Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Breakfast at Darcy's

Wydawnictwo: Sphere Books
5,67 (3 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
0
6
2
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9780751547405
liczba stron
448
język
angielski
dodała
Zielonawalizka

When Darcy McCall loses her beloved Aunt Molly, she doesn't expect any sort of inheritance - let alone a small island. Located off the west coast of Ireland, Tara hasn't been lived on for years, but according to Molly's will Darcy must stay there for twelve months in order to fully inherit, and she needs to persuade a village full of people to settle there, too. Darcy has to leave behind her...

When Darcy McCall loses her beloved Aunt Molly, she doesn't expect any sort of inheritance - let alone a small island. Located off the west coast of Ireland, Tara hasn't been lived on for years, but according to Molly's will Darcy must stay there for twelve months in order to fully inherit, and she needs to persuade a village full of people to settle there, too. Darcy has to leave behind her independent city life and swap stylish heels for muddy wellies. Between sorting everything from the plumbing to the pub, Darcy meets confident Conor and ever-grumpy Dermot - but who will make her feel really at home?

 

źródło opisu: http://www.waterstones.com/waterstonesweb/products...(?)

źródło okładki: http://www.waterstones.com/waterstonesweb/displayP...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 535
Zielonawalizka | 2012-01-08
Na półkach: 2012
Przeczytana: 01 stycznia 2012

Breakfast at Darcy’s to druga po From Notting Hill with Love… Actually powieść brytyjskiej pisarki Ali McNamara. Książkę zdecydowanie można zaliczyć do kategorii chick-lit, choć sama autorka woli określenie romantic novel – książek lekkich, łatwych i przyjemnych, skupiających się na perypetiach miłosnych i rozterkach życiowych głównej bohaterki. Bohaterki – bo zawsze w tego rodzaju literaturze postacią pierwszoplanową jest kobieta, a raczej kobietka, która z sierotki Marysi przeistacza się w Xenę, wojowniczą księżniczkę. Ok, trochę przesadziłam, ale umówmy się, że schemat tych powieści jest mniej więcej taki sam i zawsze niemiły lub trudny początek kończy się happy endem, a sama główna bohaterka z nieporadnej, czasem nieszczęśliwej dziewczynki, przekształca się w kobietę pewną siebie i pewną tego, czego chce oraz jak to osiągnąć.

O ile nie jestem wielka fanką tego typu książek w wydaniu polskim, to po angielskie sięgam chętnie(choć niezbyt często niestety) i to nie tylko w ramach ćwiczeń językowych. W przypadku Breakfast at Darcy’s, dodatkowym atutem było miejsce akcji – niewielka wyspa Tara, położona u wschodnich wybrzeży Irlandii. Irlandię kocham miłością równie wielką, co platoniczną, ponieważ nigdy nie miałam okazji osobiście przekonać się o uroku szmaragdowej wyspy (co mam nadzieję zmieni się jeszcze w tym roku). Niemniej jednak Irlandia ma dla mnie w sobie coś takiego o czym się marzy i do czego się tęskni, choć trudno to „coś” zdefiniować. Być może w moim przypadku zwyczajnie zbyt dużo nasłuchałam się szant o dzielnych chłopcach żeglujących ku Dublina bramom… Bez względu na przyczyny, z przyjemnością czytałam o małej irlandzkiej wysepce wystawianej bez przerwy na działanie nieprzychylnych sił natury, opuszczonej przez wszystkich, a mimo to spokojnej i cudownie pięknej. Ale opisy wyspy to w zasadzie wszystko, co naprawdę podobało mi się w tej książce.

Główna bohaterka – 28 letnia Darcy, to typ kobiety, z którą nigdy nie udałoby mi się zaprzyjaźnić. Przynajmniej nie w jej londyńskiej wersji z początku historii opowiedzianej w książce. Zakochana w metkach, drogich gadgetach, żyjąca w ciągłym strachu, że połamie sobie obcasy lub paznokcie. Kiedy dowiaduje się o śmierci swojej ciotki Molly, która była jej najbliższą i jedyną rodziną oraz o sporym spadku, który może odziedziczyć – jej tleniona blond główka rozjaśnia się cudowną myślą, że nareszcie będzie mogła spłacić swoje karty kredytowe. Urocza postać. Przez większość książki miałam ochotę wytargać ją za kudły. Infantylna, samolubna idiotka, szukająca księcia, który zajedzie lśniącą limuzyną pod jej okno jak Richard Gere w "Pretty Woman" i uratuje ją z opresji w postaci braku ciepłej wody w bojlerze. Pozostałe postacie w książce wydają się jakieś mdłe (może z wyjątkiem Roxi, najlepszej przyjaciółki Darcy), a sama fabuła dość przewidywalna. Niemniej tego właśnie oczekuje się od tego rodzaju książek prawda? Gdybym miała ochotę na coś cięższego lub bardziej wyrafinowanego sięgnęłabym po inny tytuł i innego autora. Wybrałam Breakfast at Darcy’s, ponieważ w czasie przerwy świątecznej miałam ochotę na coś, co mnie zrelaksuje i napełni śmieszną nadzieją, że wszystko jest możliwe, a miłość i tak jest najważniejsza. I ta książka swoje zdanie spełniła. Dlatego też mam mieszane uczucia względem niej. Przyznam szczerze, że pierwsza książka Ali McNamara podobała mi się dużo bardziej i być może oczekiwałam, ze jej druga powieść będzie o ile nie lepsza, to równie dobra co poprzednia. 6/10.

Recenzja opublikowana również na blogu http://zielonawalizka.blogspot.com/2012/01/ksiazkowa-niedziela-i.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Blackout

Idealnym sposobem na zajęcie sobie czasu we własne urodziny okazało się dla mnie dokończenie czytania tej książki. Nie spodziewałam się, że Blackout p...

zgłoś błąd zgłoś błąd