkie, a rozczarowanie i odrzucenie – gorzkie.

 

źródło opisu: http://www.nk.com.pl

źródło okładki: http://www.nk.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 7400
Anna-mojeksiążki | 2012-09-26
Na półkach: Przeczytane, Od wydawnictwa
Przeczytana: wrzesień 2012

Po serii mocnych wrażeń, które sobie zaserwowałam, dla odmiany sięgnęłam po sprawdzoną serię kobiecą "Babie lato" - przeczytałam już z niej 4 książki i za każdym razem świetnie się bawiłam. Teraz wybór padł na "Zielone jabłuszko" Izabeli Sowy, której książki polubiłam po przeczytaniu owocowej serii.

"Zielone jabłuszko" to opowieść "z życia wzięta" osnuta na realiach polskiego Peerelu lat 80-tych. Od pierwszych zdań poczułam się jakbym czytała o swoim dzieciństwie - bawiłam się świetnie. Głośno czytałam fragmenty mężowi i wymienialiśmy wspomnienia i anegdotki z tych czasów. Nawet główna bohaterka okazała się moja imienniczką :)

Ania Kropelka jest nastolatką, która mieszka z dziadkami i kotem Dziurawcem, ponieważ jej mama wyjechała "za zarobkiem" do Ameryki. Początkowo ich kontakt był częsty, dziewczyna bardzo tęskniła, ale z czasem odległość zrobiła swoje. Wszyscy w szkole zazdroszczą jej rodzicielki za granicą. To czasy, kiedy wyjazd z Polski jest dla wielu wielkim marzeniem - Ania odbiega od standardu i nie zamierza opuszczać swojej bajklandii.

Ania słucha listy Trójki, stoi w kolejkach po pisma z plakatami gwiazd (pamiętam jak sama to robiłam i stałam w kiosku po "Dziennik Ludowy" w sobotę i "Na przełaj"). Wszem i wobec królują kartki na żywność, listy kolejkowe, a każde mieszkanie wyposażone jest w wystaną po nocy meblościankę. Ludzie stoją w kolejkach w kościołach po "dary", które zwykle okazują się niejadalne.
Asia przyjaźni się z Bolkiem, marzy też jak każda nastolatka o wielkiej miłości. Kiedy w klasie dziewczyna pojawia się nowa koleżanka, wiele się zmienia - życie Asi komplikuje się....

"Zielone jabłuszko" to dla mnie podróż sentymentalna w czasy mojego dzieciństwa i młodości. Pomimo trudności, ciepło wspominam lata 80-te, swoją szkołę, przyjaciół, nawet kolejki po kawę :) Do dziś jestem fanką Listy przebojów Trójki i ciągle tak samo uwielbiam Marka Niedźwieckiego. Bawiłam się świetnie czytając książkę - wszystkie sytuacje były dla mnie bardzo realne i prawdziwe, czułam jakbym cofnęła się w czasie.
Wbrew pozorom, wtedy życie wydawało się mniej skomplikowane, ludzie potrafili doceniać i cieszyć się z drobiazgów. Nie mieli wiele, ale dzielili się między sobą. Sąsiadów łączyły bliskie więzi, podczas gdy teraz mijamy się i najczęściej nie znamy swoich sąsiadów. Telefony komórkowe, komputery i świat wirtualny opanowały świat - a gdzie miejsce na przyjaźnie, spotkania?

Książka Izy Sowy wywołała u mnie, oprócz fali wspomnień, wiele refleksji. Patrzyłam na swoje dzieci, przypominałam sobie swoje dzieciństwo i stwierdzam, że było we mnie wtedy wiele radości i dłużej byłam dzieckiem, niż moje dzieci obecnie. Czerpałam radość z drobiazgów, kolekcjonowałam plakaty i nagrywałam przeboje na starym Grundigu, które potem słuchaliśmy w gronie znajomych.
To nie były złe czasy, choć na pewno były trudne.

Polecam książkę swoim rówieśnikom, ale polecam ją również wszystkim, których ciekawi życie w czasach PRL-u, takie prawdziwe życie - na pewno Wam się spodoba!

http://markietanka-mojeksiazki.blogspot.com/2012/09/zielone-jabuszko-izabela-sowa.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zabić Sarai

Mroczna, tajemnicza i trzymająca w napięciu historia o pięknej, złamanej kobiecie i niesamowitym zabójcy. Na samą jej myśl przechodzi mnie dreszcz i p...

zgłoś błąd zgłoś błąd