Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Charlie

Tłumaczenie: Joanna Schoen
Wydawnictwo: Remi
7,74 (4419 ocen i 508 opinii) Zobacz oceny
10
767
9
744
8
1 069
7
942
6
520
5
213
4
79
3
50
2
16
1
19
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Perks of Being a Wallflower
data wydania
ISBN
9788363142155
liczba stron
224
słowa kluczowe
list, rodzina, narkotyki, akceptacja
język
polski
dodała
Cassiel

Inne wydania

Powieść „Charlie” została wydana w Stanach Zjednoczonych przez MTV Book pod oryginalnym tytułem „The Perks of Being a Wallflower” i osiągnęła ponadmilionowy nakład. Książka ma formę listów pisanych do nieznanego przyjaciela przez nastolatka imieniem Charlie, nieśmiałego i wycofanego, choć niezwykle inteligentnego i wrażliwego ucznia pierwszej klasy liceum w Pittsburgu. Chłopak pisze o swoich...

Powieść „Charlie” została wydana w Stanach Zjednoczonych przez MTV Book pod oryginalnym tytułem „The Perks of Being a Wallflower” i osiągnęła ponadmilionowy nakład.
Książka ma formę listów pisanych do nieznanego przyjaciela przez nastolatka imieniem Charlie, nieśmiałego i wycofanego, choć niezwykle inteligentnego i wrażliwego ucznia pierwszej klasy liceum w Pittsburgu. Chłopak pisze o swoich pierwszych miłosnych doświadczeniach, relacjach w rodzinie, narkotykach i akceptacji.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Remi, 2012

źródło okładki: http://www.wydawnictworemi.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 797
Scythe Stoirm | 2015-12-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2014 rok

"Charliego" czytałem jeszcze w liceum, podczas przerw, ukryty za ogromnym sztucznym kwiatem. Zastanawiałem się wtedy, jak to jest pisać listy do przyjaciela, opowiadając mu o swoich problemach. Czy ten przyjaciel nie zwariowałby tak samo, jak ja? Z powodu znajomości takich przypadków pragnę ostrzec, że ta opinia nie należy do stuprocentowo obiektywnych.

Przyjaciel. Nim może być każdy z nas – i tu wielki plus dla Chbosky’ego – dzięki temu wczuwamy się w sytuację głównego bohatera. Jak to na Amerykę przystało – trzeba sprawić, by Czytelnik poczuł, że tam, w tym kraju wolności… Jednak tej wolności nie ma. (A może jest, ale źle rozumiana?). Więc zostajemy wrzuceni do kotła z totalną patologią. Strata przyjaciela, poznanie nowych, świat "dorosłych": narkotyki, seks... (Ameryka przez duże „A” – żyjmy tu i teraz, bo i tak będziemy wąchać kwiatki od dołu). Jednym słowem: bagno totalne i aż dziw, że wszystkie te nieszczęścia sypnęły się na jedną, biedną osóbkę.

Niektórzy Czytelnicy wręcz zaglądali w głąb siebie. Całkowicie się zgodzę – jeżeli tytułem książki będzie „Charlie, czyli jak NIE układać sobie życia”. Jest oczywiste, że nie uratujemy wszystkich – tego właśnie (przesadnie) wrażliwy chłopak i jego otoczenie nie rozumie. (Swoją drogą – może to jest powód, dla którego niektóre nastolatki (oni i one) tak często sięgają po tę książkę i darzą bohatera sympatią – wrażliwość. (W końcu też tracą swoje sympatie. Jak żyć?). Sam Chbosky powstrzymuje się od komentarza, nie udzielając odpowiedzi na pytanie.(Na pewno nie mogą żyć "krótko", bo jak on wtedy będzie zarabiał?).

Ludziom interesującym się życiem nastolatków Ameryki (i nie tylko, Stephen dba o uniwersalizm noweli) oraz problemami społecznymi – polecam tę książkę z całego serca. Nacieszcie się chwilami, w których znowu widać, że ludzie cierpią i nic z tym nie można zrobić. (Uwielbiam tę logikę – przeczytać książkę i wiedzieć, współczuć, a następnego dnia znowu kopać bezdomnego na ulicy…). A tak na serio – każdy powinien wziąć powieść w dłoń i samemu ocenić. Ja czytałem od deski do deski i specjalnie mnie nie porwała (jestem bezdusznym potworem, nie mam serca, wiem), ale nie rzuciłem jej w kąt. Czegoś mnie nauczyła: to, czy odczuwasz szczęście, zależy wyłącznie od ciebie.

Drodzy Czytelnicy! Poznajcie historię człowieka, który odkrył, co to znaczy upaść. Poznajcie historię człowieka, który odżył i „uczestniczył”, zaakceptowano go, czuł się nieograniczony i w końcu odnalazł szczęście, pomimo wielokrotnego cierpienia. Poznajcie Charliego.

(whenmyheartstringscomeundone.blogspot.com)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Exodus

Opinie czytelników


O książce:
Pan na Wisiołach. Trzeba to zabić

Ludzie, przeżyłam właśnie jeden z największych zawodów czytelniczych tego roku i zamierzam się wyżalić. Po rewelacyjnej drugiej części potrzebowałam t...

zgłoś błąd zgłoś błąd