6 (2 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
0
6
2
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Modern Social Conflict: an essay on the politics of liberty
data wydania
ISBN
83-07-02318-1
liczba stron
312
język
polski
dodał
Aesir

Utrzymany w duchu wielkiej liberalnej tradycji Webera, Poppera, Arona - to próba określenia, w jakim punkcie znalazły się zachodnie demokracje i co powinny zrobić, aby zniwelować nierówności społeczne w podziale dochodów, w dostępności wykształcenia, w rozmiarach społecznej mobilności, jednym słowem, co należy zrobić, aby zachować wolność polityczną i socjalną, a uniknąć totalizmu,...

Utrzymany w duchu wielkiej liberalnej tradycji Webera, Poppera, Arona - to próba określenia, w jakim punkcie znalazły się zachodnie demokracje i co powinny zrobić, aby zniwelować nierówności społeczne w podziale dochodów, w dostępności wykształcenia, w rozmiarach społecznej mobilności, jednym słowem, co należy zrobić, aby zachować wolność polityczną i socjalną, a uniknąć totalizmu, biurokracji, zastoju.

 

źródło opisu: Czytelnik, 1973

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 358
Aesir | 2013-08-08
Przeczytana: 01 października 2012

W roku 1985, podczas spotkania przywódcy ZSRR, Michaiła Gorbaczowa z prezydentem USA, Ronaldem Reaganem w Genewie przyjęta została propozycja traktatu rozbrojeniowego pomiędzy obydwoma państwami. Ta enuncjacja oznaczała formalną akceptację przegranej Związku Radzieckiego w Zimnej Wojnie, jakkolwiek przy braku bezwarunkowej kapitulacji. Propozycja Gobarczowa stanowi symultanicznie początek nowej konceptualizacji porządku w Europie po wyczerpanym Ładzie Jałtańskim. W cztery lata później, Gorbaczow kontynuował petraktacje z Georgem Bushem seniorem na okręcie w pobliżu Malty. Obydwaj liderzy skonkretyzowali polityczno-ekonomiczną organizację wschodniej hemisfery Europy po nadchodzącym bankructwie ZSRR. We wzmiankowanych powyżej wydarzeniach tkwi zalążek wielkich przemian gospodarczych i ustrojowych na naszym kontynencie, które określone zostały Jesienią Ludów.
Niemiecki socjolog aktywnie obserwował te transformacje, zaś w 1988 roku opublikowany został przezeń ów esej. W dziele tym badacz dokonuje analizy kapitalistycznych społeczeństw krajów członkowskich Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD), wszelako zidentyfikowane przez niego procesy, osobliwie jakościowe atrybuty konfliktu społecznego, dyfundują również na młode demokracje w państwach byłego bloku wschodniego.
Zgodnie ze skonstruowanym przez Dahrendorfa dynamicznym modelem konfliktowym, w każdym społeczeństwie występują chroniczne zmiany, które generują nowe antynomie oraz walki. Wszystkie frakcje takich zbiorowości doprowadzają do nowych przemian i dezintegracji, albowiem podstawę kohezji oraz spoistości społeczeństwa stanowi przymus.
Konflikt społeczny stanowi u Dahrendorfa katalizator ekspansji praw obywatelskich i wolności na coraz liczniejsze grupy społeczne. Tutaj występuje pewna nieścisłość, jako iż Dahrendorf nie wzmiankuje stopnia organizacji owych zbiorowości. Wyróżnia jedynie klasę "większości', kuriozalny twór zrodzony z intensyfikacji przekształceń w strukturze obywatelskich prerogatyw.
Wszelkie atrybuty konfliktu podtrzymane zostają, wskutek regulacji tego zjawiska przez instytucje, natomiast zanikają, podczas wszelkich prób jego eliminacji, które dla niemieckiego uczonego są niepożądane. Dahrendorf dokonuje deskrypcji przyczyn i wzorców nowoczesnego konfliktu społecznego na dwóch poziomach, narodowym i globalnym, przy czym nie wybiera partykularnej jednostki analizy. Nowoczesny konflikt społeczny jest częściowo klasowy, przeto dotyczy konkurencji o władzę. Niestety kategoria klasy społecznej nie została tutaj dość klarownie skonceptualizowana i podlega szerokiej definicji, jako konstrukt polityczny, skupiający struktury władzy, lub grupy dążące ku dominacji. Taki podział społeczeństwa stanowi niejako dygresję do modelu Marksa, w którym występują dwie spolaryzowane i zwaśnione frakcje.
W epoce nowoczesności główny przedmiot konfliktu społecznego stanowią nierówności społeczne, wyrażone w zróżnicowanych szansach życiowych. Klasa zwierzchnia petryfikuje te dywergencje, zaś klasa poddańcza, której celem jest zmiana rządu, dąży do ich dyspersji. Dahrendorf pozycjonuje rdzeń procesów społecznych w dysproporcji pomiędzy zasobami - środkami, którymi ludzie zaspokajają różne potrzeby, a uprawnieniami, warunkującymi dostęp do tychże narzędzi. Progresję konfliktu wieńczy krystalizacja układu działań o znamionach walki społecznej, który ilustruje perspektywa behawioralna, zaś swoiste axis tego procesu społecznego stanowi nierównowaga zasobów i uprawnień.
Nowoczesny konflikt społeczny nie spełnia wszystkich kryteriów paradygmatu konkurencji klasowej. Zanika rywalizacja pomiędzy zorganizowanymi grupami, czyli klasami wraz z postępującą indywidualizacją tego zjawiska, przy czym nadal członkowie "większości" ochraniają swoje interesy przed aspiracjami zbiorowości marginalnych, czy ostracyzowanych, których bunty amplifikują presję społeczną.
W refleksji Ralfa Dahrendorfa odnajdziemy bardzo ważny wątek pracy, która umożliwia akces do sfery uprawnień. Bezrobocie i bieda, zamożność i zatrudnienie stanowią główne determinanty statusu społecznego. W tym twierdzeniu niemiecki uczony wyjaśnia związek między zasobami, a perogatywami, dając również wyraz poparciu idei socjalistycznego liberalizmu. W rzeczywistości właściwa przyczyna nowoczesnego bezrobocia spoczywa w systemie monetarnym, stanowiącym jeden z głównych atrybutów modelu państwa opiekuńczego osnutego iluzją liberalizmu. Ten paradygmat ekonomiczny został wzmocniony przez rezygnację Stanów Zjednoczonych z Porozumienia w Breton Woods, w 1971 roku wraz z implementacją systemu częściowej rezerwy bankowej. Od tej pory światowa ekonomia nie bazuje już na standardzie złota, gwarantującym stabilność walut i wzrost gospodarczy, zaś jej podstawą jest dług obciążony lichwą. Obsługa tegoż wyczerpuje zarówno przedsiębiorców, jak i pracowników, bowiem wszyscy objęci są podatkami. Dodatkową przeszkodę w redukcji bezrobocia stanowi inflacja, czyli dynamiczny wzrost podaży pieniądza przy względnie stałym poziomie ilościowym innych towarów. W konsekwencji, następuje spadek proporcji wymiany środków płatniczych na różnorodne dobra. Topniejącą wartość pieniądza fiducjarnego, wprowadzanego do powszechnego obiegu przez kredyty, obserwujemy przede wszystkim w podwyżkach cen wszelkich artykułów, ipso facto realizacja nawet podstawowych potrzeb wymaga jeszcze większych zarobków, które są nieosiągalne w ramach opresywnego modelu fiskalnego, pogłębiającego dystans pracodawców od pracobiorców. O tych sprawach Dahrendorf pisze niewiele.
Inny istotny aspekt powyższej książki stanowi poszukiwanie korelacji między nowymi wzorcami aksjologicznymi, a przemianami ustrojowymi, zwłaszcza w wymiarach gospodarki oraz rynku pracy. Nowe problemy społeczne, wynikłe z przekształceń ustrojowych po upadku ZSRR, m.in. deficyt instytucji demokratycznych, kryzysy demokracji przedstawicielskiej, bieda i bezrobocie, wykraczają poza stare rozwiązania. Remedium na te trudności spostrzega Dahrendorf w coraz popularniejszej i powszechnej obecnie idei społeczeństwa obywatelskiej partycypacji, lecz moim zdaniem, obywatelskość stanowi zaledwie pierwszy krok na bardzo długiej drodze reform gospodarczych, przekraczających transformacje ustrojowe w Europie Środkowo-Wschodniej po 1989 roku, a przy tak wysokim długu per capita oraz wzrastającej zależności organizacji pozarządowych od malejących funduszy publicznych, niebawem uczestnictwo obywatelskie przyjmie formę strajków, o których również perorował autor.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Władca liczb

Zawsze słyszałam, że książki Marka Krajewskiego są trudne w odbiorze dlatego po nie nie sięgałam, aż dostałam jedną w prezencie. Przeczytałam i okazał...

zgłoś błąd zgłoś błąd