Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Rozdzielone

Tłumaczenie: Urszula Szymanderska
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Rozdzielone". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Buchmann
7,3 (37 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
3
8
10
7
8
6
12
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Entrissen
data wydania
ISBN
978-83-7670-379-4
liczba stron
336
słowa kluczowe
II wojna światowa, rodzina
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Crystal

Pewnego zimnego poranka mężczyźni w długich ciemnych płaszczach przychodzą i zabierają jej matkę. Trafia do domu dziecka wraz z bratem, którego wkrótce też jej odbiorą. Czteroletnią Katrin przejmuje sympatyzująca z systemem rodzina, która na koniec ją adoptuje. Tymczasem jej matka siedzi w więzieniu za ?antysocjalistyczną postawę?. Świat małej Katrin staje na głowie. Jeszcze długie lata czeka...

Pewnego zimnego poranka mężczyźni w długich ciemnych płaszczach przychodzą i zabierają jej matkę. Trafia do domu dziecka wraz z bratem, którego wkrótce też jej odbiorą. Czteroletnią Katrin przejmuje sympatyzująca z systemem rodzina, która na koniec ją adoptuje. Tymczasem jej matka siedzi w więzieniu za ?antysocjalistyczną postawę?. Świat małej Katrin staje na głowie. Jeszcze długie lata czeka na powrót mamy ? daremnie.

Dopiero jako dorosła kobieta, po upadku NRD, trafia na ślad, który prowadzi ją do rodzonej matki. Im lepiej poznaje własną historię, im częściej bywa w archiwach i urzędach, tym więcej podobnych historii rzuca jej się w oczy: tysiące dzieci w NRD odebrano rodzicom, bo byli podejrzani z powodów politycznych lub chcieli uciec na zachód. Część z nich do dziś szuka swych prawdziwych rodzin.

Pomaga im w tym Katrin Behr, która dziś pracuje w stowarzyszeniu, mającym na celu łączenie dzieci, oddanych w czasach NRD do przymusowej adopcji z ich prawdziwymi rodzinami.

 

źródło opisu: www.buchmann.com.pl

źródło okładki: buchmann.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3378
natanna | 2017-05-18
Przeczytana: 10 maja 2017

Wspomnienia Katrin Behr bardzo wzbogaciły moją powierzchowną wiedzę o tym od lat nie istniejącym już państwie o dramatyczne a zarazem głęboko i skutecznie skrywane prawdy, przed narodem, który wychowywany był od wczesnego dzieciństwa w duchu głębokiego socjalizmu.
W 1972 roku Katrin Behr była nieświadomym niczego cztero i pół letnim dzieckiem, które w brutalny sposób zostało pozbawione, na oczach obcych ludzi, matki. Wraz ze starszym bratem trafiła wówczas do domu dziecka a następnie rozłączona również z nim i pozbawiona kontaktów z babcią oddana do adopcji. Jak pisze w książce : Z punktu widzenia partii adopcje były cenne nie tylko z punktu widzenia pedagogiki społecznej - tacy jak ja mieli w przyszłości tworzyć elity socjalistycznego państwa. Jak to znacznie później wyczytałam w pewnym dokumencie, moi nowi rodzice zobowiązywali się wychować mnie tak, "jak tego oczekuje nasze państwo".[*]
Nauczycielka, sprawująca dodatkowo funkcję w partii, była zatem osobą wręcz predestynowaną do tego, by mnie adoptować. Jeśli jej się nie uda odwieść mnie od dąsów i wreszcie włączyć do społeczeństwa socjalistycznego, mnie córkę buntowniczki i przeciwniczki państwa, komuż innemu to by się udało?[**]
Adopcja dla Katrin, w sytuacji, gdy nie spełniała się nadzieja na powrót matki, była jedynym dobrym wyjściem, gdyż dawała jej możliwość wyrwania się ze znienawidzonego Domu Dziecka toteż później starała się ogromnie, by nie dać powodów do ewentualnego jej oddania co już się jej wcześniej przytrafiło. Początki w nowym domu wspomina ona dobrze, ale z czasem coraz bardziej brakowało jej matczynych uczuć; Christel, jej nowa matka była osobą zapracowaną a na dodatek oschłą i bardzo wymagającą a ojciec, który był jej przeciwieństwem nie potrafił się jej sprzeciwić, by występować w obronie małej dziewczynki, na barki której z czasem spadało coraz więcej domowych obowiązków. Mimo to Katrin nie buntowała się aż do czasu, gdy weszła w okres dojrzewania i jedyną nadzieję zaczęła pokładać w szybkim usamodzielnieniu się i odejściu z domu, w którym czuła się ograniczana i nie traktowana jak córka. Pozycja matki w szkole i w partii sprawiała, że Katrin była osamotniona w szkole, gdzie nie nawiązała żadnych przyjaźni, gdyż dzieci jej nie ufały, bo jej przybrana matka opiniowała uczniów przed partią, gdy ci podejmowali decyzję o dalszej drodze w zdobywaniu zawodu. I od tego czy uczeń wykazywał się zapałem socjalistycznym zależała zgoda na podjęcie przez niego nauki w obranym kierunku.
Wspomnienia Katrin Behr są przepełnione psychicznym bólem, jakiego doświadczała przez całe swe życie w związku z pozbawieniem jej naturalnej rodziny a także ze względu na brak tożsamości; Katrin długie lata nie wiedziała kim była jej matka i dlaczego zostały rozdzielone, jak również co z nią się dzieje. To była dla niej ogromna trauma, która zaważyła na całym jej dorosłym już życiu, gdyż szczególnie negatywnie odbiła się na jej psychice co utrudniało jej kontakty z innymi osobami, których nigdy nie potrafiła obdarzyć pełnym zaufaniem. Powrót do normalności wymagał od niej wiele wysiłku nakierowanego na przełamywanie wewnętrznych oporów przed powracaniem do przeszłości.
Ciekawym elementem tych wspomnień jest to czego dowiadujemy się od Katrin o systemie wychowawczym w NRD, który sprawił, że przybrany dom i szkoła ukształtowały ją na prawomyślną obywatelkę reżimowego państwa, dla której to państwo było największą wartością. Toteż, gdy po dwudziestu latach od rozstania spotkała się ze swoją matką nie dała wiary temu co ta próbowała jej przekazać na temat tego jak to pańtwo traktowało nieprawomyślnych obywateli, jakich dopuszczało się okrucieństw. Dopiero, gdy po upadku NRD umożliwiono jej wgląd w swoje dokumenty i poznała całą historię swej matki, której NRD-owskie państwo nie tylko zabrało dzieci, ale również bez jej zgody oddało ją, Katrin, do przymusowej adopcji - pozbawiając jej matkę praw rodzicielskich - przekonała się, że wszystko co matka mówiła o systemie, w jakim przyszło im obu żyć po tak różnych jego stronach było dramatyczną prawdą.
Katrin poświęciła wiele czasu na poznanie swej i matki historii a przekonawszy się przy tej okazji o tym jak wiele rodzin tak zostało potraktowanych przez reżimowy system NRD wykorzystała i nadal wykorzystuje swą wiedzę dla pomocy tym rodzinom w odnajdywaniu odebranych im przez państwo dzieci.

"Rozdzielone" to bardzo dobra i dobrze czytająca się lektura wspomnieniowa, która nie tylko porusza serce i wzrusza losem Katrin szczerze oraz wnikliwie ukazanym, ale ponadto wprowadza czytelnika w realia zakłamanego państwa totalitarnego, w którym najważniejsza była partia i jej przedstawiciele kierujący się ściśle "Katechizmem socjalizmu", jaki stworzył Wielki Brat ze wschodu. A jak było to państwo taktowane przez naród ? Katrin pisze : Dorastaliśmy w państwie, które dla nas było całkiem normalne i oczywiste, i dla którego nie było alternatywy, Rozumiało się samo prze się, że społeczeństwomoże istnieć tylko w takim kształcie.
Gdy jednak z biegiem lat państwo zaczynało przybierać dla nas konkretniejsze kształty, stawało się tak samo oczywistym elementem życia codziennego jak domowe meble. Nigdy nawet przez myśl mi nie przeszło, aby owemu abstrakcyjnemu tworowi przypisywać odpowiedzialność za mój los czy tym bardziej obciążać winą za zniknięcie matki. A przecież tak właśnie było. [***]

Szczerze polecam te wspomnienia spisane przez Katrin Behr i Petera Hartla......




___________________________________________________________
*Katrin Behr Peter Hartl,"Rozdzielone. Dzień, w którym NRD zabrała mi matkę.",fabryka faktu,2012 r.str.67
** tamże, str.66-67
***tamże,str.87

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Odgłosy rosnących bananów

Lubię książki, które mają mnie w nosie. Które sobie na mnie bimbają. Takie, które nie przymilają się do mnie żebrząc o uwagę, lecz przeciwnie, stroją...

zgłoś błąd zgłoś błąd