Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Herbaciarnia Madeline

Tłumaczenie: Ewa Skórska
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,02 (318 ocen i 61 opinii) Zobacz oceny
10
14
9
18
8
75
7
116
6
62
5
19
4
9
3
4
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Friendship Bread
data wydania
ISBN
978-83-7648-985-8
liczba stron
496
język
polski
dodała
Ag2S

Pełna uroku opowieść o triumfie nadziei. Julia Evarts i jej pięcioletnia córka Gracie znajdują na ganku zaskakujący prezent: kawałki chleba przyjaźni amiszów i liścik: „Mam nadzieję, że będzie smakowało”. Do prezentu dołączone są przepis na chleb oraz zachęta, by podzielić się nim z przyjaciółmi. Po namowach córki Julia wręcza torebki chlebowego zakwasu Hannah de Brisay, wiolonczelistce,...

Pełna uroku opowieść o triumfie nadziei.

Julia Evarts i jej pięcioletnia córka Gracie znajdują na ganku zaskakujący prezent: kawałki chleba przyjaźni amiszów i liścik: „Mam nadzieję, że będzie smakowało”. Do prezentu dołączone są przepis na chleb oraz zachęta, by podzielić się nim z przyjaciółmi. Po namowach córki Julia wręcza torebki chlebowego zakwasu Hannah de Brisay, wiolonczelistce, której kariera i małżeństwo gwałtownie się skończyły, i Madeline Davis, która niedawno otworzyła w Avalon salon herbaciany. Właśnie w salonie herbacianym Madeline między kobietami rodzi się przyjaźń, która na zawsze zmieni ich życie...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2011

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Herbaciarnia_Madeline-p-30984-1-30-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 602
Littleveronica | 2012-04-26
Przeczytana: 26 kwietnia 2012

Pierwszym aspektem "Herbaciarni Madeline", który zdobył moje serce, była okładka. Nastrojowa, delikatna, trochę sentymentalna, ale z pewnością bardzo miła dla oka. A co więcej, w tym przypadku okazało się, że nie tylko pierwsze wrażenie było pozytywne - im dalej brnęłam w las, tym... bardziej podobała mi się historia wykreowana przez Darien Gee.
Właściwie taki scenariusz mógłby przytrafić się każdemu z nas - małe miasteczko, w którym wszyscy się znają, mniejsze i większe problemy na polu zawodowym, uczuciowym, czy rodzinnym, rozczarowanie obecnym życiem - tak różnym od wcześniejszych wyobrażeń na temat przyszłości - ale i potrzeba posiadania kogoś bliskiego. Bohaterki "Herbaciarni Madeline" to kobiety, które muszą przełamać się i spróbować zmienić swoje życie. Julia zmaga się z depresją po śmierci dziesięcioletniego syna, Hannah zostaje porzucona przez męża, Livvy próbuje przezwyciężyć wyrzuty sumienia i uwierzyć, że mogłaby być dobrą matką, a Edie musi stawić czoła rzeczywistości - pogodzić się z tym, że nie naprawi całego świata jednym artykułem prasowym, a z drugiej strony - nauczyć się pokory i uprzejmości wobec innych.
Zaskakująco wszystkich mieszkańców małego miasteczka o nazwie Avalon połączy chleb przyjaźni amiszów - rodzaj łańcuszka przekazywanego przyjaciołom i znajomym. Pomimo wcześniejszych uprzedzeń i niesnasek pomiędzy bohaterami powieści, z czasem pojawia się cień nadziei, że wszystkie błędy da się naprawić i zacząć budować wzajemne relacje od nowa. To niezwykle optymistyczna wizja, choć muszę przyznać, że przy tym także idealistyczna i trochę naiwna, a mimo to napawająca otuchą, że czasem przy odrobinie wysiłku i zaangażowania można zmienić naprawdę wiele.
Opowieść, jaką snuje Darien Gee na kartach swojej powieści, właściwie nie szokuje oryginalnością, na próżno też szukać w niej nagłych zwrotów akcji, czy zaskakujących intryg. Jest w niej jednak coś na tyle ujmującego, że kolejne strony zdają się same przewracać. Wydarzenia są ukazywane z punktów widzenia rozmaitych bohaterów, którzy w jakiś sposób stykają się z chlebem przyjaźni. Wśród wszystkich epizodów nie było nawet jednej historii, która zupełnie by mnie nie zainteresowała - każda mówi o czymś ciekawym, ważnym, czasem nawet wzruszającym.
Na uwagę zasługuje także sam salon herbaciany - miejsce rodzinne, przytulne, gdzie każdy czuje się jak w domu: wypełnione smakołykami i pięknym zapachem świeżego pieczywa. Chciałabym kiedyś odwiedzić fikcyjną Herbaciarnię Madeline, usiąść przy okrągłym stoliczku, zamówić gruby kawałek ciasta bananowego oraz imbryczek z gorącą herbatą, a potem spędzić długie godziny, ciesząc się towarzystwem osób, które pod każdym względem są warte mojego czasu.
Dajcie się zaprosić do tej niezwykłej herbaciarni - jestem pewna, że nie pożałujecie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Legenda i prawda Zielonego Balonika

Na Boga! Ktoś to jeszcze pamięta? A powinien, bo dla historii "Zielonego Balonika" to dzieło pomnikowe. Bo na wspomnieniach samego Boya po...

zgłoś błąd zgłoś błąd