Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Szwecja

Seria: Świat Według Reportera
Wydawnictwo: G+J
6,24 (370 ocen i 42 opinie) Zobacz oceny
10
5
9
6
8
34
7
106
6
133
5
58
4
19
3
8
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375962321
liczba stron
96
słowa kluczowe
Szwecja, podróże, Skandynawia
język
polski
dodał
piotrex

Dlaczego najsłynniejszy szwedzki śledź grozi wybuchem, a większość linii lotniczych zabrania wnoszenia go na pokład? Komu tak naprawdę zespół ABBA zadedykował swój największy przebój "Dancing Queen"? Jak udało się namówić tysiące turystów na spanie w pomieszczeniach, gdzie temperatura spada do -5 stopni? Co sprawiło, że marszałek Napoleona przy kolacji został następcą tronu szwedzkiego i...

Dlaczego najsłynniejszy szwedzki śledź grozi wybuchem, a większość linii lotniczych zabrania wnoszenia go na pokład? Komu tak naprawdę zespół ABBA zadedykował swój największy przebój "Dancing Queen"? Jak udało się namówić tysiące turystów na spanie w pomieszczeniach, gdzie temperatura spada do -5 stopni? Co sprawiło, że marszałek Napoleona przy kolacji został następcą tronu szwedzkiego i dlaczego niemal brak ochrony przy wejściu do Zamku Królewskiego? Dlaczego Lapończyka nie wypada pytać, ile ma reniferów, i jak to się stało, że muzeum śmieci zrobiło fortunę?

 

źródło opisu: Wydawnictwo G+J RBA, 2011

źródło okładki: http://guj.burdamedia.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 490
PrzyAromacieKawy | 2011-12-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 grudnia 2011

Ta mała książeczek skusiła mnie tylko dlatego, że zawsze żywiłam duże pozytywne uczucia do Szwecji i to na długo przed pojawieniem się książek Stiega Larssona czy Camilli Lackberg. Może dlatego, że to był pierwszy kraj, do którego się udałam na dłuższy pobyt? A może dlatego, że zachwyciła mnie cudowna szwedzka wieś? Piękna, zadbana, doceniona przez jej mieszkańców. Bardzo kontrastowa do naszej:) Pamiętam, że zaskoczyło mnie wówczas, że ludzie poświęcają tyle czasu i energii na odpowiednie pomalowanie szopy na narzędzia, albo obory. Coś, co dla nas ma wartość jedynie praktyczną i jeden określony cel, dla mieszkańców małych miasteczek w Szwecji normalne było, że cel ten zrealizowany będzie lepiej, jeśli pomieszczenie będzie estetyczne i będzie cieszyło oko. Dzięki temu pomieszczenia gospodarcze odróżnialiśmy od domów jedynie po braku okien.
Jesli chodzi o ludzi to zaskakująca była ich życzliwość w stosunku do przyjezdnych i do mieszkańców. Ta życzliwość była naturalna.Nikt nie wysilał się. Zarówno w małych miejscowościach jak i tych większych dominowała uprzejmość, spokój, rozwaga, inteligencja. To się czuło.

I to potwierdził mi Piotr Kraśko w swojej małej reporterskiej książce. Szwecja to kraj zamieszkały przez ludzi praktycznych i bardzo inteligentnych. Dla nich to logiczne, że woda z mycia naczyń czy prania powinna być transportowana do elektrowni i (w wielkim skrócie oczywiście) przetwarzana na prąd, gdyż posiada odpowiednie 18 stopni Celsjusza. Dzięki temu, ponad połowa ( i to grubo, bo jak dobrze pamiętam było to chyba 80%) mieszkań jest ocieplana poprzez energię odnawialną. I nikt się temu nie dziwi. I nikt nie chce węgla, którego spaliny zatruwają środowisko.
Kraśko podkreśla także ogromne zaufanie Szwedów do innych ludzi. Drzwi do mieszkań zamykane są dopiero od czasów zabójstwa Palmego - ówczesnego szefa rządu.
Szwecja ma króla, ale jest to zupełnie inna monarchia niż w Anglii. Tam król jest bliżej ludzi, sam prowadzi samochód, nie robi wokół siebie wielkiej otoczki, nie robi z siebie gwiazdy. Jest dostojny i odpowiednio chce sprawować urząd. Jest też bardziej dostępny dla dziennikarzy.

Książka to zbiór krótkich reporterskich prezentacji na temat Szwecji. Codziennego życia, królewskiego życia, życia z reniferami no i trochę historii. To dobry początek, dla kogoś, kto chce bardziej zgłębić wiedzę na temat tej kultury, ale też szybkie zapoznanie się z tematem, żeby chociaż coś wiedzieć. Polecam a ja chwytam za USA:) Jestem ciekawa, co takiego Piotr Kraśko zaobserwował, kiedy był w tych słynnych Stanach!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pypcie na języku

Trochę wzbraniałem się przed lekturą tej książki. Nie znałem twórczości Michała Rusinka i widziałem w nim przede wszystkim sekretarza Wisławy Szymbors...

zgłoś błąd zgłoś błąd