Dobra pustynia

Seria: Terra incognita
Wydawnictwo: W.A.B.
6,37 (78 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
3
8
5
7
28
6
27
5
8
4
4
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377477434
liczba stron
208
słowa kluczowe
Afganistan
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
WAB

Fabularyzowana relacja z obrzędu przejścia, jakim dla autorki stał się wolontariat w północnym Afganistanie. Choć wyjazd poprzedziły wielomiesięczne studia i konsultacje u znawców regionu, zastana rzeczywistość przerosła wszelkie wyobrażenia. Pracy dwojga polskich nauczycieli w prowincjonalnej szkole oraz ich pobytowi w domu wielopokoleniowej rodziny afgańskiej towarzyszyło silne zderzenie...

Fabularyzowana relacja z obrzędu przejścia, jakim dla autorki stał się wolontariat w północnym Afganistanie. Choć wyjazd poprzedziły wielomiesięczne studia i konsultacje u znawców regionu, zastana rzeczywistość przerosła wszelkie wyobrażenia. Pracy dwojga polskich nauczycieli w prowincjonalnej szkole oraz ich pobytowi w domu wielopokoleniowej rodziny afgańskiej towarzyszyło silne zderzenie kultur. Narratorka oraz jej partner mieli do wyboru narzucić Afgańczykom swoje wartości lub stanąć z boku i wsłuchać się w głos Innego. Wybrali to drugie. Weszli w odrębne światy kobiet i mężczyzn, w których problem wykluczenia – wbrew obiegowej opinii Zachodu – dotyczy obydwu stron. Powstała opowieść o potrzebie więzi i nadziei, o życiu i śmierci w jednym z najbardziej niebezpiecznych zakątków świata, o tym, że w epoce gwałtownej globalizacji nie można już liczyć na łatwe rozwiązania.


Ostatnie miesiące przed wyjazdem spędziłam na żmudnym kompilowaniu podręcznika, którego zawartość nie uraziłaby niczyich uczuć. Zakrywałam zdjęcia przedstawiające roznegliżowane nastolatki w czułych objęciach przystojnych chłopców. Usuwałam czytanki o policjantkach, o przyjaciółkach robiących zakupy w supermarkecie, o projektantach mody i czirliderkach zagrzewających do boju piłkarzy. Zastępowałam je neutralnymi pogadankami o przyrodzie, przepisami na proste potrawy, fragmentami artykułów z czasopism popularnonaukowych. Miałam uczyć dziewczęta – czternastolatki z dobrych, względnie liberalnych domów, które poszły do szkoły w porę i mogły kontynuować edukację bez większych kłopotów, choć niektórzy przechodnie popatrywali krzywo na ich odsłonięte twarze i ozdobione tanimi pierścionkami dłonie. Dziewczęta w miarę beztroskie i pełne nadziei na przyszłość. Miałam też uczyć dorosłe kobiety, którym czarna noc talibów zabrała najpiękniejsze chwile dojrzewania. Latami zamknięte w domach, obarczone wspomnieniem niedawnych okrucieństw, skrzywione lękiem, że podzielą los swoich rówieśnic – upokarzanych, bitych, palonych żywcem przez niekochanych mężów. Żałośnie niezaradne, wąsko myślące, często przepełnione żądzą odwetu. Miałam je wszystkie zarazić swoją zachodnią pogodą ducha, odemknąć im okienko na świat, uświadomić, że mimo różnic kulturowych mamy podobne troski, marzenia i aspiracje. Wspólnota płci dawała mi rękojmię bezpieczeństwa.
Trudniej było oswoić się z myślą, że stanę naprzeciw bandy ciekawskich, nieobliczalnych wyrostków. Urodzonych wojowników, przyszłych panów tej ziemi, gorliwych obrońców swych matek i sióstr. Nie jestem stąd. Nie ma między nami żadnej wspólnoty. Jestem obcą, dziwnie myślącą, mówiącą osobliwym językiem kobietą z Europy.
(fragment)

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B., 2012

źródło okładki: http://sklep.gwfoksal.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0
| 2016-03-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2012 rok

Co wiemy o współczesnym Afganistanie opierając się na informacjach płynących z codziennych mediów? Niewiele, oprócz tego, że toczy się tam krwawa wojna z talibami, jako głównymi sprawcami światowego terroryzmu. W walkę tę zaangażowała się nawet ONZ wciągając także Polskę do bezpośredniego w niej udziału.
Ale jaki jest Afganistan codzienny? Czy można w nim żyć „normalnie”, rzecz jasna w naszym tego słowa rozumieniu? Na te - i inne zresztą - pytania próbuje odpowiedzieć dziennikarka, krytyk muzyczny Dorota Kozińska, a także wolontariuszka, któtra z ramienia niemieckiej organizacji pozarządowej uczestniczyła w programie edukacyjnym skierowanym do młodzieży afgańskiej. Przez kilka miesięcy uczyła języka angielskiego w miejscowości Andchoj w północno-zachodniej prowincji Afganistanu - Farjab.
Jest to bardzo osobisty zapis autorki ukazujący niezwykły świat kraju od setek lat funkcjonujący w obrębie wielu kultur, obyczajów, religii (wywodzących się głównie z islamu, ale jakże różnorodnych). Targany krwawymi konfliktami rozlicznych wojen domowych, przewrotów, a także zewnętrznych ingerencji militarnych. Społeczność afgańska, to konglomerat przeróżnych narodowości: są tam i Pasztuni, i Uzbecy, i Kazachowie, Hazarowie, Tadżycy, Turkmeni. W tym tyglu kulturowym mieszają się (ale i współżyją) zwolennicy przeróżnych obyczajów, wierzeń i przesądów. Kozińska świetnie uchwyciła i opisała tę atmosferę poprzez pryzmat swoich wolontariackich doświadczeń.
Książka okraszona jest świetnymi fotografiami autorki. Szkoda, że nie opatrzono ich stosownymi podpisami. Przydałby się też słowniczek niektórych pojęć używanych dosyć gęsto w tekście, które szarego czytelnika wprawiają w niedosyt.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pochłaniacz

Szczerze mówiąc mam bardzo ambiwalentne uczucia. To pierwszy kryminał jaki czytałam, na początku miałam przyjemność poznać Panią Bondę po "Pols...

zgłoś błąd zgłoś błąd