Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Villette

Tłumaczenie: Róża Centnerszwerowa
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Villette". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Alkazar
6,69 (730 ocen i 103 opinie) Zobacz oceny
10
38
9
67
8
109
7
215
6
143
5
89
4
27
3
33
2
3
1
6
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Villette
data wydania
ISBN
9788385784142
liczba stron
520
słowa kluczowe
Powieść angielska, XiXw
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Anna

Inne wydania

Lucy Snowe, bohaterka powieści, przyjeżdża do Villette, niewielkiego miasteczka we Francji, chcąc odmienić swój los. Sierota, pozbawiona środków do życia, chce nie tylko znaleźć zajęcie,które pozwoliłoby się jej utrzymać, pragnie również przerwać zaklęty krąg samotności - znaleźć przyjaciół i wielką miłość. Początkowo los uśmiecha się do Lucy - zostaje nauczycielką na pensji Madame Beck....

Lucy Snowe, bohaterka powieści, przyjeżdża do Villette, niewielkiego miasteczka we Francji, chcąc odmienić swój los. Sierota, pozbawiona środków do życia, chce nie tylko znaleźć zajęcie,które pozwoliłoby się jej utrzymać, pragnie również przerwać zaklęty krąg samotności - znaleźć przyjaciół i wielką miłość. Początkowo los uśmiecha się do Lucy - zostaje nauczycielką na pensji Madame Beck. Wkrótce jednak w jej życiu zaczynają pojawiać się dziwne postaci i tajemnicze zdarzenia. Czy są one zwiastunem upragnionej zmiany,czy też los znów zadrwi z Lucy?

 

źródło opisu: Alkazar, 1993

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1229
ira | 2012-06-09
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 09 czerwca 2012

Przeczytałam - nie, zmęczyłam - "Villette" Charlotte Bronte.
Nie wiem, co za poroniony umysł uznał tę powieść za lepszą od "Jane Eyre". W mojej skromnej opinii jest koszmarnie nudna i przegadana. Nie polubiłam żadnego z bohaterów. Lucy Snowe jest tak nijaka, a przy tym tak wyprana z jakichkolwiek emocji, że miałam ochotę złapać ją za kark i wytrzaskać po pysku - żeby sprawdzić, czy jest w stanie wykrzesać z siebie choć grymas. Monsieur Paul - nazywany na co drugiej stronie "małym człowieczkiem", co daje mi obraz czegoś na kształt breloczka, pałętającego się stale przy głównej heroinie złośliwego ratlerka - jest płytkim histerykiem, przewrażliwionym na własnym punkcie do granic obłędu. Panny, Ginewra i Paulina, to tępe lalki, przy czym pierwsza przynajmniej jest w tym szczera, podczas gdy druga jest nadęta jak krowie wymię przed dojem. Swoją drogą, Bronte musiała mieć jakąś obsesję na temat rozmiaru, bo Paulina Home to też jakaś niewydarzona karlica.
Nie dzieje się nic. Snują się po tej pensji (o, żeby choć o szkole coś było, ale nie, tego też na lekarstwo), trują o kokardkach, listach, jedzeniu. Tu idą do teatru, tu siedzą przy piecu. I nic z tego nie wynika. Nawet wątek demonicznej zakonnicy jest tak spłycony i rozmyty w tym gadulstwie, że trudno się nim zająć.
Wymęczyłam do zakończenia, które nie interesowało mnie zupełnie, tak dalece obojętni mi byli wszyscy bohaterowie powieści. I pomyśleć - o, zgrozo! - że o mało tego "dzieła" nie kupiłam...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bonita Avenue

Powoli odkrywają się kolejne warstwy tajemnicy. Poznajemy skrawki przemilczanej przeszłości i kulisy różnych kręgów biznesowych. Ostatecznie jednak ni...

zgłoś błąd zgłoś błąd