Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Czary w małym miasteczku

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
6,27 (200 ocen i 58 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
6
8
23
7
56
6
61
5
29
4
11
3
9
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378392019
liczba stron
295
słowa kluczowe
Powieść polska -- 21 w.
język
polski
dodała
Barbara

Powieść zbyt realistyczna, by była magiczna, i zbyt magiczna, by była realistyczna. Mieszkańcy cichego, niewielkiego miasta na prowincji pozornie wiodą spokojne życie. W rzeczywistości borykają się z mniej lub bardziej skrywanymi problemami. Niektórzy z nich wikłają się w brudne interesy, inni nie potrafią się bronić przed prześladowaniem, a jeszcze inni muszą zmagać się ze wstydliwymi,...

Powieść zbyt realistyczna, by była magiczna, i zbyt magiczna, by była realistyczna.

Mieszkańcy cichego, niewielkiego miasta na prowincji pozornie wiodą spokojne życie. W rzeczywistości borykają się z mniej lub bardziej skrywanymi problemami. Niektórzy z nich wikłają się w brudne interesy, inni nie potrafią się bronić przed prześladowaniem, a jeszcze inni muszą zmagać się ze wstydliwymi, domowymi troskami. Wszystko się zmienia, kiedy pewnego październikowego dnia do miasta przybywa starsza, nieznana tu nikomu, kobieta. Wkrótce po jej przyjeździe zaczynają dziać się dziwne i tajemnicze rzeczy. Każda z nich po części odmienia życie ludzi mieszkających w tym miejscu na lepsze. Jednak w ślad za starszą panią w miasteczku zjawia się ktoś jeszcze.

 

źródło opisu: Prószyński i S-ka, 2012

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 888
Alannada | 2012-07-08
Na półkach: Na własność, Przeczytane

Przyznam szczerze, że byłam dość nieufnie nastawiona do Czarów w małym miasteczku pióra Marty Stefaniak. Nie znałam nazwiska tej pani, zaś tytuł niejasno kojarzył mi się ze Szpilkami na Giewoncie (nie wiem, skąd mi się to skojarzenie przyplątało, bo znam serial tylko z tytułu). Pełna byłam złych przeczuć, że książka będzie "zbyt babska", że będzie jakiś romansowy wątek...
Gdzieś w Polsce, w miejscu, gdzie autobus PKS ma ostatnią stację, znajdowało się małe, zapadłe miasteczko, w którym mieszkali zwykli, szarzy ludzie mających swoje własne sprawy i problemy. Była tam urzędniczka Maria o wspaniałym talencie kulinarnym i ekspedientka Krysia będąca żoną pijaka. Znalazło się też miejsce dla syna kłótliwego małżeństwa, Artura, nieśmiałej lekarki Łucji i Joasi, która borykała się samotnie z własnym problemem. Poznajemy te i inne postaci w kolejnych rozdziałach Czarów w małym miasteczku, zaznajamiamy się nie tylko z ich kłopotami, ale także ich charakterem, marzeniami, życiem. Owo życie miało ulec zmianie, a to z powodu pewnej starszej pani ostrzyżonej na pazia, która przybyła do miasteczka właściwie niezauważona przez nikogo. Staruszka poobserwowała nowe miejsce zamieszkania i otaczających ją ludzi, pokiwała głową z niezadowoleniem i zabrała się do roboty. Nagle wielu osobom zdarzają się miłe rzeczy całkowicie zmieniając losy nie tylko tych wymienionych wyżej bohaterów, ale całej mieściny. To właśnie dzięki tej kobiecie na karty powieści wkroczyły tytułowe czary. I choć nie były to moje ulubione fireballe i miecze mroku +5 (z obowiązkowym bonusem bakteriologicznym), lecz magia delikatniejszej i subtelniejszej natury, to i tak było srogo.
Opowieść zawarta w Czarach w małym miasteczku jest historią nie tyle ludzi, co właśnie tego niewielkiego, szarego miasteczka - takiego samego jak cała masa innych w Polsce i na świecie. Mimowolnie biegłam myślą do mojego takiego małego miasteczka i wyobrażałam sobie, że akcja rozwija się na jego ulicach i w jego społeczności. Uważam, że autorce znakomicie się z tym miastem udało - każdy czytelnik ma nieodparte wrażenie, że chodzi o miejsce, które zna, w którym bywa lub mieszka.
Pióro pani Marty Stefaniak okazało się, ku mej szalonej radości, niebywale lekkie, autorka z wyczuciem dzieliła fabułę na dialogi i opisy, przy tych ostatnich nie ograniczając się wyłącznie do świata przedstawionego, lecz także do sfery uczuć, marzeń i myśli poszczególnych bohaterów. Narracja pozwala czytelnikowi niejako szybować nad miastem i obserwować zachodzące zdarzenia. Język jest lekki, łatwy w odbiorze, a powieść właściwie czyta się sama. Nuda i znużenie nie miały do mnie przystępu gdy czytałam Czary w małym miasteczku, książkę tyleż realistyczną, co magiczną. Tej magiczności nie było jednak strasznie dużo, ot, szczyptę do smaku, a autorce chodziło chyba bardziej o pokazanie ludzkich losów i możliwości ich zmiany (niekoniecznie przy użyciu niekonwencjonalnych metod) niż na napisaniu kawałka fantastyki, więc klasyfikuję książkę jako obyczajową. Dzięki temu rodzima literatura tego typu zyskała w moich oczach, bo powieść oceniam dość wysoko.
To wszystko złożyło się na to, że Czary w małym miasteczku były dla mnie lekturą wielce zacną. Dodam jeszcze, że projekt okładki jest fajny i budzi miłe skojarzenia. Ogólnie więc - warto, jadąc gdzieś w wakacyjną trasę, uzbroić się w takie czary, bo dzięki nim magicznie zakrzywimy czasoprzestrzeń i droga minie nam dużo krócej i przyjemniej.

(http://luincaerherbata.blogspot.com/2012/07/147-czary-w-maym-miasteczku-marta.html)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Elita Hitlera - SS w latach 1939-1945

Naciągana 6, zawiodłem się. Wielki plus za super zdjęcia/obrazki i dodatkowe ciekawostki. Minusy. Ze względu na długą przygodę z Waffen SS etc., mnóst...

zgłoś błąd zgłoś błąd