Komórka

Tłumaczenie: Zbigniew A. Królicki
Wydawnictwo: Albatros
6,24 (5022 ocen i 395 opinii) Zobacz oceny
10
163
9
316
8
620
7
1 208
6
1 216
5
806
4
267
3
288
2
72
1
66
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Cell
data wydania
ISBN
978-83-7659-650-1
liczba stron
427
kategoria
horror
język
polski
dodała
Booka

Młody rysownik Clay Ridell ma powody do zadowolenia. Przed chwilą podpisał lukratywny kontrakt wydawniczy. W drodze do domu jest świadkiem budzących grozę wydarzeń. Elegancko ubrana kobieta i dwie nastolatki wpadają w krwiożerczy szał. Nie tylko one. Ulice zapełniają się bełkoczącymi ludźmi, przechodnie bez powodu rzucają się na siebie, z nieba spadają samoloty. Szaleństwo ogarnia każdego, kto...

Młody rysownik Clay Ridell ma powody do zadowolenia. Przed chwilą podpisał lukratywny kontrakt wydawniczy. W drodze do domu jest świadkiem budzących grozę wydarzeń. Elegancko ubrana kobieta i dwie nastolatki wpadają w krwiożerczy szał. Nie tylko one. Ulice zapełniają się bełkoczącymi ludźmi, przechodnie bez powodu rzucają się na siebie, z nieba spadają samoloty. Szaleństwo ogarnia każdego, kto odebrał telefon komórkowy. Tajemniczy sygnał, później nazwany pulsem, nie niszczy aparatów, ale wyzwala agresywne, destrukcyjne skłonności. Świat ogarnia chaos; zaczyna się bezlitosna walka o przeżycie. Syn Ridella i jego żona przebywają poza Bostonem. Clay musi do nich dotrzeć, nim chłopiec użyje swojej komórki. Pieszo - komunikacja już nie funkcjonuje. Na będących w podobnej sytuacji wędrowców czyhają zombi, ofiary Pulsu. Zabijają nielicznych, którzy pozostali normalni. Jedynym bezpiecznym miejscem jest centrum stanu Maine, obszar znajdujący się poza zasięgiem telefonii komórkowej. Ostatnia enklawa ludzkości, czy przemyślnie skonstruowana pułapka?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Albatros, 2012

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 813
Alicja | 2012-11-13
Przeczytana: 11 listopada 2012

Książka dobra, choć pozostawia niedosyt.
Po pierwsze: skąd wziął się tak zwany Puls? Nie ma konkretnego wytłumaczenia. Może terroryści? A może ktoś w swoim garażu postanowił, że jednym wirusem ulokowanym w impulsie telefonicznym zniszczy całą ludzkość.
Tego się nie dowiemy.
Również nie dowiemy się co stało się z Clayem i jego synem Johnnym. Nie wiemy również nic o Tomie, Jordanie i reszcie. Choć może to i dobrze. Zawsze jest pole do popisu własnej wyobraźni.
Sam pomysł fabuły jest prosty. Do ludzi dzwonią telefony, sami gdzieś dzwonią, dostają specjalnie zaprogramowany impuls i: BACH! Wszyscy są wariatami żądnymi krwi i mordu. Jednak King napisał to w genialny sposób.
Mimo swoich paru niedociągnięć książka wchłania, z każdą następną stroną chce się więcej i więcej.
Choć u mnie strach przed odebraniem telefonu po tej książce nie wystąpił ;)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Historia pewnej dziewczyny

„Historia pewnej dziewczyny” to tak naprawdę opowieść o konsekwencjach podjętych niegdyś decyzji, wyborów, które choć pozornie mało szkodliwe, w niekt...

zgłoś błąd zgłoś błąd