Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Chorwacka przystań

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
6,81 (334 ocen i 67 opinii) Zobacz oceny
10
35
9
25
8
53
7
91
6
61
5
34
4
12
3
12
2
7
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
552
język
polski
dodała
Barbara

Romantyczna opowieść o niezrealizowanych planach, tęsknocie i o tym, że wieczna miłość istnieje naprawdę. Anna, jako korespondentka ogólnopolskiej gazety, wyjeżdża do Chorwacji, by relacjonować wojnę bałkańską. Jest mężatką, ale nie potrafi okiełznać rodzącego się uczucia i zakochuje się w Blażu – chorwackim fotoreporterze wojennym. Czeka ją trudna decyzja. Postanawia porzucić Jerzego, ale...

Romantyczna opowieść o niezrealizowanych planach, tęsknocie i o tym, że wieczna miłość istnieje naprawdę.

Anna, jako korespondentka ogólnopolskiej gazety, wyjeżdża do Chorwacji, by relacjonować wojnę bałkańską. Jest mężatką, ale nie potrafi okiełznać rodzącego się uczucia i zakochuje się w Blażu – chorwackim fotoreporterze wojennym. Czeka ją trudna decyzja. Postanawia porzucić Jerzego, ale po powrocie do Polski miłość do Blaża staje w szranki z oczekiwaniami rodziny, ze zwykłą codziennością i… pewną niespodziewaną nowiną. Anna podejmuje trudną decyzję o pozostaniu w Polsce. Dwadzieścia lat później jej córka Weronika stanie przed podobnym wyborem. Zrządzenie losu sprawi, że Anna jeszcze raz wybierze się do Chorwacji – do miejsca, z którym wiążą się najpiękniejsze wspomnienia z jej młodości…

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/Chorwacka_przystan-p-30806-1-30-.html

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Chorwacka_przystan-p-30806-1-30-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 299
MonikaOrłowska | 2012-07-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 lipca 2012

Za co kochamy Chorwację? Przypuszczam, że za wszystkie jej podobieństwa do Polski, a jeszcze bardziej - za różnice. Mówimy "Chorwacja", myślimy "Dalmacja". Ach, te palmy, oleandry, bugenwille, opuncje i agawy. Ach, lawenda. Wino, oliwki. Adriatyk. Ciepło. No i ta śródziemnomorska architektura - kamienne miasta z zielonymi okiennicami. Takie to egzotyczne, światowe, a jednocześnie tak swojskie, słowiańskie. Nie można się nie zakochać.

Anna, bohaterka "Chorwackiej przystani" też gubi w Chorwacji serce. Wcale jej się nie dziwię. Blaż jest przystojny, męski, nieco tajemniczy. Jako kolega z branży rozumie Annę i jej ambicje. Jako przewodnik po ogarniętym wojną kraju dba o bezpieczeństwo kobiety, a przy tym bardzo delikatnie ją uwodzi. Czegóż chcieć więcej? A w dalekiej, szarej i zimnej Polsce mąż - pierwsza młodzieńcza miłość, teraz jakby przygasła, zmatowiała od codziennych kłopotów.
Zakochana kobieta snuje plany, chce odmienić radykalnie swoje życie, podążając za głosem nowej miłości. W tych marzeniach nie jest całkiem oderwana od ziemi, na przykład próbuje wyobrazić sobie Blaża w rzeczywistości powojennej, w postkomunistycznym blokowisku i... wizja ta wcale jej nie przeraża. Zanim jednak dojdzie do jakichkolwiek przetasowań, zmieniają się okoliczności. Anna zostaje z mężem, skupia się na tworzeniu domu, a wspomnienie kochanka releguje do starego pudełka po butach. Czyżby?

Jest coś przygnębiającego w szczegółowych opisach małżeńsko-macierzyńskiej rzeczywistości Anny. Zupka, kupka, prasowanie, budowa segmentu, kariera naukowa męża, resztki życia towarzyskiego, powrót do pracy i godzenie domu z gazetą. A tam, daleko, odskocznia wciąż pamięta, tęskni, myśli i pisze.

Klasyka. Miłość zakazana, niespełniona okazuje się tą jedyną i wieczną. Na jednej szali wielkie uniesienia, na drugiej - poczucie obowiązku i dobro najbliższych. Było? Było. Znamy? Znamy. A jednak wciąż chętnie czytamy.

Tak, chętnie przeczytałam, zarywając noc. Nie, nie kupiłam tego, co połączyło Annę i Blaża. Żałuję, że nie przyjechał do Warszawy, nie wyglądał głupio - południowy macho - na tle rodzącej się powoli kasty metroseksualnych niewolników korporacji. Nie zmiękczał śmiesznie języka polskiego. Szkoda, że to nie Anna wprowadzała go w świat schabowego i bigosu. Ciekawe, jak długo trwałaby w takich warunkach ich miłość.

"Dalmacija nije samo more" śpiewa Mladen Grdovic. A życie to nie tylko miłosne porywy serca, niestety.
A jednak ucieszyłam się, gdy powieść doszła do takiego a nie innego finału. Przeszłość zatoczyła koło, nowe pokolenie dokończyło to, co wcześniejsze zaczęło. No i pięknie.

Pięknie jest także w opisach chorwackich krajobrazów, zwyczajów i potraw. Rozmarzyłam się, wróciły wspomnienia i chęć, żeby jeszcze kiedyś, jakoś... I nic to, że miejscami powieść przypomina artykuł sponsorowany przez dział współpracy z zagranicą... Czyta się dobrze i tak.
Równie pięknie, wspomnieniowo i prawdziwie jest w opisach Matki Polki wepchniętej w codzienny kołowrotek. Chwilami musiałam przebiegać wzrokiem po zdaniach, żeby się samej nie udusić w tym jarzmie bohaterki.

Ogólnie, czy warto? Warto. Porządna lektura na lato, z której można jeszcze czerpać wakacyjne inspiracje, a potem mieć o czym myśleć w szare jesienne dni.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nigdy dość dobra. Jak wyzwolić się spod destrukcyjnego wpływu narcystycznej matki

Ostrzegam, że moja opinia będzie bardzo subiektywna i emocjonalna. Z góry przepraszam za uzewnętrznianie się. Nigdy nie dogadywałam się z moją matką....

zgłoś błąd zgłoś błąd