Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Kokaina

Tłumaczenie: Zuzanna Melicka
Wydawnictwo: Krajowa Agencja Wydawnicza
6,53 (15 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
0
7
6
6
6
5
2
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Cocaina
data wydania
ISBN
8303032127
liczba stron
175
słowa kluczowe
powieść włoska
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
ginger

I wymawiając z bezgraniczną namiętnością te słowa, wyciągnął obie ręce do Maud i zmusił na pół omdlałą, aby uklękła, usiadła, wyciągnęła się na ziemi. Niebo było doskonałą muszlą — jego brzegi opisywały dokładne koło, jakby widziane na pełnym morzu. Kokaina była blada, czoło miała zroszone potem, oczy szeroko rozwarte, rzekłbyś, że widzi już nad sobą oblicze śmierci. Była to twarz Tita, który...

I wymawiając z bezgraniczną namiętnością te słowa, wyciągnął obie ręce do Maud i zmusił na pół omdlałą, aby uklękła, usiadła, wyciągnęła się na ziemi. Niebo było doskonałą muszlą — jego brzegi opisywały dokładne koło, jakby widziane na pełnym morzu. Kokaina była blada, czoło miała zroszone potem, oczy szeroko rozwarte, rzekłbyś, że widzi już nad sobą oblicze śmierci.
Była to twarz Tita, który leżąc na niej, całował ją z konwulsyjną siłą w usta i oczy. Pod jej grzbietem ciągnęły się nieskończone szyny. Ten wyrastający z ziemi żelazny przedmiot wpijał się boleśnie w plecy, ponieważ Tito przyciskaj ją z całej siły ciężarem swego ciała.
— Kokaina — szeptał gorączkowo Tito, nie przestając ani na chwilę całować jej policzków i miażdżyć ust. —Kokaina, to nasze ostatnie chwile. Powiedz mi jeszcze, że mnie kochasz.
— Kocham cię! — jęknęła kobieta zamierającym głosem.
— Pragnę cię! — Tito dusił ją swymi ustami i tak ściskał w objęciach, jakby ją chciał zabić. — Pragnę cię! Chcę umrzeć w chwili, gdy mi się będziesz po raz ostatni oddawała! Chcę być ostatnim, twoim kochankiem!
— Tak! — krzyczała. — Weź mnie!

 

źródło opisu: fragment książki

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3058
nellanna | 2012-03-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 marca 2012

Lektura na jeden wieczór. Autor jest przedwojennym skandalistą, posądzanym kiedyś o pisanie pornografii. W świetle tego, co często gości w książkach współczesnych pisarzy, nie wydaje się aż tak bulwersujący. Jego sceny erotyczne są "eleganckie" a opisy zblazowanej śmietanki towarzyskiej, raczącej się podczas spotkań morfiną, eterem i kokainą, mają osobliwy wdzięk.
Bohaterem powieści jest błyskotliwy młody człowiek, niedoszły lekarz, mający powodzenie u kobiet i żyjący od podboju do podboju, przy czym jego życie wydaje się zupełnie nie mieć sensu. Kiedy ulega czarowi dwóch, bardzo różnych kobiet, namiętność popycha go do szalonej, starannie przemyślanej decyzji.
Na osobną uwagę zasługuje skłonność autora do aforyzm-owania, szczególnie dotyczy to kobiet, które ocenia dość nisko pod względem moralnym. Bywa zabawnie i obrazoburczo.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nie pozwolisz żyć czarownicy

„W 1835 roku, na łamach tygodnika „Przyjaciel Ludu” pojawił się dziwny tekst dotyczący procesu i skazania za czary, czternastu kobiet. Miał on formę r...

zgłoś błąd zgłoś błąd