Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Lord morski

Wydawnictwo: Bellona
6,47 (38 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
0
8
2
7
15
6
10
5
5
4
1
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Sea Lord
data wydania
ISBN
9788311122482
liczba stron
368
słowa kluczowe
cornwell, bellona, thriller, marynistyka
język
polski
dodał
Anakolut

Inne wydania

Lord morski to doskonały thriller osadzony w realiach końca XX wieku. Główny bohater John Rossendale jest dwudziestym ósmym hrabią Stowey. Poznajemy go w chwili, gdy powraca do rodzinnej Anglii po czterech latach nieobecności w kraju i żeglowania po odległych morzach. W drodze do domu snuje wspomnienia, dzięki czemu dowiadujemy się, jak śmierć jego ojca sprowadziła kłopoty finansowe na...

Lord morski to doskonały thriller osadzony w realiach końca XX wieku. Główny bohater John Rossendale jest dwudziestym ósmym hrabią Stowey. Poznajemy go w chwili, gdy powraca do rodzinnej Anglii po czterech latach nieobecności w kraju i żeglowania po odległych morzach.

W drodze do domu snuje wspomnienia, dzięki czemu dowiadujemy się, jak śmierć jego ojca sprowadziła kłopoty finansowe na rodzinę. Rodzina stanęła w obliczu wyboru sprzedania rodzinnej posiadłości lub jedynego skarbu, jaki jeszcze posiadała: "Słoneczników" Van Gogha. Zadecydowano o zachowaniu rezydencji. W przeddzień zawarcia transakcji sprzedaży obrazu doszło do kradzieży. Tego samego dnia John opuścił kraj. Dowody o poszlakowym charakterze sugerują, że sprawcą zniknięcia obrazu był właśnie on. Jak dramatyczna drogę musi przejść John, by odkryć sprawcę tajemniczego zniknięcia obrazu i czy sprawdzona przyjaźń może ulec żądzy wielkich pieniędzy dowiemy się z tej trzymającej czytelnika w napięciu historii.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Bellona, 2012

źródło okładki: http://ksiegarnia.bellona.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 339
Micelius | 2016-03-25
Na półkach: Przeczytane, Morskie, Kryminały
Przeczytana: 22 marca 2016

Cóż, książka budzi we mnie nieco mieszane uczucia. - Bez wątpienia widać, że autor to fachura. Opisy są sprawne, konkretne. Całkiem wciągająco zostały opisane sytuacje zagrożenia; nie efekciarsko, ale zarazem z emocjami na tyle dużymi, że nie mamy wrażenia czytania beznamiętnego raportu.
Najmocniejsza strona książki to opis żeglowania; widać, że był to z pewnością główny powód jej napisania. Plastyczne opisy morza pozwalają samemu poczuć, jak trud i ryzyko przeżywane na łodzi napełniają żeglarza radością i siłą. Nie brak też technicznych szczegółów, które urealniają opowieść, a zarazem mają wartość edukacyjną...
Co do postaci, nie są może niezwykle skomplikowane, ale jednak ci dobrzy potrafią nas zdenerwować swymi słabostkami, a ci źli mają przynajmniej coś na swe usprawiedliwienie...
Cóż więc mi się nie podoba? Otóż książka ma łączyć kilka rodzajów literatury i myślę, że w każdym indywidualnym gatunku istnieją pozycje lepsze. - Najsłabiej wypada warstwa kryminalna. - Nie odznaczam się wyjątkową przenikliwością przy lekturze kryminałów, a tu niemal od razu rozgryzłem całą zagadkę... Autor usiłował potem skierować mnie na błędne tory, ale ja miałem wrażenie, że nad głową winnego cały czas migocze wielka lampa z napisem „łajdak”.
Poza tym mamy warstwę obyczajową – owszem, chwilami zajmującą. Ale postacie są jednak na tyle nieskomplikowane, że przez większość czasu raczej przelatujemy opisy wewnętrznych rozterek, żeby dotrzeć do „akcji”.
Jednak nadmiar opisów kryminalnych oraz obyczajowych sprawia z kolei, że owej akcji jest stosunkowo niewiele – nie chodzi tylko o dramatyczne walki, ale też pełne napięcia zdarzenia na morzu. Gdybym więc szukał pełnokrwistej powieści morskiej, sięgnąłbym raczej po O'Briana.
Z tym wszystkim muszę przyznać, że niektóre zdarzenia przeżywamy naprawdę z zaciśniętymi zębami i zapadają one w pamięć...
Mam więc kłopot z tą książką. Absolutnie nie żałuję, że ją przeczytałem – ale zarazem za bardzo bym jej nie polecał...

Żeby nie było nieporozumień, załączam swoją interpretację skali ocen:
1 – beznadzieja, ta książka uszkadza mózg – przypadek rzadki, bo prawie zawsze coś pożytecznego można znaleźć...
2 – bardzo słabo, może i był jakiś pomysł czy potencjał, ale wyszła porażka...
3 – daje się czytać, dostarcza rozrywki – choć czasem z samego autora, a nie jego dzieła
4 – niezła książeczka, jednak niedopracowana, przy cierpliwości można coś wyciągnąć
5 – można tę książkę przeczytać, stratą czasu nie będzie – ale albo nie wnosi nic specjalnie odkrywczego, albo łatwo znaleźć znacznie lepsze, albo trzeba mocno przymknąć oko na brak szlifu
6 – całkiem nieźle, ekstazy nie wywoła, ale miłe wspomnienia pozostawi – i należy już do tych, które wyraźnie wzbogacą lub uprzyjemnią... jednak wady widać wyraźnie.
7 – naprawdę duża przyjemność – jest o czym pomyśleć, można polecić znajomym, choć życie bez niej nie byłoby jednak rozpaczliwie uboższe...
8 – świetna jak niemieckie linie lotnicze – poszerza horyzonty, zapewnia odlot, a nawet daje kopa pasażerom – i jest porządna, czy to się komu podoba, czy nie!
9 – książka, którą bez trudu zapamiętamy do końca życia... czyni je piękniejszym!
10 – skubane arcydzieło. Zawraca samobójcę znad brzegu przepaści. Bóg czytając ją odkłada koniec świata, żeby doczytać do końca.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nasze kiedyś

Poznajemy młodą Polkę Julię pracującą i mieszkającą w Londynie i najlepszą, oddaną, wierną przyjaciółkę Sammy, przyjaciółki wiedzą o sobie wszystko dz...

zgłoś błąd zgłoś błąd