Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pieniądze / Dinero

Tłumaczenie: Marcin Kurek
Seria: Europejski Poeta Wolności
Wydawnictwo: słowo/obraz terytoria
7,67 (3 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
1
7
0
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Dinero
data wydania
ISBN
9788374530354
liczba stron
96
słowa kluczowe
system, ofiary, zniewolenie
kategoria
poezja
język
polski
dodała
patrikijaa

W tomie Pieniądze odnowa sposobu pisania, pozbawienie hiszpańskiego języka poetyckiego zbędnej retoryki i ozdób, konstrukcja wiersza przypominająca serie filmowych migawek łączy się z przekonaniem, że literatura nie powinna milczeć o społecznym wymiarze rzeczywistości. Autor wykorzystuje tu znaną formułę mówienia w imieniu „pozbawionych głosu”, wykluczonych, przegranych, opuszczonych. W...

W tomie Pieniądze odnowa sposobu pisania, pozbawienie hiszpańskiego języka poetyckiego zbędnej retoryki i ozdób, konstrukcja wiersza przypominająca serie filmowych migawek łączy się z przekonaniem, że literatura nie powinna milczeć o społecznym wymiarze rzeczywistości. Autor wykorzystuje tu znaną formułę mówienia w imieniu „pozbawionych głosu”, wykluczonych, przegranych, opuszczonych. W niespełna czterdziestu tekstach czyni narratorami zwykłych ludzi, którzy w pogoni za sukcesem padli ofiarą systemu, nieuczciwości, a czasem własnych braków. Każdy wiersz to mikroopowieść o dramacie przeżywanym przez bohatera i jego najbliższych, bardzo oszczędna w środkach, ale przez to wyrazista i poruszająca, w której tytułowe pieniądze jawią się jako symbol współczesnego zniewolenia.

 

źródło opisu: terytoria.com.pl/

źródło okładki: terytoria.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 641
Bosy_Antek | 2012-06-06
Na półkach: Przeczytane

Zacznę z przytupem. Rok 1887. Jan Kasprowicz wydaje cykl czterdziestu sonetów pod wspólnym tytułem "Z chałupy." Zbiór to dość niezwykły, bo na tle kształtujących się nurtów modernistycznych (dekadentyzm, oderwany od rzeczywistości symbolizm etc.)w bardzo dosłowny, naturalistyczny wręcz sposób, ujawnia bolesną prawdę o polskiej wsi schyłku XIX wieku.

Bieda. Wyzysk. Wegetacja. Ludzkie wraki snują się między zagrodami. Chude krowy nie dają mleka. Jałowa ziemia nie rodzi niczego prócz chwastów. Żebranie staje się jedynym sposobem, by utrzymać siebie i rodzinę. Wieś raz na zawsze traci swój fałszywy sielankowy urok, jaki wymówili nam Kochanowski pospołu z romantykami, widzącymi w prowincji nieskażoną zepsuciem przestrzeń kulturotwórczą.

U Kasprowicza dramat goni dramat. Przykład trzynasty z brzegu:

XIII

Pierwsze lata, kiedy się pobrali,
Szczęście kwitło jak w polu makówki,
Mieli chatę, szkapsko i dwie krówki,
Byli młodzi - siali i sprzątali...

Ale potem - niech się Bóg pożali...
Ciężkie zimy i ciężkie przednówki
I w pierzynie wciąż liczniejsze główki -
Poszło bydło, chata i tak dalej.

Dziś, jak dzieje się zwykle z tą sprawą,
Kiedy kłopot zagnieździ się w łoże,
Kiedy bieda pochwyci za szyję:

On zakończył w karczmisku pod ławą,
Dzieci w służbie, a ona, niebożę,
Od wsi do wsi, dziś żebrze i pije...

Oczywiście dziś komuś może pobrzmiewać to cepelią pachnącą naftaliną. Jednak nie dajmy się zbyt łatwo zwieść kostiumom, w jakich paradują owi nieszczęśnicy. Wszystko jest jak najbardziej realne i boleśnie wiarygodne.

Tym wiarygodniejsze, że podobne tony znajdziemy w tomie wierszy pt. "Pieniądze" autorstwa hiszpańskiego poety Pablo Garcii Casado. Tegorocznego laureata nagrody Europejski Poeta Wolności.

Sewilla Wschodnia

To mężczyzna, który idzie sam przez osiedle. We wtorek rano, w porze,
gdy wszyscy pracują. Patrzy na swój telefon, sprawdza, czy dobrze
działa, czy ma zasięg i pełne baterie. Jeszcze może kontrolować sytuację.
To mężczyzna, który czeka na wiadomość, wyszedł z domu, bo musi
pomysleć, pomyśleć o czymś. Żona patrzy na niego z balkonu z dzieckiem
na rękach, pod koszulą piersi obwisłe od karmienia. Piersi kiedyś
wysmarowane brylantyną, szaleństwo w dyskotece, wszyscy ci faceci
i tylko ty, z tą twarzą ptaka. Chodź, zabiorę cię z tego piekła, robię trochę
w biznesie. Ten sam mężczyzna, który dziś klęka przed bankomatem
i błaga, wybacz nam, Panie, wybacz.

"Pieniądze" biją na głowę większość poetyckiej dłubaniny, jaka ukazała się w tym roku w Polsce. W Polsce, gdzie główny nurt poezji, o której rozpisują się opiniotwórczy krytycy, szerokim łukiem omija nie tylko kwestie społeczne ale w ogóle rzeczywistość jako taką. Wszystko w naszej poezji musi unosić się w narcystyczno-onanistycznym sosie wybujałego "Ja mówiącego", które tak naprawdę nie mówi nikomu nic o niczym i nikogo nie interesują jego mamroty.

Casado natomiast miażdży realizmem, wyczuciem historycznej chwili, gdyż obserwując upadek własnego kraju, staje się tak naprawdę kronikarzem kończącego się nieudanego eksperymentu, jakim był (?) kapitalizm.

Jego wiersze, ostatnie zapisy z dziennika pokładowego tonącego państwa, układają się w panoramę losów ludzi, którzy zaufali kapitałowi, uwierzyli we własne szczęście, w dobrobyt, w niekończącą się fiestę, jaką miało być życie obywateli Zachodu...


Dziś zmuszani są do upokarzających gestów, słów, umów. Krążą w poszukiwaniu jakiejkolwiek pracy. Stale się dokształcają, chcąc uzbroić się w kolejne dyplomy, by ruszyć do walki o utrzymanie się na powierzchni społeczeństwa. Chwytają się sposobów, jakimi brzydzili się w czasach złudnej prosperity...

Zimne drzwi

Drzwi sobotniego poranka otwierają się na świat szlafroków i kapci,
psów, które ujadając, wybiegają na ulicę. Dzieci tłuką jakąś zabawkę,
zmęczone twarze odpowiadają proszę stąd odejść, nie chcemy niczego
kupować. Oczy po drugiej stronie wizjera, oczy sąsiada. Ale są drzwi,
zza których czuć zapach kawy i słychać radio, prostą muzykę, piosenkę
o dobrych uczuciach. Chciałbyś tam wejść, rozpiąć guzik koszuli i zdjąć
krawat, usiąść razem do śniadania. Słyszysz, jak woda z prysznica uderza
o ciało. Ale te drzwi zamykają się tak samo jak inne, uprzejmie, ale na
dobre. Przykro nam, mamy już dużo książek.


Smutna to książka. Jedna z najbardziej przygnębiających i pozbawiających nadziei. Ale tego typu dławiący ton być może uświadomi komuś, na jak kruchych fundamentach budujemy nasze domy. I jak niewiele o życiu wiemy, gdy zignorujemy podstawowy fakt - pieniądze szczęście dają...

PS

Liczba bezrobotnych w Hiszpanii wzrosła w marcu o prawie 39 tys. i osiągnęła rekordowy poziom 4,75 mln. Według danych Eurostatu bezrobocie w tym kraju jest najwyższe w państwach UE i wynosi 23,6 proc.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Gra o tron

Kazirodztwo, fetysze, gloryfikacja osób chorych psychicznie, błędy w fabule, nudne sceny, badziewne dialogi... Ta seria mnie nie porwała. Czułam jedy...

zgłoś błąd zgłoś błąd