Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Na tropie zła. Raporty profilera

Tłumaczenie: Leszek Karnas
Wydawnictwo: Weltbild
6,49 (218 ocen i 26 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
10
8
26
7
62
6
73
5
28
4
8
3
3
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Auf der Spur des Bosen
data wydania
ISBN
978-83-258-0446-6
liczba stron
205
słowa kluczowe
na tropie, zła, profiler
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ewelina

Czytelnik znajdzie tu zaledwie dwanaście z ponad tysiąca badanych przez autora zagadek kryminalnych. Petermann nie ubarwia, nie dodaje szczegółów, ale i nie przemilcza.

 

źródło opisu: Weltbild, 2011

źródło okładki: http://www.weltbild.pl

Brak materiałów.
książek: 364
Paweł | 2012-08-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 sierpnia 2012

Podtytuł tej książki znakomicie charakteryzuje styl w jakim zebrał swoje wspomnienia Axel Petermann. "Raporty profilera" są utrzymane sprawozdawczo i dość beznamiętnie. Owszem, miłośnikom literatury faktu kryminalnego może się podobać narracja rodem z policyjnego notesu i materiał wspomnieniowy, który stanowi osobiste doświadczenie autora. Mnie ten pitawal wydaje się być dość przeciętny. Bardzo interesująco przedstawia się przedmowa obiecująca po lekturze czegoś więcej. Petermann przedstawił bardzo sprawnie zarysy swojej profesji. Nie ma w tej książce treści nadmiernie przeładowanej statystykami, liczbami i przemycanej gloryfikacji połączonej z uświęceniem swojego zawodu. "Na tropach zła" jest lekturą, którą czyta się łatwo. Petermann nie nuży ale prowadzone z nerwem profesjonalisty omówienie swojej pracy jest nazbyt oschłe, bezbarwne i sprawia zawód Czytelnikowi oczekującemu mniej dyskursywnego potraktowania tematyki. Książka odznacza się pewnym walorem encyklopedyczno-podręcznikowym. Profiler przedstawiając kolejne zagadki kryminalne jakimi się zajmował prezentuje też tajniki swojej pracy odnosząc się tak do miejsca zbrodni czy do sprawcy poprzez skrótowe wskazanie pojęć, które przybliżają jego zajęcie. Też i z pomocą tych definicji zapoznaje Czytelnika zarówno ze swoimi narzędziami jak i z postępowaniem zbrodniarzy. Pobudki, motywy, sposób działania i właściwy portret psychologiczny są przez autora przedstawione w stylu bliższym naukowego niż pamiętnikarsko-kronikarskiego. Policyjny profiler pracujący na codzień w niemieckiej Bremie zwraca uwagę Czytelnika i pobieżnie wyjaśnia istotę nekrofilii czy mutylacji jak też znaczenie słowa "personalizacja", które w jego fachu jest niebywale intrygujące oraz wiele innych. Sporo poświęcono analizom i klasyfikacji zachowania sprawcy. Autor stara się dość szczegółowo ukazać precyzję i drobiazgowość pracy w policyjnym laboratorium.

Kilka przypadków z jakimi zetknął się w swojej pracy Petermann zostało opisanych przez niego, a kilka streszczonych w jednym rozdziale jaki dotyczy morderstw popełnianych przez ludzi tworzących wspólny związek. Sprawy szokujące, drastyczne i jednocześnie będące dalekimi od amerykańskich obrazów ze scen zbrodni,których dopuszczają się niezwykle niebezpieczni i nadzwyczaj okrutni seryjni mordercy. Większość spraw jakimi zajmował się bremeński profiler jest bardzo zwyczajnymi zbrodniami w których często motywem jest chęć zdobycia pieniędzy czy chęć wyzwolenia się od partnera-tyrana. Innego rodzaju zbrodniami są czyny o charakterze seksualnym, które dla Petermanna stanowią klasę zagadek szczególnego rodzaju. Wielu ze sprawców wizytuje w więzieniach lub odwiedza ich domy po tym jak opuścili miejsce odosobnienia. Pomaga to w jego pracy zrozumieć wiele przemilczanych w czasie zatrzymania, śledztwa i procesu elementów składających się na całokształt zachowania przed i po popełnieniu zbrodni. Profiler zawarł w zbiorze też i opis swojego niepowodzenia. Przyznał się do błędu w ocenie w jednej ze spraw jakie prowadził i uznawał za sprawcę niewinnego człowieka co omal nie zakończyło się skazaniem. Po latach przyszła z pomocą Petermannowi rozwojowa nauka. Testy DNA wykluczyły sprawstwo jego podejrzanego, a pozwoliły na ujęcie właściwego poszukiwanego. Wiąże się z tym ciekawostka niemieckiej kryminalistyki i kryminologii. Ów niesłusznie podejrzewany był uczestnikiem pierwszego testu DNA w sprawie przestępstwa popełnionego w Niemczech jak też stał się pierwszym w tym kraju jakiego uniewinniono dzięki wspomnianej metodzie.

Lubujący się w takich zbiorach sensacyjnych faktów nie powinni pominąć "Na tropach zła. Raporty profilera" Axela Petermanna mimo, że jest to przykład literatury jaka pozostawia wiele do życzenia. Nazbyt "szkolna" ale nie obarczona mentorskim zadufaniem.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zanim nadejdzie monsun

"Jeśli płaczesz, bo słońce zniknęło z twojego życia, przez łzy nie zobaczysz gwiazd." Rabindranath Tagore Ciepłe, przyjemne i wzruszające z...

zgłoś błąd zgłoś błąd